Do pełnego otwarcia hoteli jeszcze długa droga



PAP - 08 maja 2021 13:16


Marcin Mączyński z Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego wskazuje, że wciąż zamknięta gastronomia hotelowa, baseny czy bezruch w przemyśle spotkań bezlitośnie przedłużą trudną sytuację branży o kolejne tygodnie.

"Mmimo, że po raz pierwszy od dłuższego czasu poznaliśmy harmonogram luzowania gospodarki, to obowiązujące limity, wciąż zamknięta gastronomia hotelowa, baseny czy bezruch w przemyśle spotkań bezlitośnie przedłużają trudną sytuację naszej branży o kolejne tygodnie" - wskazał.

W związku z tym, że w kwietniu branża hotelarska była zamknięta, w maju nadal nie możemy normalnie funkcjonować, a pomoc z PFR zakończyła się z końcem marca. "Oczekujemy niezwłocznego wsparcia, które zrekompensuje straty po tym czasie" - podkreślił.

Hotel, pensjonat, ośrodek wypoczynkowy – szukasz ciekawych ofert inwestycyjnych? Sprawdź PropertyStock.pl

Hotelerze bardzo na zapowiadane od dawna wsparcie. "Szczególnie, że otwarcie branży nie oznacza jednoczesnego zysku obiektów, a popyt na usługi noclegowe będzie się odbudowywał stopniowo" - wskazał ekspert.

Przypomniał, że z ostatnich badań Izby wynika, że hotelarze spodziewają się pierwszych zysków najwcześniej w 2023 roku. "Dlatego też chcemy rozmawiać z rządem na temat nowych rozwiązań zwiększających popyt w branży hotelarskiej" - dodaje Mączyński.

Zgodnie z opublikowanym rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. od 8 maja do 5 czerwca przywrócona zostaje działalność hoteli w reżimie sanitarnym i z limitem 50 proc. zajętych pokoi. Do 14 maja posiłki dla gości hotelowych mogą być dostarczane do pokoju i to tylko tym, którzy spędzą w obiekcie co najmniej jedną dobę.