EEC 2021: Hotelarstwo - nowe otwarcie (relacja z debaty i galeria zdjęć)



www.propertynews.pl - 24 września 2021 08:30


Rynek hotelowy odbudowuje się w niejednorodnym tempie. Nad branżą wciąż kładzie się cień niepewności. Biznes uczy się na nowo hotelarstwa - to wnioski z dyskusji „Turystyka – nowe otwarcie”, która odbyła się podczas EEC.


{film;20565}

- Okres pandemiczny przyniósł duże zmiany w preferencjach konsumenckich, a okres lockdownu wywarł wielki wpływ na zachowania - mówił podczas debaty w ramach EEC 2021  Andrzej Gut-Mostowy, sekretarz stanu, Ministerstwo Rozwoju i Technologii, pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów do spraw promocji polskiej marki, wspominając o tzw. turystyce niepewności.

Hotel, pensjonat, ośrodek wypoczynkowy – szukasz ciekawych ofert inwestycyjnych? Sprawdź PropertyStock.pl

- Jesteśmy niepewni dnia następnego, jeśli chodzi o rozwój pandemii, podróżujemy bliżej, w bezpieczne regiony, rezerwujemy w maksymalnie bliskim okresie czasu, by obniżyć ryzyko - wyjaśnia minister. - Wiele tych zjawisk oraz problemy na rynku pracy w HoReCa spowodowały, że turystyka stała się sektorem niepewnym i budowanie na nim pewnych scenariuszy gospodarczych jest w tej chwili zdecydowanie osłabione - dodał.

Zdaniem Ireneusza Węgłowskiego, prezesa Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego, przewodniczącego rady, Polska Organizacja Turystyczna nastroje są umiarkowanie optymistyczne, ale niepewność pozostaje. Ekspert zaznacza, że branża hotelowa nie jest jednorodna. - Według naszych danych niektóre hotele w okresie wakacyjnym nadrobiły częściowo straty, ale wielu obiektom, w tym hotelom sieciowym zlokalizowanym w miastach i opartym o segment MICE czy sprofilowanym na zagraniczny biznes, niestety, się to nie udało - mówi prezentując najnowsze dane za wrzesień. -  65 proc. obiektów w Polsce zanotowało frekwencję powyżej 75 proc. a 85 proc. hoteli odnotowało frekwencję powyżej 40 proc., w grupie wypoczynkowej cztery na pięć hoteli zanotowały frekwencję powyżej 70 proc. podczas gdy w grupie biznesowej i MICE poziom 70-proc. frekwencji uzyskało tylko 23 proc. hoteli. Tę niejednorodność należy brać pod uwagę przy prognozach na przyszłość - zaznaczył.

Zarządzanie hotelem - jak praca na giełdzie

- Niepewność, zarówno w sektorze gościa indywidualnego, jak i w branży MICE jest bardzo duża - mówił podczas panelu w ramach EEC 2021 Michał Kozak, prezes zarządu Hotel Arłamów SA, ale zaznacza, że mimo to podchodzi optymistycznie do biznesu. Wskazuje również na różnorodność doświadczeń, które na nowo rozrysowują mapę zachowań konsumenckich. - Zarządzanie obiektem przypomina dziś pracę na giełdzie. Wskaźniki cały czas rosną albo spadają, w zależności liczby zachorowań, decyzji rządu czy ogólnego przekonania do podróży. Uczymy się na nowo hotelarstwa, bo zachowania konsumenckie są odmienne od stabilnych zachowań konsumenckich, z którymi mieliśmy do czynienia w 2019 r. - mówił.

Michał Kozak podkreślił, że turystyka w segmencie przyrodniczym jest bardzo pożądana, ale we wrześniu i październiku notowane są wzrosty w sektorze MICE. - Grup konferencyjnych jest bardzo dużo - przyznaje. - Mamy moment, w którym możemy sobie pozwolić na oddech, ale długoterminowo sytuacja jest bardzo trudna. Mamy do czynienia z dużą inflacją, odwróconym rynkiem pracownika w sektorze hotelarskim, dużą korektą na rynku wynagrodzeń, dużym wzrostem cen produktów spożywczych i widmem czwartej fali. Robimy założenia i plany, ale są one obarczone bardzo dużą niepewnością - przyznał prezes zarządu Hotel Arłamów SA.

MICE - powrót będzie dłuższy 

- Trzy fale pandemii to spadek ruchu turystycznego o 73 proc. w stosunku do 2019 roku - poinformował Marcin Różycki, wiceprezes Polska Organizacja Turystyczna. - Według danych UNWTO, w 2023 i 2024 uda się wrócić do poziomów z 2019. Myślę, że to możliwe, jeśli chodzi o segment turystyczny, ale wątpię by udało się osiągnąć ten cel w sektorze biznesowym i MICE.

Z danych ICCA wynika, że w 2019 roku Polska zajmowała 19. miejsce na świecie. Zanotowaliśmy spadek o 80 proc. jeśli chodzi o liczbę kongresów, targów i konferencji  - mówi. - Powrót do kondycji potrwa na pewno dłużej niż w przypadku obiektów turystycznych.

Hotele - przyszłość bez wysypu otwarć

- Nastroje na inwestycje hotelowe są krytyczne. Pamiętajmy, że nieruchomości buduje się z kredytów, a dane korespondujące z nastrojami są brane pod uwagę przy określaniu ryzyka kredytowego. W tej chwili w sektorze bankowym hotelarstwo dostało „bana” - dodał Rafał Szmytke, prorektor Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula i zwraca uwagę na to, że hotel jest ogromną inwestycją. - Zdobycie kredytu na hotel graniczy z cudem. Nie sądzę, by w najbliższym czasie podjęto dużo decyzji inwestycyjnych na rynku hotelowym. Inne przedsięwzięcia są zamrożone, m.in. z powodu niepewności, ale i szalejących cen materiałów czy robocizny.

Jaki będzie skutek? - Biorąc pod uwagę długość procesu inwestycyjnego, czyli 5-6 lat i zakładając, że wrócimy do poziomów sprzed pandemii, trzeba się liczyć z tym, że czeka nas mało otwarć - prognozował Rafał Szmytke.

 Gminy nie zamrażają inwestycji

- W minione wakacje branża turystyczna w Beskidach złapała oddech - potwierdził Jerzy Pilch, wójt gminy Brenna. - To pokazuje, że jest potrzeba i dopasowania potencjału takich miejscowości jak Brenna do oczekiwań turysty.

Podkreśla, że jako gmina przejmuje nastroje niejako w formie „promieniowania” od hotelarzy i biznesu turystycznego. - Rzeczywiście odczuliśmy tąpnięcie podobnie jak inne gminy górskie, ale udało się przebrnąć przez trudny okres - mówi i zaznacza, że duże znaczenie ma odpowiednio ustawiony kalendarz wydarzeń sportowych, turystycznych kulturalnych. - Nawet jeśli mamy do czynienia z obostrzeniami w obiektach noclegowych, turysta może przebywać w przestrzeni publicznej. Liczymy na to, że prognozy sezonu zimowego będą optymistyczne. Dziś możliwości i potencjał naszej gminy jest spory.

Bon turystyczny - promocja Polski

Z danych zebranych przez resort wynika, że obiekty, które w ostatnich miesiącach zanotowały najwyższą frekwencję, jednocześnie zanotowały największą liczbę wykorzystanych bonów turystycznych - dodał Andrzej Gut-Mostowy i przypomina, że w styczniu br. wprowadzono zmianę w ustawie, która pozwala wykorzystywać bon turystyczny na imprezy jednodniowe.

W efekcie wiele podmiotów takich jak parki rozrywki, czy aquaparki powiększyło grono beneficjentów bonu. - Zaobserwowaliśmy kilka pozytywnych skutków, m.in. większe zainteresowanie turystyką krajową, wzrost udziału rodzin wielodzietnych korzystających z usług turystycznych i noclegów. Bon turystyczny pokazał też, jak istotna jest rola państwa w sytuacjach kryzysowych - podsumował.