Partnerzy portalu
EEC 2021: Hotelarstwo - nowe otwarcie (relacja z debaty i galeria zdjęć) Uczestnicy sesji „Turystyka – nowe otwarcie” podczas EEC 2021 dyskutowali o kondycji rynku hotelowego w Polsce/ fot. PTWP

EEC 2021: Hotelarstwo - nowe otwarcie (relacja z debaty i galeria zdjęć)

Autor: www.propertynews.pl Data: 24 września 2021 08:30

Rynek hotelowy odbudowuje się w niejednorodnym tempie. Nad branżą wciąż kładzie się cień niepewności. Biznes uczy się na nowo hotelarstwa - to wnioski z dyskusji „Turystyka – nowe otwarcie”, która odbyła się podczas EEC.

- Trzy fale pandemii to spadek ruchu turystycznego o 73 proc. w stosunku do 2019 roku - poinformował Marcin Różycki, wiceprezes Polska Organizacja Turystyczna. - Według danych UNWTO, w 2023 i 2024 uda się wrócić do poziomów z 2019. Myślę, że to możliwe, jeśli chodzi o segment turystyczny, ale wątpię by udało się osiągnąć ten cel w sektorze biznesowym i MICE.

Z danych ICCA wynika, że w 2019 roku Polska zajmowała 19. miejsce na świecie. Zanotowaliśmy spadek o 80 proc. jeśli chodzi o liczbę kongresów, targów i konferencji  - mówi. - Powrót do kondycji potrwa na pewno dłużej niż w przypadku obiektów turystycznych.

Hotele - przyszłość bez wysypu otwarć

- Nastroje na inwestycje hotelowe są krytyczne. Pamiętajmy, że nieruchomości buduje się z kredytów, a dane korespondujące z nastrojami są brane pod uwagę przy określaniu ryzyka kredytowego. W tej chwili w sektorze bankowym hotelarstwo dostało „bana” - dodał Rafał Szmytke, prorektor Szkoły Głównej Turystyki i Hotelarstwa Vistula i zwraca uwagę na to, że hotel jest ogromną inwestycją. - Zdobycie kredytu na hotel graniczy z cudem. Nie sądzę, by w najbliższym czasie podjęto dużo decyzji inwestycyjnych na rynku hotelowym. Inne przedsięwzięcia są zamrożone, m.in. z powodu niepewności, ale i szalejących cen materiałów czy robocizny.

Jaki będzie skutek? - Biorąc pod uwagę długość procesu inwestycyjnego, czyli 5-6 lat i zakładając, że wrócimy do poziomów sprzed pandemii, trzeba się liczyć z tym, że czeka nas mało otwarć - prognozował Rafał Szmytke.

 Gminy nie zamrażają inwestycji

- W minione wakacje branża turystyczna w Beskidach złapała oddech - potwierdził Jerzy Pilch, wójt gminy Brenna. - To pokazuje, że jest potrzeba i dopasowania potencjału takich miejscowości jak Brenna do oczekiwań turysty.

Podkreśla, że jako gmina przejmuje nastroje niejako w formie „promieniowania” od hotelarzy i biznesu turystycznego. - Rzeczywiście odczuliśmy tąpnięcie podobnie jak inne gminy górskie, ale udało się przebrnąć przez trudny okres - mówi i zaznacza, że duże znaczenie ma odpowiednio ustawiony kalendarz wydarzeń sportowych, turystycznych kulturalnych. - Nawet jeśli mamy do czynienia z obostrzeniami w obiektach noclegowych, turysta może przebywać w przestrzeni publicznej. Liczymy na to, że prognozy sezonu zimowego będą optymistyczne. Dziś możliwości i potencjał naszej gminy jest spory.

Bon turystyczny - promocja Polski

Z danych zebranych przez resort wynika, że obiekty, które w ostatnich miesiącach zanotowały najwyższą frekwencję, jednocześnie zanotowały największą liczbę wykorzystanych bonów turystycznych - dodał Andrzej Gut-Mostowy i przypomina, że w styczniu br. wprowadzono zmianę w ustawie, która pozwala wykorzystywać bon turystyczny na imprezy jednodniowe.

W efekcie wiele podmiotów takich jak parki rozrywki, czy aquaparki powiększyło grono beneficjentów bonu. - Zaobserwowaliśmy kilka pozytywnych skutków, m.in. większe zainteresowanie turystyką krajową, wzrost udziału rodzin wielodzietnych korzystających z usług turystycznych i noclegów. Bon turystyczny pokazał też, jak istotna jest rola państwa w sytuacjach kryzysowych - podsumował.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz