Partnerzy portalu
"Minimalizacja strat". Prezes PLL LOT o sytuacji w firmie Zdaniem Rafała Milczarskiego, LOT realnie będzie mógł zaobserwować poprawę w ruchu lotniczym dopiero wtedy, kiedy rozpocznie się sezon letni/ fot. Shutterstock

"Minimalizacja strat". Prezes PLL LOT o sytuacji w firmie

Autor: PAP Data: 04 października 2021 09:08

Odbudowa ruchu pasażerskiego w najbliższych miesiącach będzie zależeć od rozwoju pandemii; nadzieją są Stany Zjednoczone, które od listopada pozwolą na wjazd Europejczykom - mówi prezes PLL LOT Rafał Milczarski. 2021 to dla spółki rok minimalizacji strat z powodu pandemii – dodaje.

- Latem tego roku ponownie uruchomiliśmy "LOT na wakacje". Pierwszy raz było to w 2020 r. Wówczas program ten zakończył się sukcesem - powiedział Milczarski dziennikarzom w Dubaju przy okazji Expo 2020.

Przyznał jednak, że z ekonomicznego punktu widzenia "to cały czas była minimalizacja strat, a nie maksymalizacja zysków". - Obawiam się, że w roku 2021 r. to cały czas jest minimalizacja strat i z tym się niestety trzeba pogodzić - powiedział.

Hotel, pensjonat, ośrodek wypoczynkowy – szukasz ciekawych ofert inwestycyjnych? Sprawdź PropertyStock.pl

Od czego będzie zależeć odbudowa ruchu pasażerskiego?

W ocenie szefa narodowego przewoźnika odbudowa ruchu pasażerskiego w najbliższych miesiącach będzie zależeć od tego, jak będzie się kształtował rozwój pandemii i jakie będą warunki zdrowotne. - Jakąś jaskółką nadziei jest to, że Stany Zjednoczone od listopada pozwolą Europejczykom wjeżdżać do swojego kraju - wskazał. (...)

Milczarski przyznał, że amerykańskie ograniczenia "bardzo mocno uderzyły" w LOT w sensie ekonomicznym. - Ruch transatlantycki jest ruchem, który bardzo istotne znaczenie odgrywa w modelu biznesowym każdego europejskiego przewoźnika. I niestety, każdy europejski przewoźnik lotniczy myślę, że był w takim samym, jeśli nie w większym stopniu jeszcze niż my - dotknięty tymi zakazami ruchu do Stanów Zjednoczonych - ocenił.

Zaznaczył, że to nie oznaczało, że w ogóle nie było rejsów LOT do USA - one się odbywały i odbywają, ale w ograniczonym zakresie, ponieważ część pasażerów nie posiadając amerykańskiego obywatelstwa albo specjalnych zezwoleń, nie może latać.

Wzmożone zainteresowanie lotami do USA

- Po ogłoszeniu decyzji przez Stany Zjednoczone, obserwujemy wzmożone zainteresowanie wyszukiwaniem połączeń do tego kraju, co nas ogromnie cieszy i mam nadzieję, że to jest taka jaskółka, która spowoduje to, czego wszyscy pragną, czyli powrotu do normalności - powiedział prezes.

Zdaniem Milczarskiego, LOT realnie będzie mógł zaobserwować poprawę w ruchu lotniczym dopiero wtedy, kiedy rozpocznie się sezon letni, czyli w kwietniu 2022 r. "Nam jest trudno w tej chwili cokolwiek przewidywać. Możemy tak naprawdę przewidywać na około miesiąc, cztery dni do przodu. A z tych danych, które są szczątkowe, bardzo trudno się projektuje cokolwiek" - wyjaśnił.

W ocenie szefa LOT-u, wielkim wyzwaniem pozostaje Azja. - Rozwój LOT-u staraliśmy się przeprowadzić w sposób zrównoważony, czyli nie stawiać wszystkiego na "nodze transatlantyckiej", ale i na azjatyckiej. Realizujemy szczątkowe rejsy do Korei, podobnie z Japonią. Singapur jest zamknięty, jeśli chodzi o rejsy do Chin to też mamy podobne kłopoty. Sytuacja pandemiczna nie pozwala nam jeszcze na powrót do normalności. Myślę, że dużo czasu będzie musiało upłynąć, zanim do Azji wrócimy - szacuje szef narodowego przewoźnika.

Milczarski przyznał, że spółka operuje w trudnej, pandemicznej sytuacji, i "każdego dnia musi podejmować bardzo trudne decyzje".

- Przez cały okres pandemii zajmowaliśmy się tym, żeby "spalić" jak najmniej pieniędzy, żeby w umiejętny sposób sterować naszą podażą. Tam, gdzie widzieliśmy, że ewidentnie jej nie ma albo jest niewystarczająca, staraliśmy się przebookowywać pasażerów na inne rejsy i kasować je w sposób elastyczny. I to rzeczywiście pozwalało nam przynajmniej pokrywać koszt zmienny tej działalności - tłumaczył.

Wzrost kosztów paliwa

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz