Partnerzy portalu
Tajlandia szuka nowych pomysłów na rozwój turystyki w pandemii Tajlandia wprowadziła ułatwienia dla podróżnych z kilkudziesięciu państw/ fot. Shutterstock

Tajlandia szuka nowych pomysłów na rozwój turystyki w pandemii

Autor: PAP Data: 09 listopada 2021 15:46

Od początku listopada, gdy Tajlandia wprowadziła ułatwienia dla podróżnych z kilkudziesięciu państw, w kraju widać wzrost liczby zagranicznych gości. Branża turystyczna szuka jednak sposobu, jak rozwijać się mimo niezbyt optymistycznych prognoz.

Ponad 20 tys. zagranicznych turystów wjechało do Tajlandii od początku listopada, gdy kraj otworzył 17 swoich prowincji dla podróżnych z kilkudziesięciu państw - przekazały tamtejsze władze. Przekazane dane dotyczą dni 1-6 listopada.

Większość podróżnych - 12,9 tys. osób - wylądowała na stołecznym lotnisku Suvarnabhumi. 6,7 tys. turystów przekroczyło granicę na wyspie Phuket, 309 osób na Samui, a 83 - w mieście Chiang Mai w północnej części kraju. Największą grupę przyjezdnych stanowią obywatele Stanów Zjednoczonych. Na kolejnych miejscach pod względem liczby przyjazdów są urlopowicze z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Japonii, Korei Południowej, Rosji, Szwajcarii, Szwecji, Francji i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Na liście brakuje Chin, których mieszkańcy w ubiegłych latach stanowili około jednej czwartej obcokrajowców spędzających wakacje w Tajlandii. Powodem są restrykcyjne przepisy egzekwowane przez władze w Pekinie, w tym uciążliwa obowiązkowa kwarantanna dla wszystkich powracających z zagranicy.

Hotel, pensjonat, ośrodek wypoczynkowy – szukasz ciekawych ofert inwestycyjnych? Sprawdź PropertyStock.pl

Tajlandia - otwarcie na zagranicznych turystów

Tajlandia jest pierwszym krajem regionu, który na szeroką skalę otwiera ruch międzynarodowy. Przed pandemią ok. 20 proc. jej PKB pochodziło z masowej turystyki, a w 2020 roku królestwo straciło na zamknięciu granic około 50 mld USD. Liczba zagranicznych wczasowiczów spadła wówczas o 83 proc. - z niemal 40 mln w 2019 roku do 6,7 mln.

W 2021 roku straty mogą być jeszcze większe. We wrześniu centrum badawcze Kasikorn prognozowało, że azjatycki kraj odwiedzi w tym roku zaledwie 150 tys. cudzoziemskich wczasowiczów - to mniej niż 0,5 proc. stanu sprzed pandemii.

Dziennik "Bangkok Post" pisze, że chociaż obecny, długo wyczekiwany napływ podróżnych może być pozytywnym sygnałem dla branży turystycznej, to pozostaje w jaskrawym kontraście z czasem sprzed pandemii, gdy kraj odwiedzały średnio 3 mln turystów miesięcznie.

Gazeta zwraca uwagę, że nie spełniły się rządowe prognozy dotyczące liczby turystów w ramach pilotażowego programu, który od początku lipca do końca października funkcjonował na wakacyjnych wyspach Phuket i Samui. Zamiast spodziewanych 100 tys. wczasowiczów przez pierwsze trzy miesiące w sumie zanotowano przyjazd zaledwie ok. 60 tys. osób. Tajlandzki urząd ds. turystyki (TAT) trzykrotnie rewidował w tym roku swoje prognozy dotyczące ożywienia rynku.

Tajlandia: niewielkie zainteresowanie rezerwacjami hotelowymi 

Mimo listopadowego rozluźnienia regulacji na razie nie widać dramatycznego wzrostu liczby rezerwacji hotelowych, co - jak pisze dziennik - jest zgodne z zapowiedziami wielu ekspertów, według których w najbliższym czasie nie dojdzie do pełnego uzdrowienia turystyki. W listopadzie w hotelach w całym kraju zajęte jest zaledwie ok. 25 proc. pokoi.

Dużym kłopotem dla branży pozostaje nieobecność turystów z Chin, który zazwyczaj masowo podróżowali w czasie przypadających na luty obchodów Chińskiego Nowego Roku. Z powodu utrzymywanej przez ChRL polityki zera tolerancji dla nowych przypadków koronawirusa masowy powrót do Tajlandii podróżnych z tego kraju nie jest na razie brany pod uwagę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz