Partnerzy portalu
Turystyka wróci do normalności nie wcześniej niż w 2023 r. 2021 rok powinien być lepszy dla turystyki; fot. unsplash.com

Turystyka wróci do normalności nie wcześniej niż w 2023 r.

Autor: PAP Data: 01 maja 2021 11:05

2021 powinien być lepszy dla turystyki, biorąc pod uwagę, że z noclegu w naszym kraju skorzysta ok. 17-18 mln turystów - powiedziała PAP Paula Kukołowicz z Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

  • Względnie korzystna sytuacja na rynku pracy w Polsce, a także ogólny wzrost aktywów finansowych Polaków (szacowany na 140 mld zł) wskazują, że nie powinniśmy mieć do czynienia ze spadkiem krajowego popytu na usługi turystyczne.
  • Turystyka międzynarodowa była zawsze bardziej dochodowa niż turystyka krajowa. W 2018 r. średnie wydatki poniesione w naszym kraju w przeliczeniu na jednego turystę zagranicznego wyniosły 1760 zł, zaś średnie wydatki w przeliczeniu na jednego turystę krajowego zaledwie 996 zł.
  • W przypadku turystyki biznesowej pandemia na trwałe zmieni zachowania części konsumentów.

Jak zaznaczyła ekspertka z zespołu strategii PIE, pomimo że pandemia towarzyszy nam już od roku, to sytuacja epidemiczna wciąż jest daleka od stabilności. Dla turystyki głównym źródłem tej niestabilności są pojawiające się nowe mutacje wirusa, a także wolny i nierówny między krajami postęp akcji szczepień - oceniła.

2021 rok lepszy dla turystyki niż 2020

Wskazała, że eksperci Światowej Organizacji Turystyki Narodów Zjednoczonych (UNWTO) przewidują, że powrót turystyki międzynarodowej do przedpandemicznej normalności nastąpi nie wcześniej niż w 2023 r., przy czym tylko połowa z nich uznaje, że rok 2021 okaże się lepszy niż rok 2020.

Hotel, pensjonat, ośrodek wypoczynkowy – szukasz ciekawych ofert inwestycyjnych? Sprawdź PropertyStock.pl

Jej zdaniem oznaczałoby to, że z noclegu w naszym kraju skorzysta około 17-18 mln turystów. "Ten, na pierwszy rzut oka pozytywny scenariusz, wynika przede wszystkim z faktu, że polska turystyka była tradycyjnie zdominowana przez ruch turystów krajowych, którzy przed pandemią odpowiadali za 80 proc. wszystkich udzielonych noclegów. Równocześnie względnie korzystna sytuacja na rynku pracy, widoczna we wzroście zatrudnienia (47 tys. rok do roku), oraz względnie niskim poziomie bezrobocia, a także ogólny wzrost aktywów finansowych Polaków (szacowany na 140 mld zł) wskazują, że nie powinniśmy mieć do czynienia ze spadkiem krajowego popytu na usługi turystyczne" - podała.

Jak zaznaczyła, nie oznacza to wcale, że jest dobrze. "Przede wszystkim dlatego, że turystyka międzynarodowa była zawsze bardziej dochodowa niż turystyka krajowa. W 2018 r. średnie wydatki poniesione w naszym kraju w przeliczeniu na jednego turystę zagranicznego wyniosły 1760 zł, zaś średnie wydatki w przeliczeniu na jednego turystę krajowego zaledwie 996 zł" - podała.

"Zatem strata dochodów branży turystycznej będzie większa niż wynikałoby to ze spodziewanego spadku ruchu turystycznego" - dodała.

Według Kukołowicz ogólne dane o ruchu turystycznym nie pokazują również zróżnicowanej sytuacji poszczególnych sektorów. "Względnie w najlepszej sytuacji będzie sektor turystyki rekreacyjnej" - oceniła.

Dodała, że w tym kontekście warto wspomnieć o widocznym wzroście zainteresowania usługami kampingowymi. W całym 2020 r. przy ogólnym spadku ruchu turystycznego o 45 proc., ruch na polach campingowych spadł tylko o 24 proc. "Można mieć jednak wątpliwości, czy rozwój turystyki campingowej, w wielu aspektach niskobudżetowej, przyczynia się do rozwoju branży turystycznej w Polsce" - wskazała.

Turystyka biznesowa kuleje

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz