Warszawa: Brytyjczyk podpalił pokój hotelowy. Został zatrzymany



PAP - 01 września 2020 13:23


Policjanci z warszawskiej Woli zatrzymali 50-letniego obywatela Wielkiej Brytanii, który podejrzany jest o podpalenie pokoju hotelowego i grożenie swojej byłej partnerce pozbawieniem życia - poinformowała we wtorek PAP rzeczniczka wolskiej policji kom. Marta Sulowska.

Jak przekazała policjantka, do zdarzenia doszło kilka dni temu w jednym z hoteli na warszawskiej Woli. "Z informacji wynika, że mężczyzna wynajął apartament znajdujący się na czwartym piętrze budynku" - powiedziała komisarz.

Wskazała, że po jakimś czasie mężczyzna zniszczył wszystko, co było w pokoju, wyrwał zamocowany na ścianie telewizor i wyrzucił go przez okno. "W końcu w akcie desperacji podpalił pokój i uciekł. Zniszczeniu uległy wszystkie rzeczy - łóżko, meble, kabina prysznicowa, całkowitemu uszkodzeniu uległy też ściany i sufit" - zaznaczyła. Dodała, że straty w wyniku podpalenia wyniosły ok. 100 tysięcy złotych.

"Policjanci zabezpieczali miejsce zdarzenia. Wezwano również karetkę pogotowia; nikt nie odniósł obrażeń ciała i nikomu nic się nie stało. Cała akcja przebiegła błyskawicznie i po jej zakończeniu wszyscy mogli powrócić do swoich pokoi. Policjanci przeprowadzili oględziny z udziałem technika kryminalistyki, rozpoczęto szczegółowe ustalenia i poszukiwania sprawcy podpalenia" - tłumaczyła.

Dodała, że funkcjonariusze dotarli do byłej partnerki mężczyzny. "Jak się okazało, 50-latek miał grozić jej pozbawieniem życia, wysyłał liczne wiadomości tekstowe sms" - podała.

Dzień później mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy ze Śródmieścia, gdzie przebywał w innym hotelu. "Policjanci wiedzieli, że mężczyzna jest poszukiwany. Został on doprowadzony do wolskiej komendy, trafił do policyjnej celi" - poinformowała.

50-letni obywatel Wielkiej Brytanii usłyszał zarzuty dotyczące uszkodzenia mienia i kierowania gróźb karalnych. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Za zarzucane mu czyny może grozić do 5 lat więzienia.