Partner portalu
Węgry: Restauratorzy i sprzedawcy nad Balatonem skarżą się na mały ruch Restauratorzy i sprzedawcy nad Balatonem skarżą się na mały ruch; fot. shutterstock

Węgry: Restauratorzy i sprzedawcy nad Balatonem skarżą się na mały ruch

Restauratorzy i sprzedawcy nad Balatonem są rozczarowani niewielkim ruchem po zniesieniu restrykcji związanych z pandemią koronawirusa. O ich sytuacji napisał węgierski portal hvg.hu.

Autor: PAP Data: 24 czerwca 2020 08:50

W ostatni weekend popularne promenady nad Balatonem świeciły - z wyjątkiem Balatonfuered w pobliżu jednej z największych atrakcji nad jeziorem, malowniczego Tihany - pustkami, podobnie jak nabrzeżne restauracje i kawiarnie. W wielu lokalach personelu było więcej niż gości.

Bardzo rzadko pojawiają się wśród gości cudzoziemcy - z reguły są to osoby posiadające nieruchomości nad Balatonem, gdyż turystów wciąż brak - pisze hvg.hu.

Wielu restauratorów podkreśla, że ruch jest tak niewielki, jakby był dopiero początek sezonu, czyli kwiecień-maj. "W czerwcu mamy zwykle 100-150 gości, a teraz dobrze, jak zjawi się 50-60" - powiedział jeden z restauratorów.

Restauratorzy uważają, że Węgrzy mają po pandemii mniej pieniędzy. Kelner w jednym z popularnych lokali powiedział, że wszyscy liczyli, iż po pandemii ludzie gromadnie zaczną przychodzić, ale to nie nastąpiło.

Rzemieślnik sprzedający wyroby rękodzielnicze powiedział, że choć widzi w weekendy wielu spacerowiczów, to ludzie nie wchodzą do restauracji i nie wydają większych sum, tylko ich zakup ogranicza się do langosza (tradycyjny placek węgierski) z budki.

Tę ocenę zdaje się potwierdzać wypowiedź mężczyzny sprzedającego langosze. Powiedział on, że choć w ciągu tygodnia ruch ma nieco mniejszy niż przed pandemią, to w weekendy większy, choć podniósł ceny o 10 proc. - jak mówi - z powodu wzrostu cen surowców.

Właściciel budki w miejscowości Balatonlelle powiedział natomiast, że nawet obniżył ceny w stosunku do ubiegłorocznych, aby przyciągnąć klientów, ale to nie pomogło. "W weekendy zdarzają się wycieczkowicze, ale nie najzamożniejsi: dziś sprzedałem jedną kolę z czterema słomkami. Ludzie nie mają pieniędzy. Jak ktoś przychodzi na spacer, to kupuje sobie piwo w sklepie" - oświadczył.

Restauratorzy i sprzedawcy spodziewają się poprawy w lipcu, gdy zapełnią się hotele i pensjonaty - pisze hvg.hu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.