W wielu sklepach, jak nie w większości, takie lokalne półki już istnieją - ocenił w środę wiceprezes PSL, europoseł Krzysztof Hetman, odnosząc się do nowego programu PiS. Dodał, że w marketach powinno być jeszcze więcej produktów od lokalnych producentów.
Podczas środowej konferencji prasowej w Lublinie wiceprezes PSL, europoseł Krzysztof Hetman został zapytany o zaprezentowany w środę przez PiS program "Lokalna półka", który zakłada wprowadzenie obowiązku, aby markety w swojej ofercie miały minimum 2/3 owoców, warzyw, produktów mlecznych i mięsnych oraz pieczywa pochodzących od lokalnych dostawców.
"Gdyby tłuste koty PiS-u chodziły na zakupy; gdyby pan Jarosław Kaczyński poszedł chociaż raz do sklepu, to mógłby się przekonać, że w wielu sklepach, jak nie w większości, takie lokalne półki już istnieją" - stwierdził Hetman.
Według niego, w niemalże każdym sklepie można znaleźć produkty od lokalnych i regionalnych producentów. "Oczywiście chciałbym, żeby takich produktów było jeszcze więcej, ale gdyby oni tak zeszli na ziemię i naprawdę poszli do sklepu i popatrzyli na te półki, żeby zrobili zakupy, to by się przekonali, że takie produkty są niemalże w każdym jednym obszarze" - dodał europoseł.
Dopytywał, co rząd PiS robił przez ostatnie osiem lat w tej sprawie; ile razy takie postulaty wychodziły ze środowisk rolniczych. "Teraz to obiecują, we wrześniu, na kilkadziesiąt dni przed wyborami, w sytuacji, kiedy doprowadzili do destabilizacji rynku rolnego, kiedy inflacja, do której doprowadzili m.in. oni, doprowadziła do takich wysokich cen w sklepach - i oni teraz takie rzeczy obiecują" - kontynuował kandydat do Sejmu na liście Trzeciej Drogi w okręgu lubelskim.
"To jest skandal, to jest kpina i szczyt hipokryzji. Wstydziliby się teraz takie rzeczy mówić" - dodał Hetman.
Powtórzył, że procent lokalnych produktów powinien być jak największy w sklepach, "ale niech nie mamią konsumentów i rolników, że to się po prostu, ot tak, da zrobić".
Nie przegap najważniejszych wiadomości