Partnerzy portalu
Bokeh: W Polsce od paru lat trwa rewolucja kulinarna (wideo) Andrzej Niski i Tomasz Zaremba, współwłaściciele Bokeh, fot. PTWP

Bokeh: W Polsce od paru lat trwa rewolucja kulinarna (wideo)

Autor: Horecatrends.pl/portalspozywczy.pl Data: 21 sierpnia 2018 12:58

Od rana kawiarnia, wieczorem winebar – tak przedstawia się koncept Bokeh, który mieści się w stołecznych Halach: Gwardii i Koszyki. Z właścicielami lokalu rozmawialiśmy o rosnącej świadomości w społeczeństwie na temat kawy i wina oraz adekwatnie do tego przygotowanej oferty ze strony Bokeh.

Alternatywne metody parzenia i ciekawe wina – tym charakteryzuje się Bokeh. Zdaniem właścicieli lokalu poszczególne rodzaje wina i kawy wzbogacają nasze palety smaków.

– Generalnie dla nas są to podobne rzeczy z perspektywy poszczególnych smaków. Palety, które można opowiedzieć i poznać. I od tego jesteśmy, żeby dać ludziom świadome smaki, których jeszcze nie poznali, nie przeżywali lub przeżywają po raz kolejny, ale na najwyższym poziomie – tłumaczy Andrzej Niski, współwłaściciel Bokeh.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Właściciele Bokeh patrząc na wybory swoich gości, doceniają rosnącą świadomość w społeczeństwie odnoście kawy i wina.

– W Polsce od paru lat jest rewolucja kulinarna. Świadomość każdego naszego gościa, ich paleta smaków poszła bardzo wysoko do góry. W ofercie Bokeh skupiamy się na tym, żeby nasi goście odkryli nowe smaki i mogli rozwinąć swoją paletę smaków, którą już mają. Cała praca, jeśli chodzi o podanie tych smaków jest po naszej stronie – powiedział Tomasz Zaremba, współwłaściciel Bokeh.

– Przeciętny człowiek, który do nas przychodzi jest taką osobą, która miała doświadczenia z lepszymi produktami i która chce iść w tym kierunku, ponieważ smak to jest droga w jedną stronę. Smakiem idziemy do góry. Tak jesteśmy zbudowani. To jest nasza fizjonomia. Świadomość ludzi dotycząca kawy jest coraz wyższa – dodał. 

Właściciele Bokeh chwalą sobie środowisko o charakterze bazarowym, w którym funkcjonują.

– Bardzo nam odpowiada tutaj i na Hali Gwardii system, w którym działamy. Miejsce, gdzie jest mnóstwo punktów z jedzeniem, dzięki czemu pomagamy ludziom dobrać coś do jedzenia np. steka, wegetariańskiego kebaba, pierogów czy żurku. Możemy zaproponować coś, co będzie dopełniało jedno z drugim lub wręcz przeciwnie, na zasadzie kontrastu. Po to tu jesteśmy. Egzystowanie w takim halowo – bazarowym świecie jest super dla nas, ponieważ możemy się dopełniać nawzajem – wyjaśnił Andrzej Niski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz