Partnerzy portalu
Jakie koktajle najchętniej piją Polacy? (wywiad) W koktajlbarach goście coraz częściej pytają o drinki bezalkoholowe lub o koktajle o obniżonej zawartości alkoholu – powiedział w rozmowie z horecatrends.pl Hubert Olczak, współwłaściciel stołecznego baru „NOLA”. / fot. materiały prasowe

Jakie koktajle najchętniej piją Polacy? (wywiad)

Autor: Jakub Szymanek Data: 01 września 2021 20:29

W koktajlbarach goście coraz częściej pytają o drinki bezalkoholowe lub o koktajle o obniżonej zawartości alkoholu – powiedział w rozmowie z horecatrends.pl Hubert Olczak, współwłaściciel stołecznego baru „NOLA”.

Jakub Szymanek: Jak w pandemicznym zamieszaniu radzą sobie koktajlbary?

Hubert Olczak: Koktajlbary nie zmieniły się za bardzo i dalej funkcjonują tak jak przed pandemią. W Polsce nie mamy kultury przygotowywania koktajli w domu. Owszem, w pandemii zaczęliśmy więcej gotować w domu, piec chleby itp. przez co część osób przestała całkowicie wychodzić do lokali. Natomiast co do koktajli, nie wszyscy mają w domu sprzęt do przygotowywania drinków, odpowiednich alkoholi, likierów itd., dlatego wychodzą na miasto. Koktajlbary oferują coś, co nie do końca można odtworzyć w domu, dlatego koktajlbary będą mieć się dobrze i będą dalej popularne.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Jakie koktajle najchętniej piją Polacy?

W Polsce ciągle dominuje konsumpcja piwa, wina, wódki i od jakiegoś czasu whisky, które się wpasowało w formułę stałych alkoholi w domu. Plusem jest, że whisky, które było dotychczas głównie spożywane z colą, jest coraz częściej podawane z lodem lub bez lodu. Do tego dochodzi odkrywanie nowych rodzajów whisky jak np. Single Malt. Natomiast w tym wszystkim znajdziemy grono osób, które lubi próbować koktajle.

Ciągle najpopularniejszymi drinkami pozostają Whisky Sour, Mojito i Szprycer. Polacy chętnie je zamawiają w barach, bo je znają, ale z tego co widzę, chętnie pite są też drinki słodsze, słodko – kwaśne i orzeźwiające. Są one częściej wybierane niż klasyczne koktajle. Dopiero z czasem po tych lżejszych drinkach, goście barów przestawiają się na drinki klasyczne i bardziej wytrawne. Póki co „klasyki” są mniej popularne, ale rośnie zainteresowanie nimi.

W ofercie NOLI nie znajdziemy tych najpopularniejszych drinków, a bardziej klasyczne. Skąd taka decyzja?

Chcemy uczyć mieszkańców Warszawy koktajli klasycznych. Oczywiście mamy w ofercie alternatywnie coś lżejszego. Natomiast klasykę warto znać, bo jest ona bazą do każdego kolejnego drinka, dlatego nasza oferta jest bardziej tradycyjna, klasyczna. W Nowym Orleanie powstało dużo takich „klasyków”. Zależało nam na spójności konceptu, stąd w naszej ofercie Aperol czy Mojito nie pojawiają się, a bardziej stawiamy na to, co jest związane z Nowym Orleanem np. Pimm’s Cup.  

W ostatnim czasie rośnie w siłę trend bezalkoholowy. Jak to zjawisko jest postrzegane przez koktajlbary?

W Polsce jeszcze ten trend nie jest tak mocno widoczny, natomiast globalnie widać, że coraz więcej producentów alkoholi mocnych zaczyna wprowadzać produkty bezalkoholowe do sprzedaży jak np. giny bezalkoholowe. To jeszcze nie dotarło do Polski w formie gotowych produktów, które można kupić w marketach, ale już w koktajlbarach goście coraz częściej pytają o drinki bezalkoholowe lub o koktajle o obniżonej zawartości alkoholu, gdzie cały koktajl zamyka się w ilości ok. 8-9 proc, czyli mniej więcej tyle, co ma wino. Trend, który widzimy jest coraz bardziej popularny w Warszawie i innych, dużych miastach. Zaczęło się od piwa i widać, że w ofercie alkoholi mocnych też to się przebija. U nas w karcie także stawiamy na drinki o mniejszej zawartości alkoholu.

Czytaj więcej w Strefie Premium: Kultura picia drinków, czyli Nowy Orlean w Warszawie (wywiad)

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz