Partnerzy portalu
Kawiarnia dla rowerzystów? Bywa, że dobre pomysły jednak się nie kręcą Dla smakoszy dobrej kawy ważna jest jednak atmosfera lokalu, zaś rowerzyści wolą specjalistyczne renomowane serwisy. Fot. Darek Delmanowicz/PAP (zdjęcie ilustracyjne)

Kawiarnia dla rowerzystów? Bywa, że dobre pomysły jednak się nie kręcą

Autor: Katarzyna Gubała Data: 25 lutego 2022 08:30

Łączenie biznesów nie jest korzystne: z jednej strony zawężamy zbyt mocno grono klientów, a jeden biznes "psuje" drugi - mówi Horecatrends.pl Maciej Szwajkowski, który prowadził kawiarnię dla rowerzystów w Warszawie.

Horecatrends: Osoby prowadzące lokal gastronomiczny lub chcące otworzyć taką działalność szukają sposobów na poszerzenie swojej działalności np. o delikatesy, ale i zupełnie inne branże np. kwiaciarnię czy serwis komputerowy. Pan prowadził kawiarnię dla rowerzystów. W dyskusji na temat łączenia biznesów odradził pan tę drogę, wskazując, że lepiej się specjalizować, że piec kilka pieczeni na jednym ogniu.

Maciej Szwajkowski*: W 2012 wraz z moim ówczesnym wspólnikiem zdecydowaliśmy się otworzyć kawiarnię dla rowerzystów. Pomysł od początku zakładał połączenie kawiarni - jako głównej  działalności -  ze sklepikiem z częściami i drobnym serwisem rowerowym jako wartości dodanej. Koncept wydawał się dobry, bo moda na rowery była coraz większa, Masa Krytyczna walcząca o prawa rowerzystów w Warszawie w szczytowej formie i aktywności, a system rowerów miejskich dopiero w planach.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Co zatem poszło nie tak?

Niestety jako początkujący wówczas w gastronomii popełniliśmy wiele błędów, zarówno na poziomie planowania, jak i realizacji. Sporo założeń w biznesplanie było zbyt optymistycznych. Między innymi zakładaliśmy, że ktoś będzie chciał celowo przyjechać w takie fajne miejsce oraz że rowerzyści są atrakcyjną i  bogatą grupą odbiorców. W praktyce okazało się, że lokalizacja ma bardzo duże znaczenie, a rowerzyści nie są aż tak mobilni jak się wydawało, a także nie jest ich wcale tak dużo. Natomiast konkurencja w branży jest ogromna: jest to jeden z najtrudniejszych biznesów i nawet topowe wówczas, sieciowe Coffee Heaven miało kłopoty (wkrótce musiało się ratować przekształceniem w Costa Coffee). Mimo organizacji licznych wydarzeń specjalnie dla rowerzystów, jak spotkania ze znanymi ludźmi z branży, wycieczek rowerowych,  ścisłej współpracy z Poland Bike Marathon, lokalu przy samym DDR (drodze dla rowerzystów – przyp. red.), stojaków dla rowerów, atrakcyjnych produktów dla rowerzystów, rowerzyści nie stanowili głównej grupy klientów, a tych pozostałych było za mało, żeby się utrzymać. Z perspektywy czasu doszedłem do wniosku, że tego typu łączenie biznesów nie jest korzystne: z jednej strony zawężamy zbyt mocno grono klientów, a jeden biznes "psuje" drugi.

Dlaczego? Oczami wyobraźni widzę miejskiego rowerzystę, który wpada na kawę do takiego miejsca. Warto podkreślić, że osoby znające się na rowerach, pracujące w serwisach i sklepach rowerowych to pasjonaci - śledzą nowości, zawsze mają coś ciekawego do dodania do naszych pojazdów. W takim lokalu mogłoby nas czekać wiele dobrego…

Dla smakoszy dobrej kawy ważna jest jednak atmosfera lokalu, a leżące na półkach części czy wjazd do środka brudnym rowerem do serwisu tej atmosfery nie poprawia. Z kolei sami rowerzyści wolą specjalistyczne renomowane serwisy, a sama kawa nie przyciągnie ich na tyle, żeby akurat skorzystać z zakupu części w kawiarni. Takie łączenie dwóch biznesów powoduje, że nie trafiamy ani do jednych, ani do drugich klientów, wszystko się rozmywa i zamiast miejsca wydawałoby się dla jednej wybranej grupy mamy miejsce dla nikogo. Jeśli dziś miałbym otwierać tego typu lokal to rowery posłużyłyby tylko do wystroju wnętrza i pewnego klimatu kawiarni tematycznej, ale nie byłoby sprzedaży części, czy serwisu, lokal miałby też dużo większą ofertę jedzenia oraz alkohol i byłby dla wszystkich.

Czy zna pan przykłady łączonych działalności w Polsce lub poza granicami, które okazały się jednak sukcesem?

Trudno powiedzieć, bo czasem coś co wydaje się nam z boku świetnym pomysłem, jednak od środka wcale nie wygląda już tak dobrze. Słyszałem o różnych próbach tego typu jak kawiarnia dla fotografów, czy restauracja dla graczy i ta druga chyba nawet cieszy się znacznym powodzeniem. Podobnie jest z licznymi ostatnio "kocimi" kawiarniami, ale nikt tam raczej nie sprzedaje samych kotów czy karmy dla nich, koty są jedynie atrakcją na miejscu (+wsparcie dla zwierząt).  Wiem też, że miejsca typu Bike Coffee istnieją w Polsce i na świecie, ale jednak wciąż formuła bliższa jest samemu klimatowi dla rowerzystów, kawiarni tematycznej czy wręcz mobilnej (jeżdżące rowerowe stoisko z kawą) niż prowadzeniu tam serwisu rowerowego z częściami. I takie pomysły właśnie się sprawdzają - myśl przewodnia, miejsce przyjazne dla danej grupy, jednak dostępne dla wszystkich, a nie na siłę dwa biznesy w jednym.

Czy w pana opinii prowadząc księgarnię, sklep z gadżetami czy kwiatami, sklep rowerowym warto sprzedawać klientom za niewielką opłatą kawę z ekspresu lub częstować nią?

Sam będąc klientem czy to dobrego serwisu samochodowego, czy to renomowanego barbera już przyzwyczaiłem się, że dobra kawa z ekspresu (a czasem też i inne napoje nawet z wysokiej półki) są tam oferowane gratis dla oczekujących klientów i próba zrobienia z tego dodatkowego płatnego biznesu mogłaby nie wypalić. Natomiast poczęstunek jak najbardziej. Z tym, że do jednych miejsc pasuje to bardziej - w księgarni kącik z kawą, gdzie można dłużej posiedzieć i  poczytać, do innych mniej - tam gdzie tak naprawdę spieszymy się i niechętnie czekamy dłużej na wykonanie usługi, to ta kawa ma nam to czekanie osłodzić, uatrakcyjnić, a nie być celem samym w sobie.

Dziękujemy za rozmowę.

*Maciej Szwajkowski wraz ze wspólnikiem zamknął kawiarnię dla rowerzystów w grudniu 2012 r. W marcu 2013 r. powołał do życia kolejny biznes - agencję specjalizującą się w działaniach reklamowych w mediach społecznościowych Malamut Media, która z sukcesem działa do dziś.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz