Partnerzy portalu
LodyBonano świętują 18. urodziny Sieć LodyBonano w tym roku obchodzi 18-lecie działalności / fot. materiały prasowe

LodyBonano świętują 18. urodziny

Autor: horecatrends.pl/informacja prasowa Data: 29 czerwca 2021 15:50

Blisko dwie dekady temu na polskim rynku pojawiła się nowość – amerykańskie świderki. Modę na nie upowszechniła marka LodyBonano, która w tym roku obchodzi 18-lecie działalności.

Zaczęło się od wspomnienia wakacji we włoskim miasteczku i sprzedawcy lodów, na którego wołano “Bonano”. To właśnie on stał się dla Radosława Charubina inspiracją do zajęcia się lodowym biznesem. Pierwsza lodziarnia pod intrygującą nazwą LodyBonano została otwarta w 2003 roku w Białymstoku, później dołączyły do niej kolejne.

Z czasem okazało się, że wymyślony przez właściciela format cieszy się wśród klientów ogromną popularnością, a pod lokalami ustawiają się długie kolejki. I tak powstał model franczyzowy, a do sieci zaczęli zgłaszać się przedsiębiorcy, którzy chcieli rozwijać własne lodziarnie pod jej szyldem.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

–Wyróżniliśmy się na rynku ciekawą identyfikacją wizualną oraz bogatą ofertą – żadna lodziarnia nie miała wtedy tak dużego wyboru. Ludzi ciągnęło do tego typu nowości, w sezonie wakacyjnym nasze lokale przeżywały prawdziwe oblężenie. I choć w dzisiejszych czasach nadużywa się słowa “kultowy”, to Americanos – nasz flagowy deser – taki właśnie jest. Nie bez powodu LodyBonano są w Polsce synonimem “amerykańskich świderków – mówi Radosław Charubin.

Drugie pokolenie klientów

Zakręcone lody przetrwały próbę czasu i nie były jedynie chwilową modą pierwszej dekady nowego tysiąclecia. Na przestrzeni lat sieć osiągnęła pozycję lidera w branży franczyzy lodowej i utrzymuje ją do dziś. Obecnie pod szyldem LodyBonano działa blisko 200 punktów w całym kraju.

– Teraz z pewnym wzruszeniem patrzymy na to, jak klienci wychowani na Lodach Bonano, przyprowadzają do nas swoje dzieci. To przypomina nam, jak długo działamy na rynku i uświadamia, że staliśmy się marką pokoleniową. Jednak nic tu nie jest dziełem przypadku. Znamy ten biznes od podszewki i to my wielokrotnie wyznaczaliśmy branży ścieżki rozwoju i nowe trendy – przekonuje współwłaściciel marki.

Lodziarnia, czyli miejsce spotkań

Od początku swojego istnienia sieć mocno stawiała na działania marketingowe. Znakiem rozpoznawczym LodyBonano stały się “huczne otwarcia” z darmowymi lodami czy atrakcyjnymi rabatami w stylu “Americanos za złotówkę”. Do tego dochodziły cykliczne akcje promocyjne, jak te na Dzień dziecka, zakończenie roku szkolnego czy związane z Pierwszą Komunią Świętą oraz karty lojalnościowe. Każdy sezon oznacza też nowości w menu.

–Nasze lodziarnie są świetnie przyjmowane w małych i średnich miastach, na rozbudowanych osiedlach oraz w miejscowościach turystycznych. Dla lokalnej społeczności taki punkt to nie tylko miejsce, gdzie można kupić lody, ale przede wszystkim – przestrzeń wspólnego spędzania czasu. U nas spotykają się całe rodziny, grupy dzieciaków przybiegają po obiedzie po swoje ulubione lody. Jeśli lodziarnia znajduje się w odpowiedniej lokalizacji, to życie towarzyskie kwitnie pod nią przez cały sezon, często bez względu na pogodę – mówi Radosław Charubin.

Lodziarnia czynna cały rok

Lokalizacja i pogoda – to właśnie te dwa wspomniane wyżej czynniki mają niebagatelne znaczenie dla powodzenia sprzedaży w danym sezonie. Mówi się, że branża lodowa jest od nich uzależniona, jednak i na to sieć LodyBonano znalazła swoją receptę. W tym roku marka zaprezentowała nowy koncept współpracy – lodziarnię na kołach z ogródkiem dla gości.

To mobilna, designerska przyczepa, którą można ustawić praktycznie w dowolnym miejscu – do jej montażu nie potrzeba bowiem pozwolenia na budowę. Dla zainteresowanych potencjalnych partnerów dostępna jest od ręki – z pełnym wyposażeniem oraz rozkładaną, zadaszoną “strefą relaksu”, czyli stolikami i krzesłami dla klientów.

– Tworząc nasz najnowszy model współpracy, zależało nam na kilku rzeczach. Po pierwsze – to szybkość uruchomienia biznesu. Od podpisania umowy lodziarnię gotową do pracy dostarczamy już w dwa dni. Po drugie – jej mobilny charakter pozwala na swobodną zmianę lokalizacji i podążanie za naturalnym rozwojem miasta. A wszystko to w oparciu o dobre materiały i naprawdę estetyczny wygląd. Tak elastycznego i kompleksowego rozwiązania na polskim rynku jeszcze nie było – tłumaczy Radosław Charubin.

Nowa formuła pozwala zniwelować kolejną barierę biznesową, jaką była sezonowość.

– Do tej pory lodziarnie działały zaledwie kilka miesięcy w roku. Ale za naszym biznesem na kołach idzie także nowe menu, w którym znajdziemy propozycje także na zimniejsze miesiące. Są to na przykład wytrawne, gorące kanapki czy słodkie wypieki. Dzięki temu właściciele mogą działać również poza szczytem sezonu. I do tego właśnie chcemy dążyć – komentuje współwłaściciel LodyBonano.

Plany na przyszłość

Na przestrzeni ostatnich lat, obok marki LodyBonano, powstała także druga franczyza oferująca naturalne, rzemieślnicze lody. “u Lodziarzy” Wytwórnia Lodów Polskich działa na podobnych zasadach, jednak kieruje się w stronę innych odbiorców. Obie sieci funkcjonują w modelu mobilnych punktów, ale nie muszą konkurować o uwagę klientów.

– W najbliższym czasie rozwój LodyBonano skupi się jednak mocniej na mniejszych miastach, parkach rozrywki i wszelkich lokalizacjach związanych z rodzinami i dziećmi. To pozwoli nam utrzymać stabilną pozycję na rynku. W planach mamy także wprowadzenie bezcukrowych lodów z automatu. Chcemy, aby wypad na lody nadal kojarzył się z przyjemnością, ale w nieco zdrowszym wydaniu. W obecnej sytuacji związanej z pandemią, ciężko jest przewidzieć, co wydarzy się na rynku. My jednak nie zatrzymujemy się i działamy dalej. Mamy nadzieję, że grono fanów LodyBonano będzie tylko rosło – podsumowuje Radosław Charubin.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz