Mamy wyraźne ożywienie w sprzedaży piw kraftowych w HoReCa (wywiad) Anna Krzesińska, prezeska Mazowieckiego Oddziału Terenowego Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych, w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl opowiedziała m.in. o sprzedaży piw kraftowych po lockdownie/ fot. unsplash

Mamy wyraźne ożywienie w sprzedaży piw kraftowych w HoReCa (wywiad)

Autor: Jakub Szymanek Data: 27 lipca 2021 12:42

Dobra pogoda i rozluźnienie obostrzeń zdecydowanie służą wzrostowi w segmencie HoReCa. Kolejne osoby potwierdzają, że gdy tylko lockdown został zdjęty, sprzedaż piwa wyraźnie się ożywiła – powiedziała Anna Krzesińska, prezeska Mazowieckiego Oddziału Terenowego Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych.

Jakub Szymanek: Od prawie dwóch miesięcy mamy ponownie w pełni działającą gastronomię. Wróciły również imprezy plenerowe. Jak Twoim zdaniem te czynniki wpłynęły na sprzedaż piwa w tym czasie?

Anna Krzesińska, prezeska MOT PSPD: To pytanie raczej do restauratorów i przedstawicieli browarów, i odpowiedzi zapewne będą różne w zależności od tego, czy mówimy o piwie koncernowym, regionalnym czy rzemieślniczym. Ja mam sporo znajomych wśród piwowarów i przedstawicieli browarów rzemieślniczych, i z naszych rozmów wyłania się dość pozytywny obraz. Dobra pogoda i rozluźnienie obostrzeń zdecydowanie służą wzrostowi w segmencie HoReCa. Kolejne osoby potwierdzają, że gdy tylko lockdown został zdjęty, sprzedaż wyraźnie się ożywiła i piwo w kegach nadrabia kompletny zastój z początku roku. Co więcej, właściciele niektórych lokali narzekają, że jest za mało kegów dostępnych na rynku, a część małych rzemieślniczych browarów z niewielką piwną produkcją wyprzedała wszystkie swoje zapasy.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Od ludzi związanych z piwną branżą wiem też, że niektóre browary rzemieślnicze mają problem, bo gorzej sprzedają się im, wydawałoby się popularne, piwa w puszkach i dotyczy to sprzedaży zarówno w hurcie, detalu jak i online. Jest jeszcze druga strona tej euforii i odżycia po pandemicznej stagnacji - wiele osób obawia się, co będzie po sezonie i w jesieni, jeżeli pojawi się kolejna fala pandemii i w życie wejdą obostrzenia typu, znane nam z poprzedniego lockdownu, zamykanie lokali. Niestety, trudno przewidzieć co będzie się działo, a jak wiemy z ostatnich kilkunastu miesięcy, można spodziewać się wszystkiego. 

Po zimnym maju, mieliśmy cieplejszy czerwiec, a teraz mamy gorący lipiec. Czy rzeczywiście, jak już wspomniałaś, dobra pogoda ma aż taki wpływ na większą sprzedaż piwa?

- W branży mówi się, że to pogoda jest najlepszym dyrektorem sprzedaży - stwierdziła kilka lat temu w jednym z wywiadów była dyrektor Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego (ZPPP) Browary Polskie Danuta Gut. Trudno się z tym nie zgodzić. Co ciekawe, dobra pogoda na picie piwa to podobno temperatury oscylujące w okolicach 20-25 stopni. Letnia aura pewnością z sprzyja wyjściom, spotkaniom na świeżym powietrzu ze znajomymi i raczenia się piwnym trunkiem np. w ogródkach piwnych. Latem rośnie sprzedaż nie tylko browarom koncernowym, bo już od dobrych kilku lat nie jesteśmy "skazani" tylko i wyłącznie na koncernowe lagery. Miłośnicy piwa rzemieślniczego i domowego latem szukają raczej piw lżejszych, mniej procentowych. Na szczęście rynek kraftowych piw jest tak szeroki, że jest w czym wybierać.

Czytaj więcej: portalspozywczy.pl

SŁOWA KLUCZOWE

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz