Partnerzy portalu
Metavers Starbucksa ma być głębszym doświadczeniem niż kupienie kawy za kryptowalutę - Nie spodziewam się, żeby token od Starbucksa przyjął formę “zwykłego ziarenka kawy”. Sądzę raczej, że będzie to coś stworzonego przez wybitnego artystę lub kolektyw - uważa Bartosz Bilicki. Fot. Materiały prasowe

Metavers Starbucksa ma być głębszym doświadczeniem niż kupienie kawy za kryptowalutę

Starbucks, który posiada już przeszło 32 tysiące kawiarni w ponad 80 krajach na świecie, ogłosił, że już wkrótce częścią kawiarnianego świata będzie też metaverse.

Autor: Oprac. KG Data: 11 maja 2022 11:40

- Złożoność procesów technologicznych, brak wiedzy i po prostu niska świadomość sprawiają, że wiele osób nadal patrzy na metaverse ze zdziwieniem. Nie wiedzą, od czego zacząć swoją przygodę, więc tym bardziej cenne są inicjatywny dużych marek, które promują metaverse, co przyspiesza masową adopcję wirtualnych światów oraz NFT - mówi Bartosz Bilicki, ze startupu SmartVertum.

Do NFT (niewymienialnego tokena - przyp. red.) Starbucksa najszybciej przekonają się zapewne ci, którzy już najchętniej wybierają produkty tej sieci kawiarni - ludzie dużo przed 50 rokiem życia, żyjący w większych, tętniących życiem miastach.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Podczas spotkania z inwestorami Howard Schultz, dyrektor generalny firmy, zaznaczył, że sam pomysł zrodził się właśnie z rozmów z najmłodszymi pracownikami, którzy obawiali się m.in. tego, że ich miejsce pracy przestanie wkrótce rozwijać się i dawać impuls do tworzenia nowych trendów  - czytamy w komunikacie prasowym. 

Czym będzie NFT od Starbucksa?

Pełnych informacji jeszcze nie ma, ale już dziś wiadomo, że kawiarniany token będzie czymś więcej niż wirtualnym żetonem, za który kupimy kawę w tradycyjnej kawiarni i dodatkowo będziemy mogli przechadzać się z nią po wirtualnym świecie. 

- Taki ruch zapewne byłby strzałem w kolano, społeczność NFT staje się coraz bardziej wymagająca. Trudno byłoby wytłumaczyć wątpiącym, czym różni się token NFT od zwykłej transakcji kartą czy od bonów promocyjnych, które przecież całkiem dobrze funkcjonują poprzez aplikacje mobilne, a sama możliwość posiadania wirtualnego kubka w metaverse mogłaby być uznana za zwykłą fanaberię dla internetowej elity. Korzyść z zakupu kawowego NFT musi wychodzić poza ramy zwykłej chęci posiadania i przynosić szereg benefitów określanych w świecie NFT mianem użyteczności (utility) - zaznacza Bartosz Bilicki.

Jak zapewniają przedstawiciele zarządu Starbucksa, tak właśnie ma być z technologią proponowaną przez ich firmę. Token NFT ma być częścią nowej koncepcji własności i członkostwa opartej na społeczności. Jak podkreślał Howard Schultz NFT ma być co prawda przedmiotem kolekcjonerskim pochodzącym o kawowego giganta i będzie można nim zarządzać jak każdym innym tokenem, ale też wirtualną przepustką do globalnej społeczności oferującej angażujące treści skupione wokół kawy.

Token Starbucksa będzie czymś więcej niż ziarenkiem kawy?

Starbucks planuje stworzyć serię markowych kolekcji NFT, których zrodzi się z artystycznych ekspresji Starbucksa. Bartosz Bilicki nie spodziewa się, żeby token od Starbucksa przyjął formę ''zwykłego ziarenka kawy''. 

- Sądzę raczej, że będzie to coś stworzonego przez wybitnego artystę lub kolektyw. Być może przy tej okazji idąc śladami współpracy domu aukcyjnego Christie’s z Beeplem, Starbucks postanowi przy tej okazji wylansować zupełnie nowego artystę - przewiduje Bartosz Bilicki ze SmartVerum. Wzorem może być marka whisky Maker's Mark proponuje klientom możliwość zakupu sztuki cyfrowej znajdującej się na butelkach z limitowanej edycji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz