Niecukiernie Fit Cake odporne na pandemię



horecatrends.pl/informacja prasowa - 19 listopada 2020 11:58


W branży gastronomicznej są jednak biznesy “covidoodporne”, które mimo pandemii nie odnotowują spadków. Jednym z nich jest wywodząca się z Białegostoku sieć niecukierni Fit Cake. W tym ekstremalnym 2020 roku zwiększyła liczbę swoich franczyz o 100 proc.

Lokal Fit Cake w Kielcach ruszył dokładnie 11 marca, w dzień, w którym rząd ogłosił pierwszy lockdown. Franczyza się utrzymała i do drugiego zamknięcia gospodarki jego właścicielka podchodzi już z dużo większym spokojem.

-  Zamartwianie się nic nie da. Tak jak wtedy znowu jest jedna wielka niewiadoma - mówi Marzena Ardasińska-Solnica, franczyzobiorczyni Fit Cake w Kielcach. - Wtedy też łamaliśmy ręce, a poszło nadspodziewanie dobrze. Do nas przychodzi bardzo określona grupa klientów. Są to osoby, które unikają cukru i laktozy, nie mogą jeść glutenu, są na diecie lub prowadzą aktywny, zdrowy tryb życia. Tylko u nas znajdą słodycze dla siebie. Przed otwarciem zrobiliśmy szum w lokalnych mediach i ci, co chcieli usłyszeć, usłyszeli. Mimo że mogliśmy sprzedawać towar tylko na wynos, szybko pozyskaliśmy dużą grupę stałych klientów. Jesteśmy więc na koronawirusa już zaszczepieni - żartuje. - W najbliższą przyszłość patrzę optymistycznie. 

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Idea Fit Cake opiera się na prostym założeniu: “jesteśmy pierwszą polską niecukierinią, do naszych wypieków i deserów nie dodajemy grama cukru”. Dewiza sieci to “No sugar no problem”. Do tego doszło jeszcze “no gluten”. Na tym zrębie marka zbudowała całe menu, którego autorką jest zawodniczka fitness Ewelina Choińska.

 -Ci klienci przychodzą do nas jak po suplement diety i nie przestali mimo lockdownu. Jesteśmy im po prostu potrzebni - mówi Rafał Kościuk, prezes Fit Cake. - Nie przespaliśmy letnich miesięcy po pierwszej fali epidemii. Przygotowaliśmy się na ewentualność drugiego zamknięcia. Opracowaliśmy innowacyjną aplikację do zamówień online, usprawniliśmy system dowozów. Od początku proporcje między zamówieniami na wynos, a konsumpcją na miejscu wynosiły 60 do 40. Przez ostatnie miesiące to już 80 do 20. Zainwestowaliśmy też w marketing w Internecie, głównie w social media. To wszystko teraz procentuje. W większości naszych lokali odnotowaliśmy w tym roku wzrost sprzedaży o 8 do 12 proc.

Sieć niecukierni liczy teraz 20 punktów, w tym 10 uruchomionych zostało w tym roku. Jednym z nich jest Fit Cake w Gdańsku, który otworzył się 26 września, tuż przed ponownym zamknięciem gastro.

-  Oczywiście, że się obawialiśmy, ale byliśmy już na takim stopniu zaawansowania, że nie mogliśmy się wycofać - przyznaje Łukasz Ruciński, właściciel Fit Cake w Gdańsku.  -  Informacje o lokalu rozchodziły się głównie pocztą pantoflową. I przeżyliśmy szok, kiedy w dniu otwarcia zrealizowaliśmy ponad 150 zamówień. Potem przez dwa tygodnie przed lokalem regularnie ustawiały się kolejki. Czasami nie zdążyliśmy donieść ciast do witrynki, bo były kupowane na pniu. Jeszcze przed zamrożeniem 90 proc. obrotów stanowiły zamówienia na wynos. Zamknięcie nie zrobiło więc wielkiej różnicy. Nie odnotowujemy teraz mniejszych utargów, a ostatni weekend października był jak do tej pory najlepszy. Jeśli ten ruch się utrzyma, to i my się utrzymamy.

Fit Cake od początku celowało w określoną grupę odbiorców. W każdym mieście około 15 proc. mieszkańców to osoby świadomie i zdrowo się odżywiające.

- To może wydawać się niewiele, ale jeśli spojrzy się na to w ten sposób, że nie trzeba o nich bardzo zabiegać, ponieważ sami szukają takich produktów jak nasze, to perspektywy są dużo korzystniejsze - dodaje Rafał Kościuk, współwłaściciel sieci. - Lockdown pokazał też, że goście są autentycznie zżyci z naszą marką. Nie wyobrażają sobie niedzieli bez ciasta z Fit Cake. Zaopatrują się w naszych punktach regularnie i długoterminowo, a to jest to, o czym marzy każdy prowadzący gastrobiznes.

Fit Cake w ostatnich miesiącach podpisał 13 umów z kolejnymi inwestorami na otwarcie nowych kawiarni, m.in. w Krakowie, Warszawie, Szczecinie, Sopocie, Nowym Targu czy Ciechanowie. Rok 2021 marka zamierza zakończyć z liczbą 50 lokali działających pod jej szyldem.