Partnerzy portalu
Sytuacja drink barów i koktajl barów jest bardzo trudna (wywiad) Jakub Magnuszewski, ambasador marki Glenfiddich / fot. materiały prasowe

Sytuacja drink barów i koktajl barów jest bardzo trudna (wywiad)

Autor: Jakub Szymanek/horecatrends.pl Data: 25 lutego 2021 21:53

– Niektóre koktajl bary starały się organizować tak zwane warsztaty koktajlowe, w których zachowywały reżim sanitarny, aczkolwiek to nie pozwoliło pokryć kosztów związanych z utrzymaniem lokalu czy wynagrodzeniami dla pracowników – powiedział w rozmowie z nami Jakub Magnuszewski, ambasador marki Glenfiddich.

Whisky pijemy tak, jak nam smakuje najlepiej. Czy drinki tworzone w koktajl barach lub samemu w domu nie będą przez to „zabijać” smaku whisky?

W większości przypadków koktajli zamawianych w lokalach, barmani zawsze przygotowują je w taki sposób, aby podbić smak whisky lub nawiązać do konkretnych smaków whisky. Z doświadczenia wiem, że najlepsze lokale starają się rozkładać koktajle na czynniki pierwsze i tworzyć je lub nawiązywać do historii i tworzyć inspiracje, ewentualnie na podstawie alkoholu budować całe koło smaków.

Restauracja, bar, kawiarnia - szukasz lokalu do wynajęcia lub na sprzedaż? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

Natomiast robiąc samemu koktajle na bazie whisky, nie widzę problemu z tym, żeby eksperymentować i badać różne warianty. Jestem przeświadczony o tym, że whisky była najpierw podawana w koktajlach, a dopiero później na czysto.

Poza tym sami na bazie whisky Glenfiddich tworzymy różne koktajle. I np. latem takie połącznie, w którym jest szkocka whisky, woda gazowa i jakaś cząstka cytryny lub pomarańczy, daje nam orzeźwiający koktajl o smaku whisky i jest łatwiej pijalny. Można bawić się whisky i mieszać ją w różnych koktajlach.

Wydaje się, że przez lockdown koktajl bary poniosły jeszcze większe straty niż restauracje. Jak Ty to oceniasz?

Sytuacja drink barów i koktajl barów jest utrudniona przez ustawę o wychowaniu w trzeźwości, a przez to nie można sprzedawać alkoholu na wynos lub online, jak to robią lokale gastronomiczne z jedzeniem na dowóz. Niektóre koktajl bary starały się organizować tak zwane warsztaty koktajlowe, w których zachowywały reżim sanitarny, aczkolwiek to nie pozwoliło pokryć kosztów związanych z utrzymaniem lokalu czy wynagrodzeniami dla pracowników. Część lokali starała się stworzyć kreatywne wysyłki do firm, tworzyła miksy koktajlowe. Ludzie tęskniący za wyjściem do lokalu, decydowali się na taki zakup, żeby mogli poczuć dobre drinki w domu, a przy okazji poszerzali swoją wiedzę na temat przygotowania i smaków różnych koktajli.

Jak według Ciebie będzie wyglądać powrót ludzi do koktajl barów po lockdownie?

Myślę, że szybko wróci ruch w lokalach. W koktajl barach wysokiej jakości jest polityka miejsc siedzących, nie ma tak jak w przypadku klubów, że stoimy w kolejce do baru i czekamy 10 minut na zamówienie ramię w ramię z innymi ludźmi. W koktajl barach najczęściej siedzimy, mamy obsługę kelnerską lub zamawiamy przy barze i te koktajle są nam szybko serwowane. W takich miejscach reżim sanitarny będzie zachowany.

Jeśli chodzi o kluby, będzie na to spory popyt, bo ludzie za tym tęsknią, ale część osób mimo wszystko będzie bała się, że wychodząc tam, naraża się na zakażenie. Trudno powiedzieć czy to będzie płynne przejście, widząc co obecnie się dzieje. Aczkolwiek każdy z pewnością tęskni za wyjściem do lokalu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz