Partnerzy portalu
Ukraiński MasterChef piecze chleb dla mieszkańców okupowanego Chersonia Ukraiński zwycięzca MasterChefa Pavlo Servetnyk z Chersonia od dnia rosyjskiej inwazji piecze za darmo chleb dla mieszkańców. Fot. Pavlo Servetnyk/Instagram

Ukraiński MasterChef piecze chleb dla mieszkańców okupowanego Chersonia

Ukraiński zwycięzca MasterChefa Pavlo Servetnyk z Chersonia od dnia rosyjskiej inwazji piecze za darmo chleb dla mieszkańców. Kucharz opowiada o życiu w mieście okupowanym przez Rosjan, zachowaniu rosyjskich żołnierzy oraz zbiórce na wypiek chleba.

Autor: PAP Data: 13 marca 2022 15:25

Jak obecnie wygląda sytuacja w Chersoniu?

Pavlo Servetnyk: Rosyjscy żołnierze rozmieścili się wśród cywilnych domów. Nie siedzą w mieszkaniach, ale blisko domów mieszkalnych. Specjalnie strzelają z tych miejsc, żeby ukraińscy żołnierze ich nie ostrzelali. Nikt nie będzie przecież odpowiadał im ogniem w kierunku, gdzie żyją mieszkańcy Chersonia. Od 7. rano do wieczora jest dość spokojnie i można się przemieszczać. Jednak słychać, jak rosyjscy żołnierze, którzy są w Chersoniu, ostrzeliwują Mikołajew.

Jak zachowują się rosyjscy żołnierze wobec Ukraińców?

W pierwszy dzień, jak Rosjanie weszli do Chersonia nie było silnego oporu ze strony obrony terytorialnej. Wtedy zginęło trzysta osób: cywilów i ludzi z obrony terytorialnej. W czasie ataku na miasto ukraińscy żołnierze zabili 50 żołnierzy rosyjskich. Rosjanie wtedy się wkurzyli i z czołgów ostrzelali pięć, czy sześć bloków mieszkalnych. Zaczęli grabić supermarkety. Zabierali jedzenie i alkohol. Pijani żołnierze rosyjscy zgwałcili 11 kobiet, z kórych 6 nie żyje. Następnego dnia zajęli pozycje - część poszła na Mikołajów, a druga została w Chersoniu. Potem w Chersoniu było już spokojnie; supermarkety i tak już wszystkie były puste. Teraz można spokojnie przemieszczać się po mieście. Później przyjechało około 20 samochodów z rosyjską pomocą humanitarną, ale nikt z Ukraińców z niej nie skorzystał. Oni przywieźli około 100 osób, żeby nagrać filmy, jak to niby mieszkańcy Chersonia biorą pomoc od Rosjan. Chcieli zrobić kino, ale nic nie nagrali, bo nie było chętnych na rosyjską pomoc dla mieszkańców. W końcu Rosjanie pojechali do Geniczeska pod Chersoniem, tam nakręcili film propagandowy, że to niby są zdjęcia z Chersonia. Nagrali, jak jakieś starsze panie mówiły, chwała Putinowi.

 Świat obiegły zdjęcia z manifestacji w Chersoniu.

Tak. Zaczęły się manifestacje. W pierwszy dzień nie było wiele osób, a drugiego dnia przyszło na manifestację 7 tys. mieszkańców Chersonia.

Od kiedy pieczesz chleb dla mieszkańców Chersonia? Ile dziennie udaje się wypiec bochenków?

24 lutego, w dniu inwazji, upiekliśmy chleb, ale nigdzie nie mogliśmy go zawieźć, bo zaczęła się wojna. Początkowo chciałem wyjechać, ale rozmawiałem z rodzicami i pytali "Dokąd masz jechać?". Zmieniłem zdanie. Później pomyślałem, że mamy 1,5 tys. upieczonych chlebów. Wszystko było pozamykane, więc tego dnia cały chleb rozdaliśmy i postanowiliśmy, że od tej chwili będziemy go rozdawać za darmo. Od 25 lutego do 1 w nocy piekliśmy chleb w mojej piekarni. Średnio to było 1500 bochenków. Całe miasto było puste i nigdzie nie było chleba, więc postanowiłem, że będę piekł za darmo.

Zacząłem wyświetlać zdjęcia na swoim koncie na Instagramie, a ludzie zaczęli pisać, że wszystko przywiozą, tylko żebym nie przestawał piec chleba. Zresztą cały czas się z mną kontaktują. Gdy ludzie dowiedzieli się, że piekę chleb, przywieźli mi 4 tony maki, pół tony soli i 400 kg drożdży. Do chleba nic więcej nie potrzebuję poza wodą. Czasami nad Chersoniem latały rakiety, a my późno kończyliśmy pracę, więc nocowaliśmy wszyscy w piekarni, która jest w piwnicy. Tam czuliśmy się bezpiecznie. Trzeciego dnia bardzo szybko rozdaliśmy cały chleb. Tak myślałem, skąd taka potrzeba na nasze wypieki, ale okazało się, że w mieście, które ma 300 tys. mieszkańców nikt nie piecze chleba. Wszystkie wielkie piekarnie są zamknięte. Żeby piec chleb, uruchomiliśmy zbiórkę. Przez osiem dni zebraliśmy około 800 tys. hrywien i 5 tys. dolarów, czyli około 135 tys. zł. Choć wiem, że to może źle wygląda, ale niektórzy próbują wykorzystać sytuację. Biorą chleb, a później chcą sprzedać.

Jakie nastroje panują wśród Ukraińców po inwazji Rosjan na Chersoń?

Nastrój jest taki, że Chersoń to Ukraina na 100 procent. Nie ma opcji, żeby nas przyłączali do jakiejś republiki rosyjskiej. Choć muszę rzec, że jest źle. Wszystko idzie ku temu, że za siedem dni skończy się nam żywność. Rosjanie chcą, żeby wziąć ich pomoc humanitarną, żeby nagrać propagandowe filmy, jak to nam pomagają. Głód będzie na 100 proc., bo nie ma żadnych humanitarnych korytarzy. Nadal zbieram pieniądze w internecie, ale na co, nie wiadomo, bo nie wiemy, co będzie dalej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.