Partnerzy portalu
7 proc. uchodźców z Ukrainy ma doświadczenie w branży HoReCa, ale można ich przyuczyć W ciągu pierwszych dwóch tygodni kwietnia tylko na portalu pracuj.pl w sekcji hotelarstwo, gastronomia, turystyka ukazało się ok. 1,6 tys. ofert pracy. Fot. Shutterstock

7 proc. uchodźców z Ukrainy ma doświadczenie w branży HoReCa, ale można ich przyuczyć

- W hotelu, jak i restauracji jest mnóstwo stanowisk, które są zupełnie niewidoczne dla gości. To zadania wykonywane na „zapleczu” przy przygotowywaniu usług lub zapewnianiu ich ciągłości. Nie wymagają one ani znajomości języka, ani doświadczenia. Istotne są tylko chęci do pracy - mówi Rafał Krzycki z Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej.

Autor: KG/horecatrends Data: 20 kwietnia 2022 11:15

W ciągu pierwszych dwóch tygodni kwietnia tylko na portalu pracuj.pl w sekcji hotelarstwo, gastronomia, turystyka ukazało się ok. 1,6 tys. ofert zatrudnienia (średnio 114 ofert dziennie). Po wybuchu wojny w Ukrainie, która spowodowała falę migracji naszych wschodnich sąsiadów do Polski, HoReCa była wskazywana jako jeden z sektorów mogących zatrudnić osoby uciekające ze swojej ojczyzny - czytamy w komunikacie prasowym.

W przeciwieństwie do branż oferujących ciężkie zajęcia i dedykowane przede wszystkim mężczyznom, hotelarstwo i gastronomia - z uwagi na lżejszy rodzaj obowiązków i dużą liczbę wolnych etatów - wydawały się idealnym rozwiązaniem dla kobiet z Ukrainy, które rozważały podjęcie pracy nad Wisłą.

- Uchodźcy z Ukrainy, nadal są dla branży HoReCa atrakcyjnymi, potencjalnymi kandydatami do pracy. W hotelu, jak i restauracji jest mnóstwo stanowisk, które są zupełnie niewidoczne dla gości. To zadania wykonywane na „zapleczu” przy przygotowywaniu usług lub zapewnianiu ich ciągłości. Nie wymagają one ani znajomości języka, ani doświadczenia. Istotne są tylko chęci do pracy. Mimo dość niskich oczekiwań względem kandydatów do zajęć na zapleczu, to właśnie w tych miejscach są największe braki kadrowe - mówi Rafał Krzycki, wiceprzewodniczący i Sekretarz Rady w Izbie Gospodarczej Gastronomii Polskiej.

Ekspert uważa, że te niższe stanowiska mogą być szansą zarówno dla uchodźców z Ukrainy szukających pracy, jak i dla pracodawców walczących z deficytem kadrowym.

HoReCa wymaga dużego zaangażowania

Chociaż otwartość firm z sektora hotelarsko-gastronomicznego na pracowników z Ukrainy jest bardzo duża, to wielu kandydatów (również naszych wschodnich sąsiadów) szuka etatów i podejmuje je w innych branżach, bo według nich stanowiska, które oferuje HoReCa wymagają dużego zaangażowania, ta praca często odbywa się kosztem ich prywatnego życia.

Z danych resortu rodziny wynika, że do tej pory zatrudnienie znalazło blisko 63 tys. obywateli Ukrainy, którzy przybyli do Polski w związku z wojną w ich kraju. Blisko 30 tys. osób zatrudniono do wykonywania prostych zajęć. Niespełna 9 tys. osób zostało robotnikami przemysłowymi i rzemieślnikami, 6,4 tys. osób to pracownicy usług i sprzedawcy, niemal 5,4 tys. podjęło etat w biurze i prawie 2,5 tys. zarabia jako specjaliści.

Mimo wielu zalet HoReCa ma też słabe punkty wskazywane m.in. przez Barometr Zawodów na 2022 r., według którego deficyty kadrowe dot. kelnerów i barmanów, a także recepcjonistów najczęściej spowodowane niechęcią do podjęcia pracy wynikającą z braku doświadczenia w obsłudze gości oraz niewystarczającymi kwalifikacjami tj. znajomość języków obcych. Innym z ważnych powodów niepodejmowania etatu w hotelu czy restauracji są niskie zarobki, praca na zmiany oraz w weekendy. Niedobór kucharzy, szefów kuchni i pokojówek w największym stopniu wynika z niesatysfakcjonujących zarobków (niskie płace), ale też czasu pracy - na zmiany i weekendy.

Warto się uczyć na błędach poprzedników

Magda Dąbrowska, wiceprezes Grupy Progres wskazuje, że pracodawcy z sektora HoReCa, chcący zatrudniać panie z Ukrainy znajdujące się obecnie w Polsce, powinni uczyć się na „błędach” swoich poprzedników tzn. przedsiębiorców, którzy mimo wcześniejszych deklaracji nie byli w stanie dostosować wielu męskich stanowisk do kobiet.

- Nie wzięli pod uwagę choćby braku znajomości tej grupy - jej potrzeb, planów czy mechanizmów, które dotyczą imigrantów. Jednym z nich jest fakt, że Ukrainki przebywające u nas z powodu wojny i gotowe zarabiać, często są tu same z dziećmi lub ze starszymi rodzicami i dla nich etat w branży wymagającej pracy po godzinach, na zmiany czy w weekendy jest zbyt dużym poświęceniem często niemożliwym do wykonania. Wiele z nich nie ma z kim zostawić dziecka, które wraca ze szkoły czy przedszkola. Część nie chce tego robić, nawet jeśli ich pociechą ma się kto zająć - podkreśla Dąbrowska. 

Tylko kilkanaście procent Ukraińców mówi po polski

Nie bez znaczenia są również kompetencje zawodowe i znajomość języka polskiego, które dla pracodawców liczących na szybkie wdrożenie osób z Ukrainy i zatrzymanie ich w Polsce na dłużej mogą stanowić spore wyzwanie. Jak wynika z badania Grupy Progres - przeprowadzonego wśród 1 tys. Ukraińców, którzy przyjechali do naszego kraju po 24 lutego 2022 r. - 84 proc. z nich posługuje się tylko językiem ukraińskim lub rosyjskim, 19 proc. badanych zna też język angielski, a tylko 16 proc. mówi po polsku.

Tylko 7 proc. badanych ma doświadczenie w branży HoReCa. Nawet jeśli nie jest ono oczekiwane, bo pracodawcy są w stanie nauczyć wszystkiego nowych pracowników, to jednak już samo przełamanie bariery językowej, w przypadku części stanowisk, będzie wymagało od nich np. zatrudnienia w firmie osoby - koordynatora - znającej język ukraiński lub zorganizowania podstawowego kursu językowego dla obcokrajowców.

- Brak doświadczenia czy znajomości języka polskiego będzie przeszkodą, tylko jeśli chodzi o stanowiska wymagające bezpośredniego kontaktu z gościem. Wcześniejszy etat w branży HoReCa czy posługiwanie się naszym ojczystym językiem nie jest wymagane do pracy na „zapleczu” np. na tzw. zmywaku, w serwisie bankietowym czy housekeepingu – zwraca uwagę Rafał Krzycki. 

I dodaje: - Wspomniane w badaniu 7 proc. ankietowanych, którzy mają doświadczenie w sektorze HoReCa, to znakomici kandydaci np. na pracowników kuchni, a jeśli znają język polski, mogą pracować np. jako kelnerki czy pracownicy recepcji w hotelach. To posady lepiej płatne, a nawet pozwalające wypracować dodatkową premię czy prowizję za sprzedaż usług. Jestem przekonany, że wszystkie osoby chcące dziś pracować w hotelarstwie czy gastronomii, zostaną natychmiast zatrudnione, a stanowiska będą dopasowane do ich doświadczenia i znajomości języka polskiego czy angielskiego.

Co można zaoferować?

Magda Dąbrowska dodaje, że pracodawcy myślący o zatrudnieniu pań z Ukrainy nie są na straconej pozycji, muszą jednak zaoferować konkurencyjne warunki. Argumentem przemawiającym za zatrudnieniem się w sektorze HoReCa, ale tylko na stanowiskach niewymagających znajomości przynajmniej języka angielskiego, mogą być np. bezpłatne posiłki dla kobiety i jej rodziny, bezpłatny dojazd do pracy czy zapewnienie rodzinnego zakwaterowania, a także elastyczny grafik pozwalający pogodzić opiekę nad dzieckiem i pracę. Obecnie takie benefity oferuje ok. jedna piąta przedsiębiorców z sektora HoReCa.

Franczyza

KATOWICE MCK
25-27 KWIETNIA 2022
WWW.EECPOLAND.EU
Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz