Partnerzy portalu
Branża targów, spotkań i konferencji powoli odbija się po pandemii. Ma długi, ale i dłużników Branża MICE jest dłużnikiem, ale sama ma do odzyskania od klientów 10,9 mln zł. Fot. Shutterstock

Branża targów, spotkań i konferencji powoli odbija się po pandemii. Ma długi, ale i dłużników

Autor: Oprac. KG Data: 20 października 2022 09:25

Zaległości segmentu MICE spadły w ciągu ostatniego roku o blisko 8 mln zł i obecnie wynoszą 25,2 mln zł. Branża nie może jednak spać spokojnie, bo inflacja skłania klientów do oszczędzania.

Branża MICE (meetings, incentives, conferences, exhibitions, tj. spotkań, imprez motywacyjnych, konferencji i targów) była wśród tych, które pandemia doświadczyła najmocniej. Trwające bardzo długo ograniczenia oraz obawy klientów przed organizowaniem i uczestnictwem w wydarzeniach zmusiły agencje do zamrożenia działalności.

Teraz wyzwaniem dla branży MICE są narastający kryzys gospodarczy, wywołany rosnącymi lawinowo cenami energii, paliw i - w efekcie - inflacją. W tym roku branża nie wróci jeszcze do pracy na pełnych obrotach - czytamy w komunikacie prasowym. 

Długi MICE wynoszą 25,2 mln zł

Podczas pandemii zaległości branży MICE rosły aż do września 2021 r., kiedy osiągnęły apogeum z sumą 33,1 miliona złotych.

-  Obecne zadłużenie to spadek o prawie 8 milionów złotych. Oznacza to, że sytuacja sektora się stabilizuje, ale nie można uznać, że wraca na dawne tory. Największą bolączką firm eventowych jest obecnie brak specjalistów. Pandemia przetrzebiła rynek i trudno wypełnić lukę po doświadczonych pracownikach, którzy w profesjonalny sposób potrafili zorganizować wydarzenia. To nie wpływa korzystnie na biznes branży MICE - informuje Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Spółki najmocniej obciążone długami

Z całej kwoty zadłużenia, gros zaległości – 20,2 mln zł – należy do spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Jednoosobowe działalności gospodarcze mają 5 mln zł niezapłaconych rachunków. Zaległości ma dziś 400 podmiotów. Średnie zadłużenie niemal podwoiło się w stosunku do 2019 r. i sięga 63 tys. zł, podczas gdy wówczas było to 33,2 tys. zł.

Najwięcej, bo ok. 40 proc. długów, przypada na firmy z województwa mazowieckiego. Mają one blisko 10 mln zł zaległości. Drugie miejsce zajmują przedsiębiorstwa ze Śląska z kwotą 9,3 mln zł, a trzecie z Wielkopolski z sumą 2,3 mln zł.

W najlepszej kondycji są podmioty z województw: podlaskiego (7,7 tys. zł długów), opolskiego (8,1 tys. zł) i lubelskiego (15,7 tys. zł).

Branża MICE ma odzyskania od klientów prawie 11 mln zł

Branża MICE sama jest także wierzycielem. Ma odzyskania od klientów 10,9 mln zł. Najwięcej są im winne przedsiębiorstwa handlowe, które nie zapłaciły 3 mln zł. Firmy z sektora przemysłowego powinny oddać 1,5 mln zł, a agencje reklamowe 1,4 mln zł.

Jak pokazuje najnowsza analiza wywiadowni gospodarczej Dun & Bradstreet z pierwszej połowy tego roku, w latach poprzedzających pandemię branża MICE rosła średnio w tempie 15-16 proc. rocznie, jednak w 2020 r. nastąpiło gwałtowne wyhamowanie i w 2021 r. było to zaledwie 2 proc.

Odwoływanie imprez w związku z pandemicznymi obostrzeniami znacząco pogorszyło sytuację finansową tego segmentu. Obecnie w dobrej lub bardzo dobrej kondycji finansowej znajduje się niecałe 38 proc. firm, a ponad 62 proc. – w słabej lub złej.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz