Gastronomia ma pod górkę. Polski Ład, pandemia, drożyzna nie pomagają



MB - 27 lutego 2022 22:17


- Perspektywy powrotu do stabilizacji w sytuacji galopującej inflacji i zamieszek wojennych w Ukrainie są bardzo słabe - alarmuje Jacek Czauderna, prezes Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej, restaurator i przedsiębiorca.

Polski Ład a polska gastronomia. 

- Polski Ład komplikuje jeszcze bardziej prowadzenie działalności gospodarczej w naszym kraju przez przedsiębiorców, także gastronomicznych. Nowy dodatkowy 9% "podatek zdrowotny", bo tak można tylko interpretować te obciążenia, ma być także płacony od wartości remanentu, bo pomysłodawcy pominęli ten wątek w przygotowywaniu regulacji podatkowych polskiego ładu. Zrobił się polski bałagan, który w naliczaniu wynagrodzeń pracowników i składek od tych wynagrodzeń jest niezrozumiały dla księgowych, urzędników pracujących w urzędach skarbowych, o samych przedsiębiorcach nie wspomnę. Polski Ład buduje i umacnia imperium księgowych, nie ma już w Polsce chyba żadnej firmy, która nie ma księgowego własnego albo zewnętrznego biura rachunkowego - wskazuje Jacek Czaudrna.  

Jego zdaniem najwyższy czas na swoistego rodzaju inwentaryzację tych przepisów i uproszczenie procesów podatkowych.

- Jeżeli do ordynacji podatkowej na 2021 r. zostało napisanych  ponad 600 stron interpretacji do tych regulacji, to ordynacja podatkowa jest do niczego. Jak można do przepisów pisać księgi interpretacyjne, co ustawodawca miał na myśli i jak nowe przepisy stosować?

Polski Ład: Jak restauratorzy mają się przygotować do tych wszystkich zmian i ulg?

- To pytanie do księgowych i doradców podatkowych. Obecnie są reklamowane w mediach szkolenia, jaką spółkę założyć albo jak prawnie restrukturyzować swoją działalność gospodarczą w celu zapłacenia niższych podatków. To istne wariactwo, zabawa w kotka i myszkę - nieprzygotowany kompletnie gospodarczo rząd serwuje przepisy a my, przedsiębiorcy, szukamy luki, jak te przepisy ominąć, jakie nowe spółki zakładać. A powinniśmy przede wszystkim zająć się biznesem i rozwojem gospodarczym. Zajmujemy się analizami przepisów podatkowych na spotkaniach z księgowymi, 99% tych regulacji Polskiego Ładu jest niezrozumiała dla podatników. Tak dłużej nie może być. Dlatego restauratorzy, gastronomowie i dostawcy powinni się integrować w imię bezpiecznego prowadzenia naszych biznesów i zaprzestania przez rząd wypluwania takich bubli podatkowych w imię niby ładu i porządku. Efekt mamy odwrotny. Dlatego tylko zintegrowane działania i merytoryczny opór przed pogarszaniem sytuacji ekonomicznej naszych pracowników i naszych firm, wymuszanie zajęcia się sprawami gospodarczymi przez posłów przyniesie oczekiwane rezultaty. Dlatego 1 marca 2022 r. w Warszawie organizujemy Okrągły Stół Polskiej Przedsiębiorczości. Zaczynamy nasze spotkanie o 12.00 w Restauracji Avangarda przy ul. Czackiego 3/5 w Warszawie (budynek NOT-u). Zapraszamy na to spotkanie liderów organizacji branży gastronomicznej i organizacji przedsiębiorców. Musimy przedstawić w trybie pilnym ważne sprawy dla nas przedsiębiorców i żądać zajęcia się przez rząd najważniejszymi sprawami gospodarczymi, które ustalimy w gronie sektora MŚP - małych i średnich oraz samozatrudnionych przedsiębiorców - informuje prezes Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej.  

Celem spotkania 1 marca jest stworzenie 12 tez Normalnego Polskiego Ładu Gospodarczego dla przedsiębiorców z sektora MŚP. Serdecznie zapraszam wszystkich na to spotkanie - alarmuje Jacek Czauderna. 

Inflacja, drożyzna i zerowy VAT na żywność – jak te zjawiska wpłyną na sektor HoReCa?

- Rząd wprowadza 0% VAT na żywność i pozostawia gastronomię bez żadnych ulg. Żadnych obniżek cen nie zauważyliśmy. Wręcz przeciwnie, ceny cały czas idą w górę w parze z drastycznymi podwyżkami za gaz i energię elektryczną. Nie wspomnę o obniżkach akcyzy za paliwa, które biją w możliwość mniejszego odliczania kosztów prowadzonej działalności. Generalnie sektor HoReCa jest pomijany we wszelkich restruktruryzacjach i optymalizacjach podatkowych przez rząd. A jest to przecież sektor najbardziej poszkodowany w czasie pandemii Covid-19. Arogancja rządu w tym zakresie jest skandaliczna. Efektem tej arogancji będą kolejne upadłości firm prowadzących działalność gastronomiczną i hotelarską - twierdzi Jacek Czauderna.

Jak wygląda sytuacja gastronomii po pandemii? 

 - Fala zamknięć i upadków kolejnych lokali trwa i się nie zakończyła. Rynek gastronomiczny kurczy się dynamicznie zarówno pod względem ilości lokali - może zamknąć się nawet 25 000 lokali, czyli na rynku zostanie ok 42 000 lokali gastronomicznych. Rośnie zadłużenie branży do dostawców, branża  jest pozbawiona przez lockdowny  jakiejkolwiek zdolności kredytowej z powodu utraty płynności finansowej w 2020 i 2021 r. Branża notuje ponad 30% spadek sprzedaży swoich towarów i usług - dodaje. 

Zdaniem eksperta perspektywy powrotu do stabilizacji w sytuacji galopującej inflacji i zamieszek wojennych na Ukrainie są bardzo słabe. - Jedynym rozwiązaniem na poprawę ekonomiczną jest wprowadzenie na stałe 5% VAT na wszystkie usługi gastronomiczne, w tym napoje. Jest usługa hotelarska 8% VAT, powinna być w trybie pilnym wprowadzona usługa gastronomiczna na 5% VAT. A odpowiedzi Ministra Finansów, że sklepy byłyby poszkodowane, są delikatnie mówiąc nieadekwatne do znajomości branż i pozbawione logiki. Chyba że minister finansów nie widzi różnicy pomiędzy zakupami w Biedronce i zasiadaniem w restauracji przy nakrytym stole. Patrząc na retorykę i odpowiedzi na nasze petycje, nasuwa się jedna konkluzja, że przedstawiciele rządu nie mają żadnego pojęcia o obrocie gospodarczym i specyfice branż, dla których stosują różne regulacje. Dlatego nie możemy pozwolić na kolejne wymysły podatkowe i regulacje gospodarcze bez merytorycznych konsultacji z przedsiębiorcami  zapewnia Czauderna. 

Największe wyzwania sektora Horeca: rynek pracy i nie tylko?

- Największym wyzwaniem jest wiara sektora HoReCa w integrację naszych wszystkich działań. Apeluję do wszystkich organizacji o połączenie sił, stworzenie listy najważniejszych spraw dla naszej branży i wspólną walkę o bezpieczny i zrównoważony rozwój gospodarczy naszych biznesów. Nelson Mandela powiedział kiedyś, że zmiana i wpływ na zachowania społeczne i gospodarcze to nic trudnego pod jednym warunkiem, że wprowadzanie tych zmian i zachowań zaczniemy od samych siebie. Jeżeli każdy z osobna kolega i koleżanka z branży gastronomicznej uważa, że to nie jest jego, jej sprawa, że jakoś trzeba przeczekać, to nadal będziemy wszyscy borykać się z rozliczeniami VAT naszych usług od 5, 8 do 23% VAT, będziemy zatrudniać na umowy śmieciowe. I znowu otrzymamy kolejne, oderwane od rzeczywistości gospodarczej, regulacje do stosowania, bo po prostu coś nowego kolejny minister wymyślił, tzn. raczej otrzymał od studenta jakiś „ genialny” przepis i się pod nim z rozpędu podpisał z klauzulą do zastosowania - wylicza. 

- Apeluję do liderów organizacji w naszej branży o więcej wiary i pozytywnej energii do współpracy. Po połączeniu wszystkich sił, będziemy mieć autentyczny wpływ na rozwój naszej branży i przyszłość naszych biznesów oraz poprawę warunków pracy dla naszych współpracowników i nas samych - twierdzi Czauderna.