Partnerzy portalu
Gorąco na rynku pracy HoReCa Pracownik potrzebny od zaraz; fot. shutterstock

Gorąco na rynku pracy HoReCa

Branża HoReCa walczy o nowych pracowników. Zmiany dotyczące umów cywilnoprawnych ogłoszone w Polskim Ładzie dodatkowo utrudnią ich pozyskanie.

Autor: horecatrends.pl Data: 10 czerwca 2021 08:54

Praca od zaraz

W tym roku pojawiło się dużo więcej ofert pracy związanych z gastronomią i hotelarstwem niż zazwyczaj. Branża rekrutuje na potęgę. Kelnerzy, barmani, bariści, pokojowe, pomoc kuchenna, kucharze  – branża potrzebuje ich od zaraz.

Obecnie w gastronomii na OLX jest dostępnych ponad 17 tys. ogłoszeń – porównując te dane z poprzednim rokiem, jest ich ok. 11 tys. więcej. Największy deficyt kucharzy oraz kelnerów widoczny jest w województwie mazowieckim – w obu przypadkach opublikowanych jest prawie 1000 ofert.

Wśród województw z największą liczbą ofert dla kucharzy oraz kelnerów są również województwa śląskie oraz dolnośląskie (prawie po 600 ofert). Pracowników brakuje także w województwie pomorskim (blisko 500), co ma bezpośredni związek ze zbliżającymi się wakacjami – w nadmorskich kurortach już teraz jest ogromne zapotrzebowanie. Na jedno ogłoszenie dotyczące zatrudnienia w gastronomii na OLX Praca składanych jest średnio 28 aplikacji. A liczba ta będzie cały czas rosła, ponieważ dotyczy ostatnich 12 miesięcy.

Armagedon na rynku pracy

Jak przyznaje Robert Sowa, właściciel restauracji N31, obecnie we wszystkich restauracjach na terenie całego kraju pojawia się pytanie: co z personelem?

 –Nie będę ukrywać, że jest to jakiś armagedon na rynku polskim. Dziennie mam po 3-5 telefonów w sprawie personelu i bez różnicy czy to jest stanowisko szefa kuchni, zmywającego, czy kucharza: Robert jakbyś coś miał, to wiesz… A ja odbijam piłkę, jakbyście coś mieli, to nie problemu – mówi w wywiadzie z horecatrends.pl

– Jeśli chodzi o moją ekipę i serwis, wszyscy, którzy ze mną pracowali, podczas pandemii zajmowali się różnymi zajęciami, bo nie oszukujmy się, że to zrobiło nam największy problem, że gro naszym pracowników stwierdziło, że może spróbuje swoich sił w innej branży. I chyba nie będziemy ukrywać, my restauratorzy, że 80–90 proc. tych osób pozostaje w nowych zawodach, dlatego czas na młodych adeptów sztuki kulinarnej czy serwisu, a to jednak troszeczkę potrwa. Natomiast jeśli chodzi o serwis, jest ok, z czego jestem dumny i za co im dziękuję, że wrócili. Jeśli chodzi o kuchnię, to jedna osoba odeszła, ale to nie ze względu na pandemię, a awans, bo chłopak idzie na szefa kuchni. I ja w takich momentach nawet nie dyskutuję, bo nigdy nie broniłem komuś, żeby się rozwijał. Ktoś idzie na szefa kuchni, ktoś otwiera własny pub czy bar, mini restauracyjkę, czy restaurację. Takie jest życie i należy pogodzić się z tym – dodaje.

Również prezes Etno Cafe wskazuje, że obecnie branża zmaga się z dużym problemem, aby znaleźć chętnych do pracy w gastronomii.

– To jest wyzwanie: kto ma pracować. Fajnie, że gastronomia funkcjonuje, będzie mogła działać, ale nie ma kto tam pracować. Masa szefów kuchni, kelnerów, barmanów znalazła sobie już inne zajęcia i niekoniecznie chce wracać do gastronomii, która będzie jeszcze przez bardzo długi okres uważana za bardzo ryzykowną branżę: zarówno do prowadzenia biznesu, jak i do bycia pracownikiem – zaznacza.

Polski Ład i umowy cywilnoprawne

Dodatkowo, szykują się zmiany dotyczące umów cywilnoprawnych ogłoszone w Polskim Ładzie, co jeszcze utrudni pozyskiwanie pracowników w gastronomii.

– Przedsiębiorcy są przeciwni całkowitej likwidacji umów cywilnoprawnych. To zabieranie elastyczności rynkowi pracy – mówi Prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie Hanna Mojsiuk.

Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie poprosiła o opinię w tej sprawie przedsiębiorców zajmujących się rynkiem pracy. Opinie były zgodne – nadużywanie umów cywilnoprawnych jest złe i należy z tym procederem walczyć. Likwidacja całkowita jest jednak wylewaniem dziecka z kąpielą i poważną komplikacją dla wielu sektorów gospodarki.

– Całkowita likwidacja umów cywilnoprawnych to poważna komplikacja dla branż, które zatrudniają pracowników sezonowych np. gastronomii, budownictwa, usług sezonowych czy hotelarstwa. Zatrudnianie na kilka tygodni pracownika na umowę o pracę często nie jest oczekiwane przez samego podejmującego pracę. Rynek zatrudniania powinien zachować pewną elastyczność – dodaje Hanna Mojsiuk.

CEO Etno Cafe  wskazuje, że mamy tu dwie perspektywy. Pierwsza perspektywa jest perspektywą pracodawcy. Pracodawca będzie musiał ponosić koszty pracy wszystkich osób pracujących w gastronomii, a trzeba pamiętać, że zwykle jest to praca... tymczasowa i nacechowana dużą rotacją.

– Większość osób pracujących w gastronomii pracuje tymczasowo na okres studiów. Jest to praca nacechowana wielką rotacją. W związku z tym, po pierwsze od strony technicznej po stronie pracodawcy będzie to wymagało bardzo dużego zwiększenia prac administracyjnych (trzeba będzie więcej osób zgłaszać do różnego rodzaju instytucji rynku pracy), z drugiej strony nie będzie elastyczności w zatrudnieniu. Tu przechodzimy do perspektywy pracownika. Często populistycznie mówi się, że są to umowy „śmieciowe”, ale te umowy (np. zlecenia) to nie jest żaden „śmieć”, tylko umowa wynikająca z ustawy polskiego porządku prawnego i jest uregulowana. Rynek korzysta z tego rodzaju regulacji prawnych dlatego, że są one korzystne dla obu stron. Kiedy mamy studenta, który chce podjąć pracę na 3 miesiące, to dużo łatwiej podpisać z nim umowę zlecenie niż zatrudniać go na umowę o pracę. Jest to elastyczniejsze dla obu stron – uważa Łukasz Mrowiński.

Z drugiej strony zdaniem CEO Etno Cafe to zbyt duża fiskalizacja stosunków pracy sprawia, że korzysta się z umowy zlecenia.

– Wszystkie sprawy dotyczące zatrudnienia, zwiększenia płacy, dodatkowe obciążenia to nie są optymistyczne prognozy dla rynku pracy w gastronomii. A one się na pewno przełożą na inne rzeczy, a więc na zwiększenie cen. Każdy pracodawca będzie musiał w jakiś sposób zredukować te koszty poprzez zwiększanie przychodów. Żeby zwiększyć przychody, będą podnoszone ceny. Jestem przekonany, że czeka nas dosyć duży wzrost cen w gastronomii –  przewiduje.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.