Partnerzy portalu
Gospodarczy lockdown bez podstaw? Eksperci Instytutu Staszica argumentują! Gospodarczy lockdown bez podstaw? Eksperci Instytutu Staszica argumentują!/fot. shutterstock

Gospodarczy lockdown bez podstaw? Eksperci Instytutu Staszica argumentują!

- Należy spytać decydentów, dlaczego przez rok trwania pandemii nie wykonano w Polsce żadnych wiarygodnych badań, zwłaszcza najdłużej zamkniętych sektorów gospodarki i dlaczego pod uwagę brane są tylko wybrane badania, jak ma to miejsce w przypadku branży fitness - informują eksperci Instytutu Staszica.

Autor: www.propertynews.pl Data: 15 lutego 2021 16:34

Polacy chcą jak najszybszego zniesienia koronawirusowych restrykcji. Z badania IBRiS dla dziennika „Rzeczpospolita”, przeprowadzonego na początku tego miesiąca wynika, że aż 81,9 proc. społeczeństwa pozytywnie ocenia decyzję rządu o zniesieniu niektórych ograniczeń od 12 lutego. Niemniej nadal obowiązuje wiele dotkliwych obostrzeń, jak np. zakaz działalności lokali gastronomicznych czy klubów fitness. Aktualne pozostaje zatem pytanie o logikę utrzymywania ograniczeń i ich uzasadnienie. W ocenie ekspertów Instytutu Staszica tłumaczenie obostrzeń wycinkową i nieuwzględniającą polskiej specyfiki analizą opublikowaną w amerykańskim czasopiśmie „Nature” jest dalece niewystarczające. Należy spytać decydentów, dlaczego przez rok trwania pandemii nie wykonano w Polsce żadnych wiarygodnych badań, zwłaszcza najdłużej zamkniętych sektorów gospodarki i dlaczego pod uwagę brane są tylko wybrane badania, jak ma to miejsce w przypadku branży fitness.

Analiza „Nature” – nie do obrony jako uzasadnienie restrykcji

Artykuł „Nature” jest w zasadzie jedynym badaniem, na które w publicznych wypowiedziach powołują się urzędnicy, próbując wyjaśnić powody zamknięcia działalności poszczególnych branż. Jest on również promowany w mediach społecznościowych – wnioski z publikacji w postaci infografiki opublikowało np. Centrum Informacyjne Rządu.

Nie kwestionując wiarygodności tej analizy, należy zwrócić uwagę na kilka aspektów, które powodują, że nie może być ona wysuwana jako argument za zamykaniem działalności polskich firm. Po pierwsze – jest to analiza matematyczna, wykonana „zza biurka”, a nie medyczne badanie na wybranej grupie osób. Korzystając z danych dotyczących logowania się telefonów komórkowych określono, w jakich miejscach najczęściej, a w jakich najrzadziej przebywali Amerykanie i na tej podstawie oszacowano poziom ryzyka transmisji COVID-19. Już sam fakt, że przeciętny Amerykanin ma inne zwyczaje zakupowe i rekreacyjne, niż Polak, powoduje że przenoszenie wniosków z tych badań na polski grunt jest pozbawione sensu. Dodać należy, że ograniczenie tej analizy do posiadaczy telefonów komórkowych eliminuje z góry część osób, m.in. najmłodszych i najstarszych. W amerykańskim badaniu pominięto także kluczowy aspekt reżimu sanitarnego.

Po drugie, analiza uwzględniła tylko część placówek i – co niezwykle istotne – nie objęła transportu publicznego. Nie zbadano więc np. skali hipotetycznych zakażeń w salonach fryzjerskich i kosmetycznych czy w autobusach, pociągach oraz metrze. Tę wybiórczość widać zresztą po wynikach, opublikowanych na infografice CIR, które już na pierwszy rzut oka zaskakują. Otóż, gdyby przyjąć wyniki matematycznej analizy za dobrą monetę, do najbezpieczniejszych obiektów należą galerie handlowe i sklepy „codzienne” (cokolwiek przez nie rozumieć), za to znacznie większe ryzyko wiąże się z wizytą w sklepie z narzędziami, sklepie zoologicznym czy salonie samochodowym. Można zapytać, czemu wobec tego galerie handlowe pozostawały zamknięte – z wyjątkiem m.in. zlokalizowanych w nich… sklepów zoologicznych – skoro wedle artykułu w „Nature” te sklepy to rozsadnik koronawirusa. Ale to tylko jeden przykład na wybiórcze posługiwanie się wynikami uznanej za wiarygodną analizy.
Dla porównania brytyjski podmiot, odpowiedzialny za ochronę zdrowia (Public Health England) między 5 a 11 października 2020 r. przeprowadził analizę Test and Trace z udziałem ponad 37 tys. Brytyjczyków, którzy otrzymali pozytywny wynik tekstu na obecność COVID-19. Na podstawie geolokalizacji eksperci sprawdzili, jakie miejsca odwiedzały zakażone osoby na 7 do 2 dni przed wystąpieniem objawów. Okazało się, że najwięcej osób odwiedziło sklepy wielkopowierzchniowe/supermarkety (12,1 proc. badanych), natomiast z siłowni skorzystało jedynie 3 proc. W Polsce w szczycie zachorowań siłownie działały, chociaż z dużymi obostrzeniami (przede wszystkim zajęcia zorganizowane), a zamknięto je całkowicie kilka tygodni po szczycie zakażeń.

Więcej czytaj na www.propertynews.pl

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.