Partnerzy portalu
Restrukturyzacja w gastronomii. Kiedy warto się na to zdecydować? Piotr Jankowski, doradca restrukturyzacyjny i radca prawny prowadzący Kancelarię Rady Prawnego i blog prawniczy Prawo HoReCa - prawowgastronomii.pl oraz portal Insolwencje. Jankowski - insolwencje.pl.

Restrukturyzacja w gastronomii. Kiedy warto się na to zdecydować?

Autor: Anna Wrona Data: 04 sierpnia 2022 07:08

Czym jest i z czym wiąże się restrukturyzacja? Jakie są jej rodzaje? O zadłużeniach i niewypłacalności w gastronomii opowiada doradca restrukturyzacyjny i radca prawny Piotr Jankowski.

Rozmowa z doradcą restrukturyzacyjnym i radcą prawnym Piotrem Jankowskim, prowadzącym Kancelarię Rady Prawnego i blog prawniczy Prawo HoReCa - prawowgastronomii.pl oraz portal Insolwencje. Jankowski - insolwencje.pl.

Zadłużenia i niewypłacalności w gastronomii

Anna Wrona: Jak duży jest obecnie problem zadłużenia i niewypłacalności w branży gastronomicznej?

Piotr Jankowski: Z danych przedstawionych przez Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor wynika, że branża gastronomiczna według stanu na lipiec 2022 r. zadłużona jest na 754 mln złotych. Analizując dane przedstawiane przez ten sam podmiot z poprzednich lat można zauważyć, że zadłużenie branży gastronomicznej systematycznie rośnie (np. w lipcu 2020 zadłużenie wynosiło 671 mln). Podobna tendencja odnosi się do branży związanej z zakwaterowaniem, gdzie zadłużenie na koniec 2020 wynosiło ok. miliarda złotych. Z kolei z zestawień Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej wynika, że firmy związane z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi średnio każdego miesiąca decydują się na otwieranie postępowań restrukturyzacyjnych bądź ogłoszenie upadłości. Analizując przedstawione dane, należy ocenić, że problem zadłużenia, niewypłacalności oraz upadłości branży horeca nie należy do iluzorycznych i trzeba go traktować dość poważnie.

Z czego to wynika? Czy branża gastronomiczna zawsze miała ten problem? Czy pandemia i lockdowny bardzo pogorszyły sytuację?

Każda branża jest mniej lub bardziej zadłużona i w każdym sektorze mogą się znaleźć niewypłacalni dłużnicy. Przyczyny kryzysów finansowych orbitują wokół aspektów wewnętrznych, takich jak wadliwe decyzje i strategie zarządcze, czy niska motywacja i efektywność pracowników, ale także obejmują aspekty zewnętrzne, które są doskonale widoczne w przypadku branży gastronomicznej. Od 2020 r. branża boryka się z problemami, na które nie ma żadnego wpływu. Konsumenci w obawie przed zarażeniem nie korzystają tak chętnie jak poprzednio z usługi gastronomicznej, a dodatkowo decydenci odgórnie zakazywali prowadzenia działalności. Do tego dochodzi niespotykana od 20 lat inflacja, obawy konsumentów o własną wypłacalność, a z drugiej strony – dość przewrotnie – głód konsumentów na wyjazdy zagraniczne, co jednocześnie sprawia, że obłożenie krajowych lokali pozostawia duże rezerwy. Te aspekty muszą negatywnie wpływać na wyniki sektora gastronomicznego i w odniesieniu do wielu przedsiębiorców powodować wzrost ich zadłużeń, generować dodatkowe koszty w postaci postępowań sądowych, czy egzekucyjnych, a zarazem konieczność podjęcia decyzji co do dalszego trwania biznesu.

Czy są jakieś rozwiązania, które mogą pomóc oddłużyć branżę i dać oddech?

Jednym z rozwiązań, które mogą ulżyć w bieżącej konieczności spłaty zobowiązań, usprawnić kontakt z wierzycielami, a także umożliwić odpowiedź na pytanie, czy dalsze trwanie danego biznesu jest opłacalne, stanowi proces restrukturyzacji zadłużenia. W mojej ocenie okres wysokiego sezonu w przypadku branży gastronomicznej to okres, kiedy otwarcie sądowego postępowania restrukturyzacyjnego jest ekonomicznie najbardziej zasadne. Szczególnie z tego względu, że przedsiębiorca będzie mógł się skupić na bieżącej działalności, a przy okazji będzie mógł zastanowić się nad przyszłością biznesu. Istniejące zobowiązania z kolei wejdą w okres restrukturyzacji.

Co to jest restrukturyzacja zadłużenia i jakie płyną z niej korzyści?

Restrukturyzacja zadłużenia to całościowe podejście do istniejącego u danego przedsiębiorcy zadłużenia. Restrukturyzacja umożliwia zmniejszenie (redukcję) zobowiązań, wydłużenie terminów płatności, czy rozłożenia zobowiązań na raty. Trzeba podkreślić, że redukcja długu może pozwolić zmniejszyć zobowiązania o kilkadziesiąt procent. Odroczenie płatności może obejmować nawet rok, a doliczyć do tego należy czas trwania postępowania. Z kolei ilość rat, na które można rozłożyć zadłużenie może wynosić nawet 60. Z mojego doświadczenia wynika, że tego rodzaju układy z wierzycielami wcale nie należą do rzadkości. Przy czym każdą sytuację należy oceniać indywidualnie. Istotna jest dotychczasowa kondycja finansowa firmy, jej obroty i majątek. Otwarcie restrukturyzacji może uniemożliwić wypowiedzenie przez właściciela lokalu umowy najmu, co pozwoli na dalsze prowadzenie działalności w danym miejscu. Restrukturyzacja pozwala na wypracowanie takich rozwiązań, które umożliwiają dalsze prowadzenie działalności gospodarczej, a zarazem modyfikację terminów i wysokości spłaty zobowiązań. Proces restrukturyzacji pomoże odpowiedzieć przedsiębiorcy na pytanie, czy jego biznes jest finansowo opłacalny i czy warto dalej go prowadzić. Dzięki wstrzymaniu egzekucji komorniczych, przedsiębiorca daje sobie czas na znalezienie odpowiedzi i ewentualne znalezienie odpowiedniego wyjścia z trudnej sytuacji.

Jakie są rodzaje restrukturyzacji?

Restrukturyzacja zadłużenia może się odbywać poprzez bezpośredni kontakt z wierzycielami, co jednak od razu (o ile w ogóle) nie wstrzyma ewentualnie prowadzonych egzekucji komorniczych i co rzadko umożliwia zmniejszenie (redukcję) zobowiązań. Wstrzymanie egzekucji komorniczych zapewniają z kolei postępowania restrukturyzacyjne uregulowane ustawą. Istnieją cztery rodzaje takich postępowań, przy czym otwarcie któregokolwiek z nich powoduje wstrzymanie egzekucji i możliwość prowadzenia działalności bez widma zlicytowania majątku oraz utraty wynajmowanego lokalu.

Najpopularniejszym obecnie postępowaniem jest postępowanie o zatwierdzenie układu, które polega na samodzielnym zatrudnieniu doradcy restrukturyzacyjnego, który w porozumieniu z przedsiębiorcą przygotuje propozycje układowe, zbierze głosy wierzycieli, przygotuje plan restrukturyzacyjny i przeprowadzi przez cały proces. Jest to dość szybkie i sprawne względem innych postępowanie, które pozwoli przedsiębiorcy jednocześnie prowadzić działalność i rozmawiać o zadłużeniu.

Kto i kiedy może myśleć o restrukturyzacji?

Z procesu restrukturyzacji mogą skorzystać przedsiębiorcy, którzy nie są w stanie regulować swoich wymagalnych zobowiązań. Jeśli ktoś nie ma środków na spłatę kredytów czy faktur, którym termin płatności upłynął, ale jednocześnie prowadzi działalność i reguluje bieżące zobowiązania to prawdopodobnie ma możliwość otwarcia procesu restrukturyzacyjnego. Należy jednak uchwycić jedną rzecz – mianowicie to, że trzeba oddzielić zaległe zadłużenia od bieżących. Podczas gdy te pierwsze wchodzą w etap restrukturyzacji, tak te drugie trzeba regulować, co jest warunkiem prowadzenia procesu restrukturyzacyjnego. W sytuacji, gdy przedsiębiorca nie jest w stanie opłacać bieżących i zaległych zobowiązań, wówczas powinien mimo wszystko zastanowić się nad upadłością.

Z czym wiąże się rozpoczęcie procesu restrukturyzacji?

Proces restrukturyzacji wiąże się z pewnymi ograniczeniami nałożonymi na przedsiębiorcę, jak chociażby zakaz podejmowania czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu (np. sprzedaż wartościowego majątku: pieca, pojazdu, nieruchomości) bez zgody nadzorcy sądowego bądź rady wierzycieli. Restrukturyzacja to także solidny bodziec do działania, analizy swojej działalności i wprowadzenia szeregu usprawnień, co wymaga aktywności i energii przedsiębiorcy. Ponadto, otwarcie postępowania to z pewnością koszt, który obejmuje wynagrodzenie doradcy restrukturyzacyjnego, opłatę sądową, koszty korespondencji i ewentualnej obsługi prawnej. W zależności od rodzaju postępowania koszty te wahają się od kilkunastu do nawet kilkuset (bądź więcej) tysięcy złotych. Wszystko zależy od wielkości zobowiązań, ilości wierzycieli, skomplikowania sprawy. Zawsze jednak tłumaczę klientom, że tego rodzaju koszt należy traktować bardziej jako inwestycję. Jeśli bowiem koszt postępowania wyniesie 30.000 zł, ale umożliwi redukcję długu o pół miliona złotych to odpowiedź na pytanie, czy restrukturyzacja stanowi wyjście z sytuacji jest oczywista.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz