Bydło i Powidło: Burgery wpisane w nową kulturę jedzenia w Polsce



Jakub Szymanek - 23 lipca 2021 13:58


Jest bardzo mocny trend burgerowy. W tej chwili burgery już na dobre zakorzeniły się w naszej świadomości – powiedział Mateusz Windys, szef kuchni i współwłaściciel „Bydło i Powidło”.

Jakub Szymanek: Lato to czas konceptów street food’owych. Jednym z najpopularniejszych trendów swego czasu były burgery. Jaka jest obecnie pozycja burgerów w kuchni street food’owej?

Mateusz Windys: Myślę, że boomu na burgery już nie ma, ale nadal jest bardzo mocny trend burgerowy. W tej chwili burgery już na dobre zakorzeniły się w naszej świadomości. Burgery są już teraz wszędzie m.in. na stacjach benzynowych. Burgery są wpisane w nową kulturę jedzenia w Polsce.

{film;19827}

Coraz bardziej na rynku rozwija się trend zamienników mięsa. Jak oceniasz to zjawisko? Czy burgery roślinne mogą „wygryźć” burgery mięsne?

Myślę, że burgery roślinne nie są zagrożeniem dla burgerów mięsnych, a są świetnym uzupełnieniem oferty dla osób, które zrezygnowały z jedzenia mięsa ze względów zdrowotnych lub ideologicznych. W ich zamyśle burgery roślinne mają zastąpić to mięso, ale również wprowadzić coś nowego, coś świeżego.

Myślę, że jest to świetne uzupełnienie do oferty, bo w takiej zbilansowanej diecie powinniśmy postawić na zróżnicowanie, jeżeli chodzi o ilość mięsa. Jednak nie powinniśmy jeść mięsa codziennie, więc z racji tego, że chciałbym, żeby ludzie jedli jak najczęściej w naszej restauracji, stąd też pozycje bezmięsne jak najbardziej znajdują tam swoje miejsce i są świetnym uzupełnieniem oferty. 

Zobacz również: Bydło i Powidło: mamy w Polsce bardzo mocny trend burgerowy