Bydło i Powidło: mamy w Polsce bardzo mocny trend burgerowy



Jakub Szymanek - 08 czerwca 2021 07:30


Mimo że „burgerowy boom” mamy już za sobą, to miłośników burgerów w Polsce nie brakuje. O trendach i najczęściej wybieranych burgerach przez Polaków mówi Mateusz Windys, szef kuchni i współwłaściciel „Bydło i Powidło”.

{film;19827}

Mocny trend burgerowy

Myślę, że boomu na burgery już nie ma, ale nadal jest bardzo mocny trend burgerowy. I w tej chwili burgery już na dobre zakorzeniły się w naszej świadomości i osobiście ostatnio robiąc zakupy w sieci meblowej, jadłem burgera w ramach sprawdzenia tego, co dzieje się na rynku. I jest to jeden z trzech głównych elementów menu streetfood’owego, które tam mają. Burgery są już teraz wszędzie m.in. na stacjach benzynowych. Burgery są wpisane w nową kulturę jedzenia w Polsce.

Jakie burgery najczęściej jadają Polacy?

Mamy super hit sprzedażowy, który wraca do nas przy okazji różnych eventów i jest to tak zwany „Pizza burger”, czyli połączenie burgera i pizzy. To jest niesamowita historia, ponieważ burger, który wydawało się, że jest tylko ok, stał się jednym z najlepiej sprzedających się w historii burgerów miesiąca i później wszedł w cykl eventowy, gdzie sprzedajemy go cyklicznie przez np. trzy dni, przez jeden weekend w miesiącu. I te burgery bardzo dobrze się sprzedają.

Natomiast tak patrząc Day to Day, jak klienci do nas przychodzą i odwiedzają nasze restauracje stacjonarnie lub zamawiają jako delivery, to najlepiej sprzedają się burgery klasyczne, czyli burgery z bekonem, z serem. Burger klasyczny z sałatą i cebulą to jest najlepiej sprzedający się burger. To czego wszyscy szukamy w burgerze, jest to soczyste mięso bardzo wysokiej jakości, mięciutka bułeczka i dobre sosy. Te burgery najlepiej się sprzedają.

Trend roślinny kontra burgery mięsne

Myślę, że burgery roślinne nie są zagrożeniem dla burgerów mięsnych, a są świetnym uzupełnieniem oferty dla osób, które zrezygnowały z jedzenia mięsa ze względów zdrowotnych lub ideologicznych. W ich zamyśle burgery roślinne mają zastąpić to mięso, ale również wprowadzić coś nowego, coś świeżego. My dwutorowo traktujemy ten trend i to zapotrzebowanie na rynku. Z jednej strony wprowadzamy zamienniki ściśle związane jakby z mięsem, które mają bezpośrednio zastąpić mięso. W naszym przypadku jest to Beyond Meat, które też pojawia się w wielu innych miejscach. Ale mamy też typowo roślinne zamienniki, czyli sami od początku przygotowujemy kotleta zrobionego z bakłażana, którego obtaczamy w panko i smażymy. On swoją charakterystyką może bardziej przypomina kurczaka niż wołowinę, ale ma strukturę przypominającą w pewnym stopniu mięso. Jest inny, lżejszy i wprowadza pewną świeżość do burgera. Myślę, że jest to świetne uzupełnienie do oferty, bo w takiej zbilansowanej diecie powinniśmy postawić na zróżnicowanie, jeżeli chodzi o ilość mięsa. Jednak nie powinniśmy jeść mięsa codziennie, więc z racji tego, że chciałbym, żeby ludzie jedli jak najczęściej w naszej restauracji, stąd też pozycje bezmięsne jak najbardziej znajdują tam swoje miejsce i są świetnym uzupełnieniem oferty. 

Czytaj również: Słoiki Warszawskie: pandemia przyspieszyła powstanie naszego biznesu (wideo)

Czytaj również: Sezon letni najważniejszym momentem na odrobienie strat (wywiad)