Fanex: jakie były streetfoodowe inspiracje lata? Łukasz Lisowski, ekspert ds. gastronomii w Fanex wskazał streetfoodowe trendy minionego lata / fot. materiały prasowe

Fanex: jakie były streetfoodowe inspiracje lata?

Autor: www.horecatrends.pl Data: 24 września 2021 13:47

Miniony sezon letni pokazał nam wszystkim, jak bardzo stęskniliśmy się za wypoczynkiem i co za tym również idzie w parze, za przysmakami serwowanymi w niewielkich przyulicznych budkach z rarytasami, które cieszą się coraz większą popularnością.

Zapiekanki, burgery, corndogi. Jakie były streetfoodowe inspiracje tego lata?

- Właściciele mniejszych lub większych lokali, na każdym kroku próbowali zaskoczyć nas czymś nowym - czymś co miało sprawić, że trafimy właśnie do nich – a wybór był ogromny: począwszy od kultowych i jakże klasycznych, chrupiących zapiekanek – obowiązkowo z ulubionym ketchupem, coraz to bardziej wymyślnych w ich składzie burgerów, złocistych nachosów, smażonych na chrupko i podawanych w rumianym kolorze niewielkich rybek, tradycyjnych hot dogów – zarówno tych w wydaniu francuskim, jak i amerykańskim, corndogów – w nieco nowocześniejszym wydaniu poprzednika, a więc również parówki, tu oblepionej gęstym ciastem z mąki kukurydzianej a następnie zanurzonej w gorącym, głębokim tłuszczu; przeróżnego rodzaju frytek – zarówno tych klasycznych, jak i super cienkich – ale i grubych, domowej „roboty” belgijskich, czy też ziemniaczanych „ósemek” zwanych potocznie przez wszystkich „wedges”, nadziewanych na długie drewniane patyki smażonych ziemniaczanych spiral i oczywiście na nieśmiertelnych i wszechobecnych kebabach kończąc - mówi Łukasz Lisowski, szef kuchni, ekspert ds. gastronomii w Fanex

Fanex: jakie były streetfoodowe inspiracje lata?

- Nie można też nie wspomnieć o coraz to modniejszych wegańskich propozycjach, których to również pojawiło się w tym sezonie dość sporo – warzywnego pochodzenia burgery, parówki, czy też nuggetsy znalazły się w menu niejednego lokalu gastronomicznego i smakiem jak najbardziej przypominały swoje kulinarne pierwowzory. Pomimo, iż każde z tych smakowitych i kuszących smakiem i zapachem wymienionych dań jest inne - wywodzi się z innej kultury i kraju - to łączy je z pewnością jeden wspólny, ale jakże ogromny mianownik, czylu sos. Żaden z wymienionych ulicznych delikatesów nie opuścił okienka swojej kuchni w wydaniu „saute”, bez jakiegokolwiek sosu - zapewnia Łukasz Lisowski.

Najczęściej był to ketchup, musztarda, tradycyjny sos czosnkowy, tysiąc wysp, andaluzyjski, czy też bazyliowy. - Ale były także i nowości, które zagościły w niewielkich kuchniach w minionym letnim sezonie. Był to sos o smaku bekonu, pikantny sos z papryczkami jalapeno albo „ostry sos do kebaba” , który odnalazł się w niejednej zawiniętej tortilli - wylicza ekspert.

 

- Odnotowaliśmy także dużą sprzedaż kremowego sosu serowego, który najczęściej służył do  nachosów.  Coraz popularniejszy staje się także mega ostry sos paprykowy. Widzimy, że coraz więcej Polaków uwielbia pikantne jedzenie. Rośnie również zainteresowanie i oferta wegańskich sosów Fanex- dodaje Łukasz Lisowski.

Fanex: słodkie streetfoodowe inspiracje lata 

- Jeśli chodzi o słodkie propozycje „ulicznych” restauratorów, to niezmiennie królowały w tym sezonie wszelakiego rodzaju desery lodowe oraz chrupiące, złociste gofry w różnych wydaniach – zarówno klasyczna kratka, ale i wersje bąbelkowe, gofry amerykańskie, belgijskie, czy też dużo cieńsze w holenderskim wydaniu; ale i chociażby świeżo smażone tradycyjne polskie, aromatyczne, wypełnione niejednokrotnie po same brzegi smakowitymi dodatkami naleśniki. Żaden z wymienionych słodkich rarytasów nie obyłby się bez dodatku masy świeżych owoców, bitej śmietany, chrupiących posypek, prażonych migdałów, orzechów ale nie tylko – bogate w kawałki owoców polewy oraz klasyczne już sosy: toffi, czy czekoladowy dopełniały całości kolorowym i pachnącym latem słodkościom - dodaje szef kuchni.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz