Partnerzy portalu
Tanio już było. Gastronomia musi podnieść ceny lub zamknąć działalność - Rok temu start sezonu na food trucki był pionowy. Ludzi zmęczeni zamknięciem z wielkim entuzjazmem reagowali na możliwość wyjścia i zajedzenia poza domem - mówi Michał Skoczek ze Street Food Polska. Fot. Michał Skoczek/Fb

Tanio już było. Gastronomia musi podnieść ceny lub zamknąć działalność

Autor: Katarzyna Gubała Data: 21 kwietnia 2022 08:00

- Trendy na zlotach food trucków są zmienne. Kilka lat temu trzy food trucki z burgerami na piętnaście wozów handlowały jak dzikie. Dziś - szczególnie w dużych miastach - bywa, że na zlocie są dwa burgerowozy i mają problem, żeby zrobić choćby połowę obrotów sprzed 5-6 lat - mówi Michał Skoczek z Street Food Polska, organizator zlotów food trucków.

Horecatrends: Jak pandemia obeszła się z rynkiem food trucków? Wydaje się, że w pewnym momentach korzystanie z food trucków było łatwiejsze niż z klasycznych restauracji (maseczki, limity), a ludzie byli spragnieni przebywania i jedzenia w plenerze.

Michał Skoczek, Ojciec Założyciel bloga Street Food Polska, promotor street food, organizator zlotów food trucków: Tak, rok temu start sezonu był pionowy. Ludzi zmęczeni zamknięciem z wielkim entuzjazmem reagowali na możliwość wyjścia i zajedzenia poza domem. Nie przeszkadzał im nawet zakaz wystawiania na zlotach food trucków ławek, co miało miejsce w pierwszej fazie pandemii. Później wraz z otwarciem ogródków gastronomicznych, sytuacja zaczęła wracać do normy, czyli do  czasów sprzed lockdownów.

Jakie food trucki spotkamy na zlotach w rozkręcającym się mimo trudnej pogody sezonie? Znane nam food trucki czy nowe? Staną na rynkach miast, placach czy przy galeriach handlowych?

Część food trucków zakończyła swoją działalność wyjazdową, stając na stałe na placach czy lunchówkach - tam, gdzie biura wróciły do pracy stacjonarnej. Część nie przetrwała i zamknęła się na stałe, ale w tym sezonie pojawią się również nowe food trucki otwierane przez tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z street foodem, jak i nowe pomysły realizowane przez weteranów tego rynku.

Mamy inflację, wzrost cen mediów, produktów, wynagrodzeń. Czy właściciele food trucków i organizatorzy zlotów również to mocno odczują? O ile wzrosną ceny jedzenia i napojów w food truckach?

Nie jestem w stanie powiedzieć, o ile zdrożeje jedzenie w food truckach. Sytuacja zmienia się dynamicznie, często ceny produktów zmieniają się z dnia na dzień. Organizatorzy zlotów food trucków również będą zmuszeni podnosić ceny, bo wzrosły koszty wynajmu miejsc, odbioru śmieci czy prądu. Na pewno tanio już było i gastronomia musi podnieść ceny albo zamknąć działalność.

Food trucków z jakim jedzeniem wciąż brakuje? A jakich jest za dużo?

Trendy na zlotach food trucków są zmienne. Kilka lat temu trzy food trucki z burgerami na piętnaście wozów handlowały jak dzikie. Dziś - szczególnie w dużych miastach - bywa, że na zlocie są dwa burgerowozy i mają problem, żeby zrobić choćby połowę obrotów sprzed 5-6 lat. Organizując zlot staramy się zapewnić różnorodność i zabrać do danego miasta trucki, które oferują coś, czego nie dostaniemy w lokalnej gastronomii. Nie da się jednak z wyprzedzeniem stwierdzić: zrobię trucka z tym i z tym i odniosę sukces. Przykładem są makarony czy klasyczne pierogi. W restauracjach stacjonarnych sprzedają się świetne, a na zlotach taki asortyment po prostu się nie sprawdza.

Czy warto teraz zaczynać w biznesie food truckowym? A jeśli tak, to food truck, który jeździ na zloty czy działa stacjonarnie?

Food truck to biznes jak każdy inny. Ma swoje zalety, ma i zagrożenia. Obecnie najlepiej sprawdza się model mieszany - dobre stałe miejscówki plus udany wyjazd weekendowy. To sytuacja idealna, niekoniecznie sprawdzająca się co tydzień.

Czy warto by restauracja organizowała swój food truck? Jaką mogłoby mieć to zaletę: promocja głównego lokalu czy po prostu dodatkowy dochód?

Sporo restauratorów działa w ten sposób. Restauracja stanowi dobre zaplecze logistyczne. Food truck może się też stać dobrym narzędziem promocyjnym lokalu. Z drugiej strony food truck podobnie jak lokal stacjonarny wymaga stałej uwagi i zaangażowania, jeśli ma działać dobrze. Dodatkowe koszty w postaci wynagrodzeń dla pracowników czy wyposażenie auta muszą się na zlotach zwrócić, a jak pokazuje moje doświadczenie, nie zawsze się to udaje. Można zrobić najlepszą reklamę wydarzenia, można zebrać najlepsze trucki w jednym miejscu, a będzie np. lało przez 3 dni i ludzie po prostu zostaną w domach. 

Dziękujemy za rozmowę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

komentarze

  • Gotuj w domu

    Pseudopandemią rządy państw rozpoczęły wykańczanie restauracjii i barów,teraz uderzenie w ceny gazu ropy i energii.i dlatego mamy mega inflację.no i oczywiście obciążenie fiskalne wzrastające.
  • Wielkopolanka

    Niestety na złą sytuację w gastronomii ma wpływ: wojna, pandemia, inflacja ale też sama branża. Nie uczęszczam do restauracji czy też kawiarni ale zamawiając znany napój latem zapłaciłam za całą butelkę a otrzymałam szklankę wypełnioną lodem z małą ilością napoju, reszty napoju w butelce już nie otrzymałam. Było to grubo przed pandemia. Niby drobiazg ale jednak.