Słoiki Warszawskie: Wszystko wymusiła na nas pandemia (wideo)



Jakub Szymanek - 02 czerwca 2021 10:09


Mamy klienta, który podróżuje biznesowo po świecie, odwiedza kuchnię koreańską, a jak przyjeżdża do Polski, to zamawia hurtowo nasze kimchi i to jest dla nas najlepsze uznanie - powiedział Paweł Kozak, współtwórca konceptu Słoiki Warszawskie.

{film;19828}

Jakub Szymanek, horecatrendspl: Słoiki Warszawskie to nowy koncept na stołecznej mapie kulinarnej. Skąd pomysł na taką działalność?

Paweł Kozak, Słoiki Warszawskie: Wszystko wymusiła na nas pandemia. Pomysł rodził się od kilku lat, ponieważ zawsze na swoje potrzeby robiliśmy różnego typu słoiki i stwierdziliśmy, dlaczego tego nie wykorzystać na większą skalę, skoro przez pandemię razem z moim partnerem biznesowym zostaliśmy bez pracy. 

Wspomniałeś o pandemii, przez którą wszyscy zostaliśmy zmuszeni pozostać w domach, a przez co zrodził się trend na sprzedaż dań gotowych na wynos w słoikach przez wiele restauracji. Jak wasze słoiki zostały odebrane przez społeczeństwo?

Byliśmy bardzo mile zaskoczeni. Tak naprawdę nawet nie chodzi tutaj o ilość zamówień, bo to jest dla nas na tę chwilę drugorzędna sprawa. Bardzo nas cieszyło zadowolenie klientów, jak wysyłali nam zdjęcia opróżnionego słoika z łyżką, który właśnie został zjedzony. Takie momenty nas najbardziej cieszyły. Może przez to nie do końca podchodzimy odpowiedzialnie do biznesu, ale takie rzeczy najbardziej nas cieszą, ale też nie narzekamy pod kątem biznesowym.

Czy macie swój hit słoikowy? Który produkt cieszy się największą popularnością?

Mamy kilka takich hitów, a wśród nich na pewno nasze kimchi. Kimchi w Polsce stało się bardzo popularne i modne. Dużo można dostać tego na rynku, a nasze kimchi jest naprawdę wyjątkowe. Mamy klienta, który podróżuje biznesowo po całym świecie, odwiedza kuchnię koreańską, a jak przyjeżdża do Polski, to zamawia hurtowo nasze kimchi i to jest dla nas najlepsze uznanie tego, że wiemy, co robimy.

Ze swoimi produktami jesteście obecni na stołecznych Nocnym Markecie i Targu Śniadaniowym. Jak Wasze produkty w słoikach są odbierane przez gości na tle innych konceptów streetfood'owych z przeróżnymi kuchniami z całego świata?

Faktem jest, że bez promocji wspomagającej i osób, które przychodzą specjalnie dla nas, ciężko byłoby odnaleźć się. My serwujemy wyłącznie kuchnię wegańską, jedynym produktem wegetariańskim jest kimchi, więc przy takim klimacie imprezowym faktycznie nie jest to zbyt łatwe, ale naprawdę nie narzekamy. Cieszą nas te komentarze, że ludzie nawet jak spróbują naszych produktów tu na miejscu na naszym stanowisku, mówią, że to jest świetne, żeby nie użyć słowa na „Z”.