Partnerzy portalu
5 inspiracji na temat fermentacji fot. unsplash.com / Canva

5 inspiracji na temat fermentacji

Autor: PM, www.horecatrends.pl Data: 27 stycznia 2019 16:38

Wśród licznych produktów poddanych różnym metodom fermentacji wybraliśmy pięć tych, które inspirują blogosferę i szefów kuchni do tworzenia coraz to nowych przepisów na wyszukane - i zdrowe - dania.

W niektórych częściach świata żywność fermentowana uważana jest za szkodliwą, niesmaczną i w ogóle niezdatną do spożycia, z kolei w innych jest bardzo popularna, różnorodna i ceniona za dobry wpływ na organizm. To ostatnie to akurat prawda - w erze dbania o mikroflorę jelit - słowo kiszonki odmieniane jest przez wszystkie przypadki, a produkty te uznawane są za prawdziwe superfoods. Czerpanie z różnych kulinarnych zwyczajów i kultur, sprawdziło, że na naszych stołach lądują czasami dość specyficzne "fermenty".

1. Polska kiszonkami stoi

Zobaczmy co mamy na własnym podwórku. Choć kiszonki w polskiej kuchni znane są od dawna i opiera się na nich wiele tradycyjnych potraw jak choćby bigos, to w ostatnich latach zostały wywyższone do rangi sztuki kulinarnej! Kiszą już nie tylko babcie i panie domu, ale także blogerzy, dietetycy i uznani szefowie kuchni. I wciąż popularyzują innowacje. Bo ukisić można właściwie wszystko! 

Propagowanie kiszonek wyszło już poza blogi. I tak, uczniowie Zespołu Szkół Informatycznych w Słupsku aktywnie promują zdrową żywność i zdrowy styl życia - robią własne kiszonki i zachęcają młodzież do ich jedzenia. Młodzi słupszczanie założyli szkolną grupę kulinarną "Kisiciele" specjalizującą się w kiszeniu warzyw i owoców oraz sporządzaniu potraw z kiszonych produktów. Pomysłodawcą i opiekunem szkolnej grupy kulinarnej jest Marcin Kisielewski, nauczyciel fizyki i informatyki w ZSI w Słupsku, prywatnie smakosz i miłośnik kiszonek, wielki pasjonat fermentacji. 

Dietetycy promują prozdrowotne właściwości kiszonek.

A szefowie kuchni przekonują, że kiszonki nie tylko dobrze sprawdzają się zimą, kiedy wyciągamy je ze spiżarni, ale można z nich przygotować także wyrafinowane dania!

O tym, że ukisić i podać można właściwie wszystko przekonują m.in. Michał Kępiński, kucharz, który doświadczenie kulinarne zdobywał w KOKS (1 gwiazdka Michelin) czy Maaemo (3 gwiazdki Michelin), a także Aleksander Baron, niegdyś szef kuchni warszawskiej restauracji Solec 44, a obecnie Zoni - nowym lokalu w Muzeum Polskiej Wódki.

Aleksander Baron jest także autorem książki "Kiszonki i Fermentacje". Razem z przyjaciółki zaangażował się również w kiszonkowy projekt United Soil. Produkty marki można kupić m.in. na stoisku w Hali Gwardii w Warszawie.

2. Koreańskie kimchi na polskich stołach

Oprócz rodzimych kiszonkowych smaków, Aleksander Baron promuje także kimchi, czyli tradycyjną koreańską kiszonkę wielowarzywną na bazie kapusty pekińskiej. I tu podobnie blogosfera oszalała na punkcie tego dania. Każdy z kuchennych inspiratorów chce przekazać swoje pomysły.

Kimchi staje się także popularnym produktem spożywczym , które to gotowe można kupić. I to już nie tylko u Barona i marki United Soil. Propagatorem koreańskiego przysmaku w Polsce jest także Grzegorz Łapanowski, który w swoim studiu kulinarnym Food Lab Studio organizuje warsztaty z koreańskimi specjalistami, ale także zamknął ten przysmak w słoiku pod marką Old Friends KIMCHI (naturalne kimchi na bazie polskiej kapusty od zaprzyjaźnionych rolników).

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz