Partnerzy portalu
Bąbelki na Sylwestra. Szampan przegrywa z prosecco i asti
Szampan przegrywa z tym winem musującym. Polacy je kochają/fot. shutterstock

Bąbelki na Sylwestra. Szampan przegrywa z prosecco i asti

Autor: PTWP - horecatrends.pl Data: 23 grudnia 2022 09:08

Z każdym rokiem rośnie popularność win musujących. Dotąd kojarzone głównie z okresem karnawałowym, na stałe wkroczyło do życia Polaków. Czemu bąbelki zawdzięczają tak wielką popularność?

Bąbelki na Sylwestra

NIemal każdy wita Nowy Rok z kieliszkiem pełnym bąbelków w dłoni. Można być wystrojonym w piżamę i kapcie, a w drugiej ręce dzierżyć pilota, ale wino musujące musi być.

- W Polsce już od kilku lat można zainteresować rosnące zainteresowanie winami musującymi. Co ciekawe, choć kiedyś takie napoje były u nas kojarzone prawie wyłącznie z Sylwestrem, o tyle obecnie modne stają się także latem. To dlatego, że schłodzone napoje z bąbelkami są uważane za dobry sposób na orzeźwienie – mówi Remigiusz Zdrojkowski z firmy XBS PRO-LOG, wyspecjalizowanej w logistyce towarów akcyzowych.

Dlaczego pijemy wina musujące w Sylwestra?

Wszystko zaczęło się od kampanii reklamowej wina szampańskiego. Trwała ona przez cały XIX wiek. Adresowana była do nowo powstałej burżuazji. Szampan symbolizował królewski przepych, splendor, umiłowanie i możliwość zabawy – jednym słowem sposób życia arystokracji.

Młodzi przedstawiciele zamożnego mieszczaństwa łatwo ulegli tej jakże skutecznej kampanii reklamowej. Chcąc żyć jak arystokracja, zaczęli przejmować jej zewnętrzny styl życia. Zakładali na siebie ogromne ilości biżuterii, masowo pobierali lekcje francuskiego, by tu i ówdzie rzucić francuskim zwrotem, i oczywiście pili szampana. Pod koniec XIX wieku na każdym balu karnawałowym wydawanym zarówno przez arystokrację, jak i burżuazję, nie mogło zabraknąć tego trunku. Z czasem zwyczaj przeszedł także do innych warstw społecznych.

Szampan to nazwa zarezerwowana dla trunku z Szampanii (i jako taki jest stosunkowo drogą przyjemnością), ci, którym mniej zależało na splendorze lub nie dysponowali odpowiednim budżetem przerzucili się na wina musujące spoza Francji. W Polsce ich synonimem do niedawna były rozmaite wersje Sowietskoje Igristoje. Dziś coraz częściej wybieramy takie napoje jako włoskie prosecco czy hiszpańska cava.

Jak powstało wino musujące?

Pierwsza butelka wina musującego wyprodukowana metodą tradycyjną powstała w Szampanii ponad 300 lat temu. Do dziś dzień metoda ta prawie nie uległa zmianom. Proces produkcji polega na podwójnej fermentacji. Do sfermentowanego już wina dodawane są specjalne drożdże oraz mieszanka win. Butelki zamyka się i wówczas fermentacja zachodzi ponownie. Wtedy powstaje dwutlenek węgla, widoczny w postaci bąbelków. Efektem jest niestety osad po obumarłych drożdżach. W pozbyciu się go pomaga metoda remuage, czyli obracanie butelek na stojaku. To powoduje, że zanieczyszczenie gromadzi się w szyjce butelki, a tam jest wymrażane.

Wino musujące ulubionym napojem?

- Wyniki sprzedaży nie pozostawiają złudzeń. Wino musujące to już nie tylko trunek na Sylwestra, wielką uroczystość czy wystawny bankiet. Takie napoje stają się coraz bardziej powszechne i wielu Polaków delektuje się nimi nie tylko od święta – mówi Remigiusz Zdrojkowski.

Polski potentat hurtowej sprzedaży alkoholi, grupa Ambra podaje, że najważniejszym motorem sprzedaży były wina musujące, których sprzedaż wzrosła o 29 proc.! Tylko do końca kwietnia 2022, Polacy wydali na te trunki ponad 688 mln zł.

Jak podaje NielsenIQ, handel winem musującym szczególnie napędza jeden trunek – prosecco. Wariant ten odpowiada za 43% wartości sprzedaży całej kategorii i cały czas rośnie. Wyniki te potwierdza także tempo rozwoju lidera w kategorii – Mionetto Prosecco, które notuje trzykrotnie szybszy wzrost niż cały segment.

Szampan przegrywa z prosecco i asti

Spowolnienie da się zauważyć w sprzedaży francuskiego szampana, który obecnie pod względem dynamiki wartości sprzedaży plasuje się za asti i prosecco. Te dwa segmenty są szczególne wspierane przez dyskonty. Licząc sprzedaż „na sklep” odnotowuje się wzrosty dwucyfrowe tej kategorii kosztem właśnie szampana. Co więcej, można zauważyć, że wina musujące stają się stałym elementem letnich spotkań, stopniowo zastępując piwa.

Polacy zakochali się w winach musujących. Widać to np. na przykładzie prosecco. A kto raz polubił tego typu wino, ten chce eksperymentować z nowymi smakami. To z kolei prowadzi do coraz bardziej złożonych win – w tym przypadku do szampana. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że młodzi ludzie gustujący w prosecco za kilka lat zechcą rozsmakować się w szampanie. To kwestia czasu!

Jakie typy win musujących są najpopularniejsze?

Szampan to chyba wciąż synonim wina musującego. Powstaje z trzech odmian winogron: pinot noir, pinot meunier i chardonnay. Takie wino musi dojrzewać minimum 15 miesięcy, a najlepsze butelki spędzają w piwnicach producentów nawet dekadę lub więcej.

Ale jeśli wziąć pod uwagę ilość sprzedanych butelek – najpopularniejszym winem musującym jest prosecco, które w 2016 roku przebiło popularnością szampana. Regulacje europejskie zezwalają na używanie włoskiej nazwy dla wina wyprodukowanego ze szczepu glera. To świeże wino o jabłkowym aromacie chętnie pijane jest zwłaszcza latem. Produkowane jest metodą Charmata. Powtórna fermentacja następuje w dużych, stalowych tankach, a nie w butelkach. Możemy natrafić na dwa rodzaje tego trunku: frizzante, z delikatnymi bąbelkami lub bardziej musujące spumante.

 

SŁOWA KLUCZOWE

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz