Partnerzy portalu
Brak cukru. Deficyty wynikają ze wzmożonego popytu Ceny cukru 2022 - "nie osiągnęły jeszcze swojego lokalnego szczytu"/fot. shutterstock

Brak cukru. Deficyty wynikają ze wzmożonego popytu

Autor: MB Data: 26 lipca 2022 16:02

- Problemy z dostępnością cukru, jakie obserwowaliśmy w polskich sklepach w ostatnich tygodniach, wynikały nie tyle z niedoborów tego produktu w stosunku do jego faktycznej bieżącej konsumpcji, ile ze wzmożonego popytu i kupowania znacznych ilości „na zapas” – mówi Paweł Kowalski, ekspert sektora rolno-spożywczego w Departamencie Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao S.A.

Dlaczego w brakuje cukru w sklepach?

- Warto zauważyć, że przytaczana często jako dowód na niską dostępność cukru  reglamentacja wprowadzona przez szereg sieci handlowych obejmuje zazwyczaj limity 10 kg towaru na jeden paragon. Trudno taki limit uznać za szczególnie niski z punktu widzenia bieżącego zapotrzebowania przeciętnego gospodarstwa domowego – nie można zatem raczej stwierdzić, że polscy konsumenci zostali pozbawieni możliwości zaopatrzenia się w cukier. Natomiast faktycznie istnieje problem z zakupem dowolnej ilości cukru - dodaje Paweł Kowalski.

Jego zdaniem można to jednak uznać za zrozumiałe zakładając, że sieci handlowe przygotowują zapasy towarów w oparciu o długoterminowe trendy sprzedażowe. W takiej sytuacji gwałtowny wzrost popytu ponad przeciętny poziom może w krótkim okresie skutkować problemami w dostawach.

Osobną kwestią są motywy kierujące poszukującymi cukru konsumentami. W tym przypadku decydującym czynnikiem „uruchamiającym” falę zakupów były najprawdopodobniej obawy przed dalszym wzrostem cen.

Już w maju 2022 r. cukier należał do najsilniej drożejących kategorii żywności – według danych GUS o inflacji, jego ceny detaliczne były wówczas średnio o 36% wyższe w porównaniu z majem 2021 r. W czerwcu dynamika ta jeszcze przyspieszyła, do blisko 40% r/r.

- Ponieważ cukier jest produktem łatwym w przechowywaniu, a jednocześnie cieszącym się dużą popularnością wśród polskich konsumentów, to ich reakcja na wysokie tempo wzrostu cen w postaci wzmożonych zakupów była dość łatwa do przewidzenia. Według komentarzy udzielanych przez przedstawicieli sieci handlowych pojawiły się też przypadki wykupywania cukru w ilościach hurtowych przez przedsiębiorców z branży spożywczej, dla których sklepy dyskontowe ze swoimi zoptymalizowanymi łańcuchami dostaw stały się tańszym źródłem zaopatrzenia w porównaniu z niektórymi hurtowniami. W dalszej kolejności dodatkowy popyt wywołały zapewne medialne komentarze o brakach cukru w sklepach, które u części konsumentów mogły wywołać reakcję na zasadzie paniki. Trzeba podkreślić, że sytuacja ta sama w sobie z pewnością sprzyjała przyspieszeniu tempa wzrostu cen – z jednej strony masowo wyprzedawano zapasy ze starszych zamówień kontraktowanych przy niższych cenach producentów, a z drugiej – nastroje ocierające się miejscami o panikę stworzyły korzystne warunki do podbijania cen przez detalistów - wskazuje ekspert Banku Pekao.

Jak się kształtują i będą kształtować ceny cukru?

- Z dostępnych nam informacji wynika, że w połowie lipca w niektórych popularnych sieciach handlowych ceny detaliczne białego cukru wynosiły od 4,5 do ponad 5 złotych za kilogram. Są one faktycznie znacząco wyższe niż jeszcze w pierwszych miesiącach roku, kiedy to oscylowały w przedziale 3-4 złotych. Generalnie wzrostowa tendencja cen cukru wpisuje się w ogólną inflację żywności i można ją wiązać ze wzrostem kosztów produkcji. Wyższe ceny nawozów i paliw wpływają na koszty upraw, a wzrost cen energii przekłada się na koszty przetwórstwa ponoszone przez cukrownie. Co więcej, trwające od dłuższego czasu wzrosty cen innych roślin uprawnych miały istotny wpływ na decyzje rolników dotyczące struktury upraw - dodaje Pawel Kowalski.

Jego zdaniem przytaczane szacunki mówią o znaczącym, sięgającym nawet 10% w porównaniu z 2021 r. spadku areału tegorocznych zasiewów buraka cukrowego.

- Nawet taka skala spadku nie oznaczałaby jeszcze zagrożenia niedoborami (Polska jest eksporterem netto cukru, a wskaźnik samowystarczalności w ubiegłym sezonie wyniósł blisko 130% - oznacza to, że nawet przy ponad 20-procentowym spadku produkcji bylibyśmy w stanie w pełni zabezpieczyć własne potrzeby). Niższa podaż musi jednak przekładać się na ceny, tym bardziej, że spółki cukrowe dążąc do zahamowania spadku areału zasiewów oferowały rolnikom bardziej atrakcyjne stawki przy kontraktacji na nowy sezon. Biorąc te czynniki pod uwagę należy zakładać, że ceny cukru w naszym kraju nie osiągnęły jeszcze swojego lokalnego szczytu, a towar pochodzący z nowych zbiorów będzie jeszcze droższy niż obecnie - dodaje.

Jak brak cukru wpływa i może wpłynąć w perspektywie na producentów żywności, sieci handlowe oraz konsumentów?

- Jeżeli chodzi o producentów żywności, to mimo wszystko przyjmujemy, że chodzi w większym stopniu o ceny, niż o samą dostępność cukru. Oczywiście najsilniej obciążona przez tę sytuację będzie szeroko rozumiana branża cukiernicza, dla której cukier jest jednym z podstawowych surowców. Oczywistą reakcją będzie próba przerzucenia wzrostu kosztów na ceny wyrobów, trzeba jednak pamiętać, że wyroby cukiernicze w porównaniu z innymi kategoriami żywności mają dość luksusowy charakter - dodaje Paweł Kowalski.

W warunkach powszechnej inflacji żywności konsumenci mogą rezygnować z zakupów tych artykułów spożywczych, bez których mogą się obejść, tym bardziej jeżeli zaobserwują wzrost ich cen. W takim przypadku - przy niekorzystnych uwarunkowaniach popytowych - kolejny czynnik przyczyniający się do wzrostu kosztów w postaci wyższych cen cukru może mieć tym silniejszy, niekorzystny wpływ na marże. Na mniejszą i łatwiejszą do zneutralizowania skalę wzrost cen cukru będzie zaś odczuwalny w większości gałęzi przetwórstwa żywności, jako że lista produktów w których się go stosuje jest długa.

- Jeżeli chodzi o sytuację w handlu detalicznym, to nie obawiamy się raczej o duże sieci. Dysponują one zoptymalizowaną logistyką i są w stanie skutecznie zadbać o swój poziom zapasów, stosując choćby takie narzędzia jak wspomniana wcześniej reglamentacja. Większy problem mogliby mieć tutaj mniejsi detaliści, w ostatnich tygodniach pojawiały się zresztą informacje o brakach cukru w hurtowniach, w których zaopatrywały się mniejsze sklepy. Zakładamy jednak że jest to efekt przejściowy, związany z barierami logistycznymi. Niedobory te zostaną zapewne dość szybko uzupełnione nowymi dostawami, które – przy wyższych cenach towaru – mogą przynieść ochłodzenie popytu i wyrównanie krótkoterminowych bilansów - mówi ekspert Banku Pekao.

- Wreszcie co do konsumentów, to naszym zdaniem reakcją na dalsze wzrosty cen może być ograniczenie spożycia samego cukru, jak i artykułów spożywczych o jego wysokiej zawartości (które również będą musiały podrożeć w reakcji na wzrost kosztów surowca). Warto przypomnieć, że na początku minionej dekady – kiedy mieliśmy do czynienia z poprzednią górką cenową na rynku cukru – jego bilansowe roczne spożycie na 1 mieszkańca naszego kraju wynosiło poniżej 40 kg (łącznie z cukrem zawartym w przetworach). Przekroczyło ono poziom 40 kg dopiero od 2012 r., a w ostatnich dwóch latach szacunkowo oscylowało w przedziale 42-43 kg - wylicza.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz