Partnerzy portalu
Jakubiak o MasterChef Junior: Zastanawiałem się, czy być grubym ogrem, czy… Tomasz Jakubiak, juror MasterChef Junior. Fot. MasterChef Junior Polska TVN/Facebook

Jakubiak o MasterChef Junior: Zastanawiałem się, czy być grubym ogrem, czy…

Autor: KG/horecatrends Data: 20 lipca 2022 20:25

Tylko raz kazał ''oddać fartucha''. - Chciałem się sprawdzić się - nie sprawdziłem się w tym kompletnie, Nie byłem w stanie nic wydusić, ponieważ jestem bardzo wrażliwym ogrem mimo wszystko - mówi Tomasz Jakubiak, kucharz, juror MasterChef Junior.

Tomasz Jakubiak, kucharz, prowadzący programy kulinarne, autor książek kucharski w programie ‘’Grube rozmowy’’ Pawła Gruby na YouTube odpowiadał na pytanie, jakie miał oczekiwania wchodząc wiosną 2022 r. do programu MasterChef Junior jako jeden z trzech jurorów.

- Oczekiwania miałem tylko względem samego siebie, czy podołam. Jak się zachować. Czy być sobą, czy być tym grubym ogrem, czy bardziej otworzyć tę swoją stronę dziecka. Tu było dużo pytań, ale tylko do samego siebie. Byłem w ''dużym'' MasterChefie wcześniej i wiedziałem jak to wygląda, z czym to się je, jak jury się zachowuje, natomiast nie byłem kompletnie sam wobec siebie przygotowany na to i to były największe obawy, czy ja dam rad, czy sprawdzę się w oczach osób, które mnie zaprosiły - mówił Tomasz Jakubiak.

Od początku wiedział jednak, że będzie się świetnie bawił na planie programu.

- Kocham z dziećmi pracować, więc jest to przemiłe.

Na początku spina jest ogromna

MasterChef Junior to świetna zabawa, ale też łzy i silne emocje u dzieci.

- Dzieci przychodzą spięte dużo bardziej od dorosłych, to jest dla walka o śmierć i życie. Dorośli są w stanie sobie pewne rzeczy w głowie przepracować, jak się zachować, jak sobie wytłumaczyć, że dobrze i jak nie teraz to kiedy indziej. (…) natomiast dla dzieci to jest zupełnie inaczej. Na początku jest totalna spina, raczej nie przeszkadzaj i nie podchodź, ja mam wszystko zaplanowane. Większość dorosłych musi coś sobie udowodnić, pokazać znajomym, dobrze wypaść. Dzieci mają zupełnie coś innego: dostałam, ja muszę i tak dalej, więc na początku spina jest ogromna, ale później ta spina rozchodzi się po kościach - opowiadał Jakubiak, podkreślając, że nad młodymi uczestnikami MasterChef Junior cały czas czuwają rodzice i psycholodzy.

I dodał: - To się przeradza w fajną zabawę, a potem i w przyjaźń. Emocji towarzyszącym całemu wydarzeniu jest mnóstwo: od łez przez płacz, smutek, radość, wszystko po kolei.

''W finale ryczałem, próbując nie patrzeć w kamerę''

Przyznał, że tylko raz kazał uczestnikowi ‘’oddać fartucha’’.

- Tylko raz podjąłem tę rękawicę, chciałem się sprawdzić się - nie sprawdziłem się kompletnie w tym. Nie byłem w stanie nic wydusić, ponieważ jestem bardzo wrażliwym ogrem mimo wszystko. Przez cały program płakałem, jak one się cieszyły, jak się smuciły, to widać nieraz, a szczególnie w finale, gdzie stoję i ryczę, próbując nie patrzeć w kamerę. Ja z tymi dziećmi się strasznie zaprzyjaźniam, nie potrafię być wobec nich surowy, staram się i uczę i jak będą następne edycje, to może się tego nauczę, bo jednak dzieci przychodzą tam wiedząc, że rywalizują i są na to przygotowane, że odpadną bądź nie. Jestem ojcem dwuletniego bąbelka, więc jak słyszę płacz czy widzę brak pomysłu na to, co ugotować w oczach tych dzieci, to we mnie wszystko pęka i klapki na oczach, żeby pomóc - podsumował.

W programie ''Co się dzieje poza kamerami? Tomasz Jakubiak'' na kanale Grube Rozmowy kucharz opowiada też m.in. o swojej aktywności na YouTube, o swoich planach i o tym, co jest dla niego ważne w życiu. 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz