Jan Kuroń: przejście na dietę roślinną nie jest takie trudne (wywiad)



Jakub Szymanek - 14 lipca 2021 16:46


Fakt, że coraz więcej osób rezygnuje z mięsa, oceniam bardzo dobrze. Jednak masowa produkcja mięsa bywa nieetyczna, a zwierzęta są czasami trzymane w warunkach urągających jakiemukolwiek życiu – powiedział w rozmowie z horecatrends.pl Jan Kuroń, kucharz, absolwent Le Cordon Bleu.

Horecatrends.pl: Coraz więcej osób świadomie rezygnuje z jedzenia mięsa i przechodzi na dietę roślinną. Jak oceniasz to zjawisko?

Jan Kuroń, kucharz: Oceniam to bardzo pozytywnie. I ciężko mi powiedzieć inaczej, ponieważ mam w domu syna, który unika mięsa i żonę, która jest weganką. Sam zaś jestem bardziej wegetarianinem, także u nas w domu mięso pojawia się sporadycznie. A przerzucenie się na dietę roślinną w dużej mierze nie jest wcale takie trudne.

Fakt, że coraz więcej osób rezygnuje z mięsa, oceniam bardzo dobrze. Jednak masowa produkcja mięsa bywa nieetyczna, a zwierzęta są czasami trzymane w warunkach urągających jakiemukolwiek życiu. Po drugie, jest to zdecydowany oddech dla klimatu, ponieważ ekspansywna hodowla zwierząt też odciska swoje piętno na środowisku. A po trzecie, dieta roślinna jest zazwyczaj zdrowsza i mniej kaloryczna. Chociaż patrząc akurat np. na warzywa strączkowe to różnie z tą kalorycznością bywa. Po prostu trzeba uważać na to, co się je. Na pewno dieta wegańska jest mniej kaloryczna i zdrowsza, bo nie mamy w niej cholesterolu.

Mówiąc o dietach i jedzeniu, innym trendem, który rozwinął się w pandemii było gotowanie w domu. Jak uważasz, czy po otwarciu restauracji ten trend nadal się utrzyma, czy jednak porzucimy gotowanie w domu na rzecz jedzenia „na mieście”?

Ludzie faktycznie zaczęli w pandemii gotować w domu i podejrzewam, że część z nich mogła to polubić, nawet pokochać i przekonać się do tego. Zwłaszcza jak sobie policzyli, że na jedzenie „na mieście” czy catering dietetyczny wydawali kwotę X, a jak gotowali w domu, to ta kwota była zdecydowanie niższa. Ale dla pewnej grupy ludzi wychodzenie do restauracji jest to sposób bycia i socjalizowanie się, i to jest istotna kwestia.

Moim zdaniem Polacy i tak są dobrze uświadomieni, jeśli chodzi o jedzenie. Wystarczy spojrzeć po ilości blogów i naszej aktywności w internecie, gdzie np. Niemcy mają dużo mniej blogów kulinarnych i aktywności w sferze kulinarnej, a jednak są krajem dwa razy większym, więc to świadczy o potencjale i zamiłowaniu Polaków do gotowania. Natomiast ciężko mi przewidzieć, jak to będzie dalej wyglądać. Myślę, że dla każdego coś będzie i jakoś się to przemodeluje. Na pewno ten system, który znaliśmy sprzed pandemii nie będzie mieć racji bytu.

Czytaj również: Jan Kuroń: praca w gastronomii nie jest bezpieczna

{spotify;0K38Zhhobp21M7vgb7SgEy?go=1&utm_source=embed_v3&t=0&nd=1;embed-podcast/episode/}