Partnerzy portalu
Jeronimo Way – nietypowa wyprawa z niejedną misją w tle Firma Nanomax® wspiera wyprawę Mańka z Sosnowca do Lizbony/fot. materiały prasowe

Jeronimo Way – nietypowa wyprawa z niejedną misją w tle

Autor: www.horecatrends.pl Data: 18 sierpnia 2021 10:01

Producent preparatów czyszczących nanomax® wspiera wyprawę Mańka z Sosnowca do Lizbony – pod kryptonimem Jeronimo Way. Cel? Jest ich kilka: pomoc uzależnionym, zwrócenie uwagi właściciela Biedronki na polską markę. Wszystko to z miłości do muzyki, piłki nożnej i podróży.

Dynamic Technology sp. z o.o. z Chrzanowa to polski producent oraz właściciel marki nanomax® znanej z nano-preparatów czyszczących, które są dostępne w ponad 6000 sklepach w Polsce (m.in. Rossmann, Kaufland, Carrefour, Tesco, Auchan, Delikatesy Centrum).

Jeronimo Way – piesza wyprawa z misją!

Maniek to pracownik firmy i wieloletni przyjaciel Krzysztofa, założyciela spółki. nanomax® wsparł jego pieszą wyprawę z Sosnowca do Lizbony.

Szukasz lokalu handlowego do wynajęcia? Zobacz oferty na PropertyStock.pl

- Maniek zatrudniony w 2020 roku na stanowisku Key Account Managera nie potrafił sprzedawać chemii gospodarczej i w końcu szczerze wyznał, że nie chce być sprzedawcą. Potrafił jednak zjednać serca wszystkich, gdy opowiedział swoją historię oraz cel jego misji do Portugalii. Niesienie pomocy dla uzależnionych, pokazywanie im drogi wyjścia nie tylko w przenośni, ale podczas jego faktycznej pieszej wędrówki, miłość do ludzi, muzyki, Portugalii i futbolu - oto przekaz, który daje nadzieję i dobrą energię każdemu, kto chce zacząć od nowa. Stało się więc oczywistym, że przy takiej definicji misji - nasza firma go nie zostawi – mówi Krzysztof Szymanowski, prezes jednej ze spółek Grupy Dynamic i twórca biznesu nanomaxa.

 

Jeronimo Way – nietypowa wyprawa do siedziby Biedronki

Projekt Jeronimo Way zrodził się z wieloletniej miłości Mańka do Portugalii, muzyki, podróży oraz futbolu - a ponieważ Dynamic kocha to, co prawdziwe, wartościowe i nieszablonowe - od początku wspierał tę ideę. Z kolei główny bohater wyprawy wesprze próbę dotarcia produktów nanomax® do Jeronimo Martins w Lizbonie a docelowo na półki najpopularniejszej sieci sklepów w Polsce.

- Wieloletnie starania podejmowane w Warszawie pozostały bez odpowiedzi. Ale chcę podkreślić, że nie idziemy tam z żalem do kogokolwiek, a wręcz odwrotnie – chcemy się wspólnie cieszyć, wspierać i po prostu dać znać o sobie. Od ponad 30 lat zajmuję się marketingiem, a to właśnie jest mój ostatni pomysł – mam nadzieję, że się spodoba i wzbudzi uśmiech, zamiast zadęcia i nieprzychylności. Co prawda nie udało mi się namówić Mańka na białe skarpetki i sandały, ale reklamówkę „Biedry” ma oczywiście ze sobą i na pewno wyciągnie ją w Lizbonie… Będzie to zatem prawdziwa droga do Jeronimo, która choć wielokrotnie przekładana z powodu pandemii w Europie, ostatecznie doszła do skutku po miesiącach treningów i przygotowań – dodaje Krzysztof Szymanowski.

4 lipca 2021 roku Maniek wyruszył z rodzinnego Sosnowca w swoją pieszą wyprawę. Wyprawę życia. Pokona łącznie ponad 3000 km, przejdzie przez 8 państw, odwiedzając po drodze gwiazdy futbolu i ważne miejsca dla tej dyscypliny sportu, aby ostatecznie (w listopadzie 2021 r.) dotrzeć do Lizbony.

- Tak się składa, że sklepów ulubionej sieci w Polsce jest także ponad 3000, więc idąc pieszo do celu - Maniek postanowił grać z potentatem na zasadzie „Fair Play Only”. Ci co go znają, wiedzą, że da z siebie więcej niż wszystko. Wyprawa jest relacjonowana na profilu facebooka nanomax® i Mańka gdzie pojawia się mnóstwo wyrazów sympatii i wzruszenia. Sponsorzy, magazyny i portale internetowe, ale także rzesza fanów wierzy, że Jeronimo Way okaże się sukcesem, ponieważ nanomax to przede wszystkim ludzie. Firma ma wszystko czego potrzeba, aby zagrać z najlepszymi „drużynami” w biznesie i dlatego z radością podjęliśmy się realizacji projektu. W taki niecodzienny sposób nastąpiło połączenie pragnień Mańka i producenta, a jedyne o co teraz prosimy razem - to przyłączenie się do idei – kwituje Krzysztof Szymanowski.

Jeronimo Way – marsz po marzenia 

Idea to jednak nie tylko chęć ekspresji celów życiowych i biznesowych, bo Jeronimo Way to także poważny wymiar społeczny oraz ludzki - bowiem Maniek wyszedł z ciężkiego uzależnienia. Mówi o tym głośno i otwarcie, pokazując realną drogę, dającą nadzieję na nowe życie. Historia Mańka, niosącego teraz pomoc innym uzależnionym jest dramatyczna i fascynująca, a przede wszystkim naznaczona wielką miłością do tego, o czym z chęcią sam śpiewa i pisze.

Etap startowy wyprawy zakończył się sukcesem w postaci spotkania Mańka z Łukaszem Piszczkiem - pierwszą gwiazdą futbolu na trasie do Lizbony. Kolejny cel to oczywiście Monachium i „Lewy”. Potem przyjdzie kolej na Turyn, Marsylię, Barcelonę, Madryt, Porto i Lizbonę.

- Dokładnie w połowie sierpnia Maniek stanął pod Allianz Arena, gdzie gra uwielbiany przez niego gwiazdor (przyp. red. - Robert Lewandowski) i jedna z najlepszych drużyn futbolowych Świata – Bayern Monachium. W nogach ma już prawie 900 km, ale trudno tu mówić o zmęczeniu, a może po prostu nie wypada. Jest za to dreszcz emocji, jest pragnienie i zdobyta na gorąco wiedza - gdzie „chłopaki” mają treningi i jak można ich złapać przy parkingu. Jest też pewien sekret, bo oto (nie zapeszając) Maniek wykrzyczał spośród tłumu kibiców kilka zdań do Lewego, a ten odwrócił się i z uśmiechem mu odpowiedział „nie, nie środa – czwartek”… No właśnie w czwartek może dojść do ich spotkania, ale o tym dowiecie się z kolejnego odcinka naszej relacji. To, że do czwartku Maniek nie zmruży oka, to więcej niż pewne - dodaje Krzysztof Szymanowski.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

komentarze

  • Gość

    dzisiaj Maniek spotkał się z Robertem Lewandowskim, relacja na Facebooku