Kimchi. Grzegorz Łapanowski o koreańskim przysmaku



horecatrends.pl/informacja prasowa - 08 grudnia 2021 15:04


Globalny rynek kimchi jest warty ok. 30 mld dolarów. Eksperci szacują, że ten segment rynku będzie w najbliższych latach rósł o blisko 9 proc. rocznie. Na czym polega fenomen kimchi, wyjaśniają Grzegorz Łapanowski i Mira Klepacka z Old Friends Kimchi.

- Trzy lata temu, kiedy wchodziliśmy na rynek, kimchi było produktem relatywnie mało znanym w Polsce. Myślę, że przyczyniliśmy się do popularności tego produktu - mówi Grzegorz Łapanowski, współwłaściciel i ambasador marki Old Friends Kimchi.

- Zaczynaliśmy od produkcji 500 słoików miesięcznie i 20 punktów sprzedaży, a dzisiaj produkujemy 8 ton kimchi miesięcznie i sprzedajemy je w 450 punktach sprzedaży tj. sklepy spożywcze, dyskonty jak Lidl, sieci hurtowe jak Makro, ale również sklepy ze zdrową żywnością - mówi Mira Klepacka, współwłaściciel marki Old Friends Kimchi, odpowiedzialna za sprzedaż i zarządzanie operacyjne w spółce.

Wzrost sprzedaży Old Friends Kimchi w 2020 roku wyniósł 180 proc. w stosunku do 2019 roku. A w 2021 roku marka zanotowała 100 proc. wzrost sprzedaży w porównaniu z 2020 rokiem.

Trzy lata Old Friends Kimchi na polskim rynku

- Zainwestowaliśmy w ten biznes własny kapitał i zaangażowaliśmy się w niego całym sercem, bo wierzyliśmy, że łącząc nasze różne kompetencje mamy wiedzę i doświadczenie jak stworzyć jakościowy produkt, jak zbudować brand od podstaw i jak sprzedawać takie produkty jak kimchi - dodaje Mira Klepacka.

W 2019 roku marka Old Friends Kimchi zaczynała od sprzedaży wyłącznie na rynku konsumenckim. Z biegiem czasu okazało się, że istnieje potrzeba dostarczania jakościowego i rzemieślniczego produktu do gastronomii i przemysłu spożywczego. Dzisiaj marka współpracuje z takimi sieciami jak Salad Story, Krowarzywa, Meatologia oraz producentami sushi. Niewiele restauracji może sobie pozwolić na własną produkcję kimchi.

Przygotowanie kimchi to pracochłonne zajęcie, sam proces fermentacji trwa około tygodnia. Receptura składa się z kilku składników: kapusty pekińskiej, rzodkwi, marchwi, świeżego czosnku i imbiru, chilli gochugaru, sosu sojowego lub rybnego, ale najważniejszy jest sposób kiszenia. Okazuje się, że z tych kilku składników powstaje niezwykle złożony produkt, na który mają wpływ najmniejsze niuanse. Jeden dzień fermentacji dłużej czy kilka stopni różnicy w pomieszczeniu do fermentacji wpływa na smak produktu. 

Kimchi Pop-up

W Polsce rośnie rzesza zwolenników ostrych, azjatyckich, intensywnych smaków.

- W naszej ofercie największą popularnością cieszą się dwa produkty, kimchi classic na sosie rybnym i kimchi wegan na sosie sojowym, oba produkty w wersji spicy i mild. Kimchi może być spożywane przez cały rok nie tylko jesienią czy zimą ze względu na zawartość pożytecznych bakterii kwasu mlekowego, które wspomagają nasze trawienie, regulują prace jelit i poprawiają naszą odporność. To jest produkt, który ma bardzo szerokie zastosowanie. Można go jeść jako dodatek do sałatek, sosów, zup, ryżu, mięsa, makaronu, wrapów i burgerów. Doskonale łączy się zatem ze street foodem, comfort foodem, z kuchnią azjatycką szeroko pojętą czy z kuchnią fusion. Stąd pomysł, aby marka Old Friends Kimchi tworzyła kooperacje z różnymi markami i pokazywała całe spektrum zastosowania kimchi - wyjaśnia Grzegorz Łapanowski. 

-  Rozpoczęliśmy cykl spotkań Kimchi Pop-up z różnymi konceptami gastronomicznymi, kucharzami i blogerami których chcemy zaprosić do współpracy. Najbliższe spotkanie organizujemy w Yatta Ramen. Przykładem takiej kooperacji jest współpraca z Ed Red, dzięki której stworzyliśmy wspólnie konserwę rzemieślniczą z charakternie przyprawioną karkówką wieprzową z sosem z kimchi i grzybami shiitake – dodaje.

Nowości od Old Friends Kimchi

Jakich produktów od Old Friends Kimchi możemy spodziewać się w nowym roku?

- Jesteśmy w fazie prób produktów do sushi - specjalne kimchi, piklowana rzodkiew daikon w kolorach tęczy. Myślimy również o daniach gotowych, ostrych sosach na bazie soku z kimchi, nowych smakach kimchi - mówi Mira Klepacka.

- Na początku 2022 roku wprowadzamy pasteryzowane produkty. Chcemy, żeby nasze produkty były bardziej dostępne i nie wymagały przechowywania w warunkach chłodniczych, co zdecydowanie wydłuży okres spożycia produktu. Opracowaliśmy procedurę pasteryzacji, dzięki której zachowujemy smak i chrupkość produktu, w związku z czym produkt będzie zbliżony smakowo do tego, który dzisiaj sprzedajemy - dodaje Mira Klepacka.