Partnerzy portalu
Marta Glinka: czekamy na powrót kulinarnych doświadczeń w wersji stacjonarnej Marta Glinka, autorka bloga Restaurantica i Warsaw Foodie, ekspert ds. trendów kulinarnych, konsultant marek z sektora spożywczego i horeca/ fot. Wojciech Artyniew

Marta Glinka: czekamy na powrót kulinarnych doświadczeń w wersji stacjonarnej

Autor: www.horecatrends.pl Data: 01 lutego 2021 21:00

- Im dłużej restauracje są zamknięte tym bardziej Foodies, czyli osobom które nieustannie poszukują nowych miejsc, nowych smaków, lubią zdobywać nowe doświadczenia kulinarne – brakuje elementu zaskoczenia i powiewu nowości. Tęsknimy do podróży, także tych smakowych, eksperymentowania z różnymi daniami - mówi serwisowi www.horecatrends.pl Marta Glinka, autorka bloga Restaurantica i Warsaw Foodie, ekspert ds. trendów kulinarnych, konsultant marek z sektora spożywczego i horeca.

- Pandemia zatrzymała dynamiczny rozwój gastronomii, większość planowanych nowych otwarć zostało wstrzymanych, działalność rozpoczynają tylko pojedyncze lokale. Jednocześnie mamy do czynienia z lawiną zamknięć, które dotknęły również miejsca z tradycjami, działające z sukcesem od wielu lat. Restauratorom jest teraz szczególnie trudno, bo dowozy nie zrekompensują zysków z normalnie funkcjonującej restauracji. Pomaga elastyczność, otwarcie na zmiany i ciągłe obserwowanie potrzeb i oczekiwań klientów - wylicza Marta Glinka.

Jej zdaniem oferta restauracji na wynos powinna być dopasowana zarówno do możliwości przewozu, bo przecież nie każde danie nadaje się do oferty na wynos, jak i do zmieniających się podczas pandemii potrzeb konsumentów. - Chętniej niż po wykwintne dania sięgamy obecnie po tzw. comfort food, dania proste, nieprzekombinowane. Na topie jest pizza, dania kuchni polskiej, czy street food. Ale szukamy również dań o zdrowych składnikach, przez co zamówienia potraw wegańskich i wegetariańskich dynamicznie rosną - dodaje. 

Wielu restauratorów tylko lekko zmieniło czy skróciło menu dopasowując je w ten sposób do dowozów. Inni zauważyli, że mamy teraz inne potrzeby i dokonali radykalnych zmian w karcie dań, tworząc zupełnie nowe, tymczasowe koncepty na czas COVID.

- Im dłużej restauracje są zamknięte tym bardziej Foodies, czyli osobom które nieustannie poszukują nowych miejsc, nowych smaków, lubią zdobywać nowe doświadczenia kulinarne – brakuje elementu zaskoczenia i powiewu nowości. Tęsknimy do podróży, także tych smakowych, eksperymentowania z różnymi daniami. Tak jak miało to miejsce w przypadku lokali stacjonarnych to także w dostawie Foodies szukają regularnie zmienianych, sezonowych menu i elementu zaskoczenia. Doceniamy restauracje, które nieustannie wprowadzają nowości – nowe dania, ale nie tylko. Coraz więcej restauracji oprócz ciepłych dań ma w ofercie produkty delikatesowe, półprodukty do przygotowania dań w domu, co jest dużym odciążeniem dla osób, które pracują w domu i nie mają czasu na gotowanie - zapewnia ekspertka.

I zapewia, że jednak niezależnie od tego, jaką ofertę w dowozie mają restauracje, z niecierpliwością czekamy na powrót do możliwości kulinarnych doświadczeń w wersji stacjonarnej. - Wyjście do restauracji to przecież nie tylko smak, ale także sposób podania, możliwość podejrzenia kucharzy przy pracy, rozmowa z kelnerem, sommelierem  czy możliwość spotkania przy jednym stole z rodziną i przyjaciółmi - puentuje Marta Glinka.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz