Partnerzy portalu
MENU główne czyli kwestionariusz horecatrends.pl: Głodna Daga! Dagmara Rosiak (głodna Daga); fot. Basia Czartoryska

MENU główne czyli kwestionariusz horecatrends.pl: Głodna Daga!

Autor: www.horecatrends.pl Data: 06 czerwca 2019 09:55

Dziennikarka, kucharka, fotografka, a nawet brand managerka – tak mówi o sobie nasza kolejna bohaterka – Dagmara Rosiak, prowadząca stronę Głodna. Oprócz tego pomaga w organizacji wydarzeń kulinarnych, prowadzi szkolenia dla warszawskich restauracji oraz tworzy autorskie projekty łączenia kultury z kulinariami. Jako pierwsi możemy zdradzić, że w ostatni weekend czerwca będziecie mogli ją spotkać na Nocnym Markecie.

Jesz, żeby żyć, czy żyjesz, żeby jeść?

Zdecydowanie to drugie. Uczucie głodu towarzyszy mi przez całe życie, ale dopiero w wieku 21 lat zauważyłam, że dodatkowo ten głód może być sposobem na życie ;) 

Gdybym była produktem spożywczym, byłabym…

Zdecydowanie chlebem z masłem. Teraz nawet wiem z czyich rąk chciałabym być pieczona i formowana – jak ktoś nie zna profilu true_loaf_microbakery na instagramie to powinien natychmiast to zmienić!

Gdybym był knajpą, byłabym…

Małą, przeszkloną, nad jakąś rzeką. Polsko-włoską lub polsko-francuską.

Smak mojego dzieciństwa to…

Jest ich tak dużo, że ciężko znaleźć ten najważniejszy. Jednak to co pamiętam jako przysmak, to świeży chleb z masłem i cukrem albo racuchy z jabłkami.

Ostatnia kulinarna inspiracja to…

Kolacja w Atelier Amaro w nowym miejscu na Placu Trzech Krzyży zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Smaki lasu próbuję odtworzyć także w mojej domowej kuchni.

Podróż, którą najlepiej zapamiętały moje kubki smakowe…

Zdecydowanie Meksyk. Mango, avocado i kolendra nabrały tam nowego znaczenia .Gdy przypomnę sobie także smak taco z wołowiną w budce tuż obok dworca autobusowego w Playa Del Carmen lub Chicken Mole w wiosce oddalonej 150 km od Cancun, mam ślinotok! Dlatego mam nadzieję, że do Meksyku niebawem wrócę.

Moje kulinarne guru to…

W Polsce zdecydowanie Darek Barański.

Danie, które często przyrządzam i za każdym razem smakuje inaczej…

Risotto! Testuje ziarna, wlewam różne wina. To co się nie zmienia to duża ilość masła ;)

Potrawa, która zmieniła moje życie…

Gdy mieszkałam w Amsterdamie w 2011/12 roku zaczęłam bardziej świadomie chodzić po restauracjach. Nie zapomnę grzybowego consomme, które uświadomiło mi jak wiele można wydobyć smaku z jednego produktu. Po powrocie z wymiany studenckiej, praktycznie od razu zaczęłam pracować w gastronomii.

Moja największa kulinarna trauma to…

Sernik z rodzynkami. Na samą myśl mnie wzdryga.

Nigdy nie zjem...

Żyjących i wijących się robaków.

W mojej kuchni nie może zabraknąć…

Masła i wina

Żywność kupuję…

Najczęściej zakupy robię pod Halą Mirowską. Teraz trochę się to zmieniło, bo przeprowadziłam się na Dolny Mokotów i odwiedzam Bazar Olkuska. Lubię też Bakalarską.

Dziś na śniadanie jadłam?

Szparagi w cieście francuskim z pesto z czosnku niedźwiedziego i kozim serem. Mniam

Miasto, w którym uwielbiam jadać to…

Amsterdam/Berlin/Barcelona/Warszawa – najchętniej na zmianę ;)

Polska potrawa, którą w ciemno poleciłbym turyście z zagranicy to…

Zrobiłabym menu degustacyjne: Chłodnik na początek, następnie zrazy wołowe z kaszą gryczaną i ogórkiem kiszonym a na deser leniwe z bułką tartą, cukrem pudrem i kompotem rabarbarowym. No ewentualnie sezonowe owoce w koglu moglu.

Mój kulinarny afrodyzjak to…

Jedzenie palcami jest dla mnie największym afrodyzjakiem. W domu najchętniej zajadam się w ten sposób mulami w winie z dużą ilością natki pietruszki, czosnku i szalotki. Rwę bagietkę i maczam w maślanym sosie, oblizując palce. Boże, znowu zrobiłam się głodna!

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz