Partnerzy portalu
MENU główne, czyli kwestionariusz horecatrends.pl: Maciej „Bilon” Bilka Maciej „Bilon” Bilka, właściciel Gringo, fot. PTWP

MENU główne, czyli kwestionariusz horecatrends.pl: Maciej „Bilon” Bilka

Autor: JS/Horecatrends.pl Data: 11 kwietnia 2019 20:00

W przyszłym tygodniu Gringo świętuje swoje 5. urodziny. W kwietniu 2014 roku Maciej „Bilon” Bilka otworzył pierwszy lokal na Mokotowie. Obecnie Gringo ma trzy stałe lokalizacje w stolicy oraz jedną w Gdańsku. Do tego dochodzą letnie punkty plenerowe i food trucki. Z okazji urodzin sieci „Bilon” znalazł się w naszym dzisiejszym Menu głównym i opowiedział m.in. o swoich kulinarnych inspiracjach, smakach dzieciństwa i afrodyzjakach.

Jesz, żeby żyć, czy żyjesz, żeby jeść?

Jem, żeby żyć i żyję, żeby jeść (haha).

Gdybym był produktem spożywczym, byłbym…

Wodą lekko gazowaną.

Gdybym był knajpą, byłbym…

Gringo.

Smak mojego dzieciństwa to…

Surówka z marchewki i jabłka mojej babci oraz zrazy z ziemniakami i ogórkiem kiszonym.

Ostatnia kulinarna inspiracja…

Fish taco w Meksyku.

Podróż, którą najlepiej zapamiętały moje kubki smakowe…

Włochy, Tajlandia i Meksyk.

Moje kulinarne guru…

Jest wielu świetnych kucharzy, których podziwiam, ale rodzima babcina kuchnia była zawsze dla mnie najbardziej życiowa. Również babcia mojej córki, czyli moja teściowa, świetnie gotuje.

Danie, które często przyrządzam i za każdym razem smakuje inaczej…

Steki. W zależności od rodzaju mięsa, mimo że przyrządza się je podobnie, potrafią różnie smakować.

Potrawa, która zmieniła moje życie…

Oczywiście Chilli con carne.

Moja największa kulinarna trauma to…

Kiedyś w Korei zatrułem się jakimś gulaszem.

Nigdy nie zjem…

Duriana, byczych i jakichkolwiek jąder oraz mózgu.

W mojej kuchni nie może zabraknąć…

Świeżych i dobrej jakości produktów.

Żywność kupuję…

Na ogół na bazarkach oraz od dostawców, którzy zaopatrują mnie w gastronomii. Dużo produktów w domu mam z kooperatywy.

Dziś na śniadanie jadłem?

Banana, awokado i pomidory. Jestem obecnie na diecie warzywno – owocowej.

Miasto, w którym uwielbiam jadać to…

Bangkok.

Polska potrawa, którą w ciemno poleciłbym turyście z zagranicy to…

Gołąbki.

Mój kulinarny afrodyzjak to…

Z pewnością jest ich dużo jak np. homar czy ostrygi, ale pozostając w duchu Gringo stawiam na kolendrę, kumin i chilli.

Czytaj również: Gringo: Profil kuchni charakteryzuje hasztag „Gastrofaza” (wywiad)

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz