Partnerzy portalu
MENU główne, czyli kwestionariusz horecatrends.pl: Sandra Kotowicz fot. materiały prasowe

MENU główne, czyli kwestionariusz horecatrends.pl: Sandra Kotowicz

Autor: Jakub Szymanek/horecatrends.pl Data: 26 lipca 2019 08:08

Sandra Kotowicz znalazła się naszym dzisiejszym MENU głównym. Finalistka V edycji programu Top Chef w minionym roku spełniła jedno ze swoich kulinarnych marzeń i otworzyła na warszawskim Powiślu własny lokal. „Le’pię” to królestwo pierogów. Nam Sandra opowiedziała m.in. o swoich kulinarnych inspiracjach, smakach dzieciństwa i polskich potrawach, które w ciemno poleciłaby turyście z zagranicy.

Jesz, żeby żyć, czy żyjesz, żeby jeść?

Żyje, by jeść- zdecydowanie.

Gdybym była produktem spożywczym, byłabym...

Miodem.

Gdybym była knajpą, byłabym...

Chyba już trochę jestem – „Le’pię”.

Smak mojego dzieciństwa to...

Ciasto drożdżowe z kruszonką, gofry na wiejskim mleku i świeże maliny prostu z sadu babci.

Ostatnia kulinarna inspiracja to…

„Les halles de Lyon”, ale i każdy ostatnio odwiedzony street food, na którym zawsze znajdę jakąś perłę.

Podróż, którą zapamiętały moje kubki smakowe to…

Życie na dzikim Samoa.

Moje kulinarne guru to...

Alex Colonna Cesari, Bruno Timperman i Rasmus Kofoed

Danie, które przyrządzam i za każdym razem smakuje inaczej...

Risotto i naleśniki.

Potrawa, która zmieniła moje życie to...

Wołowina po burgundzku.

Moja największa kulinarna trauma to...

Czarnina.

Nigdy nie zjem...

Mięsa z psa, konia czy małpy.

W mojej kuchni nie może zabraknąć...

Czosnku i świeżych ziół.

Żywność kupuję...

Wszędzie tam, gdzie czuć jej prawdziwy zapach.

Dziś na śniadanie jadłam...

Bajgla z jajkiem w koszulce.

Miasto, w którym uwielbiam jadać to…

Mediolan.

Polska potrawa, która w ciemno poleciłabym z zagranicy to…

Pierogi. I najlepiej ich najlepszą wersję w „Le’pię”.

Mój kulinarny afrodyzjak to...

Masło. Dużo masła.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz