Nie wszystkie restauracje chcą częstować kranówką



wyborcza.biz - 24 maja 2019 09:23


Kelnerzy twierdzą, że nie mogą podać kranówki? Bardziej nie chcą albo nie zgadza się właściciel, który woli zarobić na wodzie butelkowanej, niż częstować tą, którą ma prawie za darmo - pisze wyborcza.biz.

Są już, zwłaszcza w większych miastach, lokale, które chwalą się serwowaniem kranowej i informują o takiej możliwości już na wejściu albo w menu. W innych to problem różnego kalibru.

Reporterka odwiedziła ostatnio kilka warszawskich knajp jednego dnia i poznała cały wachlarz reakcji na zamówienie kranówki: w jednej podanie jej nie było żadnym problemem, w drugiej kelner przewrócił oczami i się zgodził, tonem „wyjątkowo, po znajomości”. W trzeciej prośba spotkała się z odmową. Co prawda nie trzeba było zamawiać wody butelkowanej, ale jedyną alternatywą była „woda z dystrybutora” w cenie 5 zł za butelkę.

Czasami można spotkać się jeszcze z odmową tłumaczoną brakiem pozwolenia z sanepidu i że nie wolno podawać kranówki. Jednak sanepid i urzędnicy są zaskoczeni taką postawą. Wszelka woda używana w lokalach gastronomicznych musi być wodą pitną, po prostu.   

- Restaurator w ramach systemu jakości musi posiadać laboratoryjne badania wody cyklicznie monitorowanej, które potwierdzają jej przydatność do spożycia. Do badań woda pobierana jest z punktów ujęć znajdujących się w lokalu gastronomicznym – informuje Joanna Narożniak, rzecznik prasowy Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Warszawie. Jak dodaje, "restaurator powinien informować o rodzaju serwowanej wody". Jakości kranówki nie trzeba się bać, zwłaszcza w centrum miast.

Więcej na wyborcza.biz.