Partnerzy portalu
Obronił pracę magisterską w bistro. W drodze na mecz Nie chciał opuścić meczu. Magisterkę obronił w barze/fot. shutterstock

Obronił pracę magisterską w bistro. W drodze na mecz

Autor: PAP Data: 22 października 2022 16:11

46-letni Włoch obronił pracę magisterką zdalnie łącząc się ze swoją uczelnią w bistro przy autostradzie w drodze na północ na mecz drużyny piłkarskiej, której jest wiernym kibicem. Wydarzenia te odbywały się tego samego dnia, a on postanowił uczestniczyć w obu.

Nie chciał opuścić meczu. Magisterkę obronił w barze

Klub z Bari "to pasja mojego życia" - wyjaśnił pochodzący z Apulii przedsiębiorca Massimo Vitti, który połączył dwa wydarzenia, bo nie chciał żadnego z nich stracić: wyjazdowego mecz i obrony pracy magisterskiej z ekonomii biznesu.

"Nie wiem, czy to rekord, ale myślę, że to na pewno coś oryginalnego i w duchu studenckiej fantazji" - stwierdził, cytowany przez dziennik "La Stampa".

Dodał: "Gdy tylko dowiedziałem się, że mecz odbędzie się w dniu mojej obrony, uśmiałem się. Potem pomyślałem, że w jakiś sposób muszę to pogodzić".

Mężczyzna nie zrezygnował z podróży do Parmy na mecz swojego klubu, jak zawsze razem z przyjaciółmi - kibicami i w drodze na północ zatrzymał się w bistro przy autostradzie koło Bolonii. Usiadł w lokalu i przez telefon komórkowy oraz laptopa połączył się ze swoją uczelnią. Na stoliku leżał jego szalik kibica klubu. W takich okolicznościach został oficjalnie ogłoszony magistrem ekonomii.

"W ciągu 30 lat nie opuściłem żadnego wyjazdowego meczu klubu Bari. Także tym razem musiałem zastanowić się, jak to zorganizować" - podkreślił właściciel firmy informatycznej, który w dojrzałym wieku postanowił ukończyć studia.

Opowiedział, że w bistro wielu klientów z niedowierzaniem patrzyło na to, co dzieje się przy jego stoliku.

"Potem w chwili oficjalnego przyznania tytułu magistra było trochę chaosu. Świętowaliśmy wszyscy razem. Nie zabrakło gratulacji od obcych ludzi. Niezbyt często zdarza się to, że kończy się studia w barze przy autostradzie" - stwierdził Vitti.

 

 

SŁOWA KLUCZOWE

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz