Partnerzy portalu
Palikot: ''Sprzedaliśmy więcej niż rok temu, ale i tak ten rok był tragiczny''. Dlaczego?! Janusz Palikot był gościem XV Forum Rynku Spożywczego i Handlu w Warszawie. Fot. PTWP

Palikot: ''Sprzedaliśmy więcej niż rok temu, ale i tak ten rok był tragiczny''. Dlaczego?!

Autor: KG/horecatrends Data: 07 listopada 2022 16:30

- Zrealizowałem 40 proc. zamówień w tym roku w stosunku do tego, co mogłem sprzedać. W tym sensie jest to rok tragiczny można powiedzieć. Oczywiście sprzedaliśmy więcej w poprzednim roku, ale to nie zmienia faktu, że ten rok nam przeleciał w części dlatego, że nie mieliśmy odpowiedniego dostępu szczególnie do szkła - mówił Janusz Palikot, prezes Manufaktura Piwa Wódki i Wina SA, Tenczyńska Okovita SA, właściciel Browaru Tenczynek podczas XV Forum Rynku Spożywczego i Handlu w Warszawie.

Janusz Palikot zapytany o wpływie akcyzy na kondycję jego firm zwrócił uwagę, że udział akcyzy w każdym z jego produktów jest inny, tak jak inne są ceny na piwo, wino czy wódkę, ale i procent alkoholu w alkoholach mocnych jest bardziej opodatkowany niż w alkoholach mniej procentowych, jak piwo czy wino.

- Podwyżka akcyzy siłą rzeczy netto bardziej dotyczy producentów mocnych alkoholi. My jednak produkujemy produkty premium czy superpremium, w związku z tym udział akcyzy jest niższy niż większości całego rynku, więc to miało trochę mniejsze znaczenie. Nałożenie się wzrostu cen energii, cen materiałów, szczególnie szkła, kartonów, etykiet, mieliśmy kryzys wywołany przez Rosjan na terenie Ukrainy, jeszcze konsekwencje 3-letnie Covidu w Chinach dla gospodarki ogólnoświatowej, połączonego z polityką akcyzową rządu, to stworzyło geometryczny skok i niepokoju, i wzrostu cen, i różnych deficytów - mówił Janusz Palikot podczas sesji na FRSiH ‘’Alkohole i przekąski - gwiazdy sklepowej półki’’.

W jego opinii, gdyby ta polityka była prowadzona bez wojny na Ukrainie i bez Covidu, byłaby mniej bolesna dla całej gospodarki.

- Rząd tak jakby w ogóle nie brał pod uwagę czarnego scenariusza, jakby zakładał, że wszystko będzie tak jak w ostatnich latach i w związku z tym możemy ostro pojechać z deficytem budżetowym, ostro pojechać z polityką społeczną, możemy ostro pojechać z podatkami na różne cele. Tak i gdyby nie te wszystkie inne okoliczności, prawdopodobnie przeszliby suchą stopą przez to - dodał Janusz Palikot.

''Zrealizowałem 40 proc. zamówień w tym roku w stosunku do tego, co mogłem sprzedać''

Wskazał, że politykę prowadzi nie tylko po to, żeby dać radę, kiedy jest dobrze, ale także wtedy, kiedy jest niedobrze.

- Obecnie mamy sytuację taką, że nałożenie się kilku czynników naraz spowodowało to, że wszyscy mieliśmy ogromne problemy z zakupem na przykład butelek, bo wiele osób zareagowało w ten sposób, że kupiło z nadwyżką, więc naprawdę było ciężko je znaleźć. Zrealizowałem 40 proc. zamówień w tym roku w stosunku do tego, co mogłem sprzedać, a ile mógłbym produkować. W tym sensie jest to rok tragiczny można powiedzieć. Oczywiście sprzedaliśmy więcej w poprzednim roku, ale to nie zmienia faktu, że ten rok nam przeleciał w części dlatego, że nie mieliśmy odpowiedniego dostępu szczególnie do szkła - mówił Palikot.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz