Partnerzy portalu
PINTA stawia na "leżaki" Bartek Ociesa, piwowar i szef projektu PINTA Barrel Brewing/ fot. materiały prasowe

PINTA stawia na "leżaki"

Spośród 12 piw leżakowanych w beczkach, które dotychczas uwarzyła PINTA, 9 znajduje się w pierwszej dziesiątce najlepiej ocenianych piw z tego browaru (wg untappd.com). Starzone piwa robi się w naszym kraju od 2013 roku, ale dopiero pionierzy piwnej rewolucji w Polsce postanowili poświęcić im osobny browar.

Autor: www.horecatrends.pl Data: 04 czerwca 2019 12:54

PINTA zaczynając warzyć „Atak Chmielu” w 2011 roku pokazała, że polskie piwo może smakować inaczej niż koncernowy eurolager. Tak zaczęła się piwna rewolucja w Polsce. Dziś kontraktowy jeszcze Browar PINTA jest największym zakładem produkującym w naszym kraju piwa rzemieślnicze i liczy już dni do uruchomienia warzenia we własnym browarze w Wieprzu koło Żywca. – Precyzyjnie zaplanowana linia technologiczna pomoże w utrzymywaniu parametrów i powtarzalności procesów fermentacyjnych oraz zwiększy możliwości produkcyjne do 20 tys. hektolitrów – mówi Ziemowit Fałat, główny piwowar i współwłaściciel Browaru PINTA.

Piwna elita

Kiedy piwa rzemieślnicze warzy już w Polsce ponad 300 browarów, a liczna piwnych premier w ciągu roku sięga 2 tysięcy, PINTA stawia na kolejną niszę – piwa starzone w beczkach. Jeśli piwa rzemieślnicze to elita wśród piw, to piwa typu Barrel Aged (starzone w beczkach) to elita elity. Leżakowane w drewnianych beczkach po innych alkoholach nabierają wyjątkowych smaków i aromatów albo uzyskują nieosiągalne w innych miejscach warunki do dzikiej fermentacji.

– Na razie sprowadzaliśmy świeżo opróżnione beczki po destylatach z Hiszpanii, Francji, Stanów Zjednoczonych, Szkocji, Jamajki i Barbadosu – mówi Bartek Ociesa, piwowar i szef projektu PINTA Barrel Brewing. – Takie beczki mogą być użyte jako źródło smaku i aromatu najwyżej dwa razy, ale później używamy ich jeszcze do starzenia piw dzikich, wykorzystując szczególną mikroflorę bakteryjną – dodaje.

Obecnie warzeniem piw leżakowanych w beczkach zajmuje się mniej więcej co piąty browar rzemieślniczy w Polsce. Ilościowo zagarnęły one najwyżej 10 proc. kraftowego rynku, którego łączną wielkość szacuje się na mniej niż 1 proc. całego rynku piwa w Polsce. Ale w tej kategorii w ogóle nie chodzi o ilość, tylko o jakość. Wśród 50 obecnie najlepiej ocenianych piw z Polski ponad połowa leżakowała w beczkach! W ciągu ostatnich 5 lat to one tak naprawdę fascynują koneserów piwa, bo zawierają wszystko to, czym piwo może zachwycić najbardziej wyrachowane zmysły.

Risfactor i spółka

Najlepiej ocenianym piwem z PINTY jest ubiegłoroczny Risfactor DBA - Bourbon & Rum. Ponad tona chlebowego i ciastkowego słodu bazowego na warkę i ponad ćwierć tony angielskich słodów palonych dały mocne piwo w stylu Russian Imperial Stout. Kilka miesięcy leżakowania w niskich temperaturach i maturacja w dwóch rodzajach beczek dębowych – po bourbonie i rumie – stworzyły czarny, mocno palony, czekoladowy stout o gęstej konsystencji i aromacie będącym mariażem tych dwóch alkoholi.

W czołówce najwyżej ocenianych piw PINTY jest reszta RIS-ów z serii Risfactor: również ubiegłoroczny Risfactor Bourbon oraz rozlewany w tym roku Risfactor DBA - Coffee, Cocoa, Coconut, Vanilla. Ten ostatni spędził w beczkach półtora roku. Najpierw przez 6 miesięcy dojrzewał w beczce po rumie, a następnie był przetoczony na 12 miesięcy do beczki po amerykańskiej whiskey Jack Daniel's. Przed rozlewem do butelek był jeszcze macerowany z dodatkiem prażonej łuski kakaowca, chipsów kokosowych, kawy oraz wanilii.

PINTA napełnia beczki nie tylko mocnymi piwami, ale również lżejszymi, takimi do 7% zawartości alkoholu, warząc piwa kwaśnie i dzikie. Wyjątkiem w tej kategorii jest tegoroczny Kwas Theta Oak BA. To Russian Imperial Stout zakwaszony bakteriami kwasu mlekowego oraz przefermentowany drożdżami górnej fermentacji. Jak na kwaśne piwo jest mocny –  ma 12% alkoholu. W kolejnym etapie połączony z sokiem z polskich, kwaśnych wiśni dla nadania owocowego profilu. Następnie przebity do dębowych beczek, gdzie został poddany działaniu dzikich drożdży przez okres 6 miesięcy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.