Partnerzy portalu
Polacy rozszerzają horyzonty pod kątem kulinarnym (wywiad) Musi rosnąć mocna świadomość tego, jak można jeść, jak można mieszać produkty na talerzu, aby powstałe danie było ciekawe, urozmaicone i pełnowartościowe – powiedział Mateusz Zielonka, zwycięzca szóstej edycji programu MasterChef w rozmowie z Jakubem Szymankiem z horecatrends.pl. / fot. facebook.com/zielonysurfer

Polacy rozszerzają horyzonty pod kątem kulinarnym (wywiad)

Musi rosnąć mocna świadomość tego, jak można jeść, jak można mieszać produkty na talerzu, aby powstałe danie było ciekawe, urozmaicone i pełnowartościowe – powiedział Mateusz Zielonka, surfer i kucharz,  zwycięzca 6. edycji programu MasterChef w rozmowie z Jakubem Szymankiem z horecatrends.pl.

Autor: Jakub Szymanek Data: 13 czerwca 2021 19:16

Jakub Szymanek: Jakich dań na talerzu możemy się spodziewać z połączenia w kuchni surfera i kucharza?

Mateusz Zielonka: Z pewnością będzie to duża jazda na freestylu, ale też duża kreatywność i na pewno brak lęku przed łączeniem smaków. Często uskuteczniam to w swojej kuchni. Mówię tu o wiedzy na temat łączenia smaków, obróbki cieplnej i tego co, z czym i dlaczego. Taka wiedza o gotowaniu pozwala łączyć składniki i nie bać się eksperymentów w kuchni, bo na pewno zawsze wyjdzie coś pysznego.  

Na początku warsztatów kulinarnych, które poprowadziłeś, powiedziałeś, że będzie to kuchnia eksperymentalna. Idąc tym tropem, chciałem Cię zapytać o to, jak jedzą Polacy? W pandemii zrodził się trend na gotowanie w domu. Czy Twoim zdaniem lubimy eksperymentować w kuchni, stawiać na wyszukane połączenia, czy jednak to wszystko prezentuje się bardziej zachowawczo?

Na pewno Polacy rozszerzają swoje horyzonty pod kątem kulinarnym, bo każdy podczas pandemii nauczył się piec chleb i ja np. samemu nauczyłem się robić tacosy. Podczas pandemii zmontowałem sam prasę do taco. Chleb też zacząłem piec i na pewno otwieramy swoje horyzonty na nowe dziedziny, ale czy otwieramy się na nowe połączenia, nowe smaki? Wydaje mi się, że jeszcze mało śmiale podchodzimy do mieszania smaków. Ostatnio zrobiłem takie danie, które do tej pory nie wiem, czy jest deserem, czy daniem wytrawnym. Salsę ze słodkiej dyni z miodem i szałwią połączyłem z racuchami na syropie z bzu. Moim zdaniem to jest właśnie fajne w gotowaniu, że kuchnia zaciera się pomiędzy słodką a wytrawną, więc trzeba się po prostu mniej bać i próbować różnych kombinacji, mniej używać receptur, a bardziej polegać na intuicji.

Po zwycięstwie w programie MasterChef otworzyłeś swój lokal we Wrocławiu. Niestety byłeś zmuszony zamknąć go przez pandemię. Czy będziesz dalej próbować swoich sił w gastronomii i zdecydujesz się na otwarcie nowego lokalu?

Rzeczywiście „Surfera” musieliśmy zamknąć z drugą falą, gdyż po prostu miejsce nie rokowało, żeby przetrwać, więc trzeba było szybko zmienić temat restauracji. Moi wspólnicy w innych konceptach, w które inwestują, postawili na zupełnie inny rodzaj kuchni i to przetrwało. Natomiast jeśli chodzi o „Surfera”, to myślę, że tematycznie powróci koncept burgerów, bo temat street food'u nie upadnie. Myślę o postawieniu na kuchnię wegetariańską, więc może powstanie „Surfer” w wersji wege. Mam dużo pomysłów, różnych projektów, które jeszcze nie są zrealizowane do końca, także gdzieś tam na pewno będę je tworzyć.

Powiedziałeś o „Surferze” w wersji wege i chciałbym pójść w kierunku kuchni roślinnej, która staje się coraz bardziej popularna. Dużo ludzi rezygnuje z jedzenia mięsa na rzecz kuchni roślinnej, pojawiają się zamienniki mięsa. Jak ty to odbierasz?

Fajne jest to, że np. Warszawa jest chyba drugim czy trzecim miastem w Europie pod względem liczby knajp wegańskich, wegetariańskich. Co piąty Polak deklaruje, że nie je mięsa. To jest ekstra i bardzo kibicuje temu trendowi. Powinniśmy jeszcze pomyśleć nad rybami, bo to, co dzieje się, jest straszne. Połowy ryb nie są zrównoważone w najmniejszym stopniu i cały czas mamy z tym problem, o czym się nie mówi. Wszystkie organizacje, które walczą z nieprawidłowym połowem i z plastikiem w oceanie nie wspominają o tym, że powinniśmy również ograniczyć spożycie ryb i to jest moim zdaniem kolejny problem, który powinien przerodzić się w trend odpowiedzialnego wydobycia i spożycia ryb. Fajnie, że te trendy są, bo ludzie lubią być modni i lubią po prostu robić coś, co jest modne w pozytywnym tego słowa znaczeniu, więc fajnie, że idziemy świadomie w takie trendy, a nie w drugą stronę jak poprzednie dekady.

Sam ograniczałem mięso już od wielu lat, przed MasterChefem nazywałem to, że jest to taki flexitarianizm, czyli, że jem mięso tylko w gościach, czy to u babci na obiadku i nigdy w domu nie mam tego mięsa, nigdy go nie kupuję, jem go bardzo okazjonalnie. Wydaje mi się, że jak dojdziemy do takiego właśnie etapu, że jak ktoś nie potrafi zrezygnować, a jedynie ograniczyć i będzie np. raz w tygodniu spożywać mięso, to będzie wielkim sukcesem dla zdrowia i dla planety. Tak samo ma się z rybami. A patrząc na te wszystkie zamienniki, które powstają, to są one świetną alternatywą, ponieważ my jako Polacy nie jesteśmy nauczeni jeść inaczej niż taki schemat, który został nam wpojony typu: mięsko, ziemniaczki, surówka. To jest klasyk. Ewentualnie mięsko możemy w piątek zastąpić rybką i to jest maks naszej kreatywności.

Wydaje mi się, że teraz musi rosnąć mocna świadomość tego, jak można jeść, jak można mieszać dania, jak możemy mieszać produkty na talerzu, aby powstałe danie było ciekawe, urozmaicone i pełnowartościowe. A zwróćmy uwagę, że te wszystkie zamienniki, typu sztuczne mięsko, wegańskie parówki smakują identycznie jak zwykłe parówki i mięso, czyli są w porządku. Te wszystkie wspomniane już wcześniej roślinne burgerki są świetnym rozwiązaniem, ponieważ dzięki nim łatwiej przejść z nurtu mięsożercy do nurtu roślinożercy. Sam ostatnio robiłem wegańską kaszankę z fasoli, tofu, kaszy gryczanej. Nawijałem to wszystko na powłoki celulozowe i ugotowałem. Powstała wegańska kaszanka z czekoladą i karmelizowaną cebulą i smakowo to bardzo dobrze. Patrząc na takie rozwiązania, mogę stwierdzić, że idziemy w dobrym kierunku.

Dziękuję za rozmowę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.