Partnerzy portalu
Polska królestwem zupy, w którym "rządzi" rosół (artykuł + zdjęcia autorów bloga "Gotowanie z Pasją") na zdj. Grzegorz Targosz / Paweł Łukasik

Polska królestwem zupy, w którym "rządzi" rosół (artykuł + zdjęcia autorów bloga "Gotowanie z Pasją")

Polska to "Królestwo Zup", a rosół uważany jest za ich królową. Czy w XXI wieku ma on prawo bytu w nowoczesnych restauracjach? Tego wszystkiego można dowiedzieć się z artykułu przygotowanego dla Horecarends.pl przez Pawła Łukasika, współautora bloga kulinarnego "Gotowanie z Pasją" oraz książek kulinarnych, m.in. "KipiKasza", "Retrowarzywa", "BurgerDream".

Autor: Paweł Łukasik, Gotowanie z Pasją Data: 27 lutego 2019 08:46

Najprawdopodobniej zjadamy najwięcej zup na świecie, gdyż spożywamy ich rocznie około 3,8 miliarda litrów, co daje 103 litry na osobę. Gdy podzielimy ten wynik jeszcze przez ilość dni w roku, to okazuje się, że statystycznie każdy z nas je codziennie 300 ml zupy każdego dnia. Popularność zup w Polsce zapewne wynika z tradycji i umiłowania do nich jako tradycyjnego elementu każdego obiadu. W związku z tym, zupa bardzo mocno wpisała się w nasze zwyczaje i stanowi prawie zawsze pierwsze danie obiadu. Najpopularniejszą i najczęściej zamawianą zupą np. na weselach czy też jedzoną podczas niedzielnego obiadu jest właśnie rosół – a rosół to królowa polskich zup. Jest też przecież obowiązkowym daniem w menu tych restauracji, które serwują tradycyjną kuchnię polską.

Zupa to jedna z najstarszych potraw. Wykopaliska archeologiczne potwierdzają, że już w epoce kamienia przyrządzano pierwsze zupy ze zbóż, a więc znane są od bardzo dawna. W Chinach na dworze cesarskim też je jedzono, przygotowując z rożnego rodzajów mięsa czy też ryb. W okresie średniowiecza, w Europie chłopi żywili się prawie wyłącznie wszelkimi rodzajami dań przygotowywanych jako swojego rodzaju papki i zupy na bazie zbóż. W tej epoce dominowały potrawy jednogarnkowe, gdyż domostwa posiadały wówczas tylko jedno palenisko z kotłem, do którego wrzucano to co było i co można było zdobyć w danej porze roku. Można więc powiedzieć, że każdego dnia na stole stała inna „zupa”.

W Polsce zupy pojawiły się już w XIII wieku, ale prawdziwy ich rozkwit przypada na wiek XVI, czyli po przybyciu królowej Bony. Sprowadziła ona ze sobą zielenię, która zadomowiła się u nas i stała się popularna. Wzmiankę o rosole można znaleźć już w pierwszej polskiej książce kulinarnej, która przetrwała do naszych czasów, a wydanej w Krakowie w 1682 roku „Compendium ferculorum, albo zebranie potraw” napisanej przez Stanisława Czernieckiego, który był kuchmistrzem na dworze księcia Aleksandra Michała Lubomirskiego w Wiśniczu. Właśnie w niej między innymi znajduje się przepis na rosół nazwany „rosołem polskim”. Rosół według przepisu z 1682 roku składał się z mięsa wołowego albo cielęcego oraz jarząbka, kuropatwy lub gołębia. Jak pisze Czernecki, aby rosół nie śmierdział wodą lub wiatrem dodawało się jeszcze według uznania pietruszkę, koper, cebulę, czosnek, kwiat muszkatołowy, rozmaryn, pieprz, limonię (czyli cytrynę) lub też rozmaryn, który jak twierdzi Czerniecki - rosołu nie oszpeci. O popularności tego dania świadczy to, że w XIX wieku prawie każda profesjonalna książka kucharska zaczynała się od rozdziału poświęconego rosołom oraz różnego rodzaju wywarom. Natomiast na początku XX wieku na rosół, który składał się z kilku rodzajów mięs zaczęto mówić "królewski", dla odróżnienia od rosołów przygotowywanych na bazie jednego gatunku mięsa.

Warto też chwilę zatrzymać się nad samą nazwą. Etymologia nazwy „rosół” może nas dzisiaj zaskakiwać, gdyż należy ją kojarzyć z solą. Wywodzi się ona od wyrazu rozsolić i pierwotnie brzmiała "rozsół". Chodziło o to, że dawniej mięso konserwowano przez zasolenie oraz wysuszenie, więc aby nadawało się do zjedzenia należało je wcześniej wymoczyć, czyli właśnie rozsolić.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.