Partnerzy portalu
Private dining rozwinął się w pandemii (wywiad) Agnieszka Górska, CEO Ulala Chef: Liczba prywatnych przyjęć w domach naszych klientów nieprzerwanie rośnie

Private dining rozwinął się w pandemii (wywiad)

Autor: Anna Wrona/horecatrends.pl Data: 25 sierpnia 2021 07:04

Private dining, czyli wynajem chefa kuchni na prywatne przyjęcie, staje się coraz popularniejszy. O dynamicznym rozwoju tego segmentu rozmawiamy z Agnieszką Górską, CEO Ulala Chef.

Anna Wrona, horecatrends.pl: Jak w pandemii rozwijał się rynek private diningu i Wasza firma Ulala Chef?

Agnieszka Górska, CEO Ulala Chef: Wykorzystaliśmy dobrze szansę, jaką przyniosła nam pandemia. Tak mogę dziś to podsumować, choć w pierwszym lockdownie (2020) byliśmy zdruzgotani i przerażeni, tym co z nami będzie.

Nasza firma wcześniej miała dwa źródła przychodów: private dining dla klientów indywidualnych i obsługę niestandardowych wydarzeń kulinarnych dla klientów biznesowych. To drugie źródło praktycznie zupełnie zamknęło się dla nas w pandemii i do dziś nie wróciło do swojej właściwej skali. 

Byliśmy jednak bardzo zdeterminowani do walki o przetrwanie. Z wielką uwagą wsłuchiwaliśmy się w potrzeby rynku i szukaliśmy szans na odbicie z kryzysu. Kiedy tylko zauważyliśmy, że po pierwszym zdjęciu restrykcji segment private dining zaczął u nas dynamicznie rosnąć, poszliśmy za ciosem i mocno się na nim skoncentrowaliśmy.

W każdym kwartale poczynając od czerwca 2020 do dziś liczba prywatnych przyjęć w domach naszych klientów nieprzerwanie rośnie. Estymujemy, że rok 2021 zamkniemy ponad 3-krotnym wzrostem przychodów i zysków z tego segmentu w porównaniu do naszych najlepszych wyników sprzed pandemii.

Gdzie leży źródło takiego wyniku? Ja wierzę, że złożyły się na to 3 czynniki. Po pierwsze: mocna koncentracja naszej strategii na segmencie private dining. Po drugie: sprzyjające nam zamknięcia restauracji. Potrzeba celebrowania ważnych chwil nie zniknęła przecież mimo restrykcji - klienci organizowali przyjęcia w domach, znacznie mniejsze i bardziej kameralne ze względu na pandemię, ale mimo wszystko je organizowali.

Po trzecie: otwarcie się rynku i klientów na poszukiwanie alternatyw “w tym nowym świecie”. Tak samo jak wielu z nas w czasie pandemii po raz pierwszy zamówiło dostawę jedzenia z restauracji, tak samo klienci z zasobnym portfelem stali się bardziej otwarci na nową dla nich usługę wynajmu chefa na prywatną kolację w domu. Przełomowe wydarzenia potrafią skokowo zmienić obraz rynku. Dla nas akurat ten nowy obraz jest bardzo pozytywny.

AW: Jakie mieliście najciekawsze zlecenia?

AG: Jedne z najciekawszych to dla nas zawsze kolacje zaręczynowe. Często jest to całkowita niespodzianka dla przyszłej narzeczonej, którą zachwyca pomysł, jaki zrealizował jej narzeczony z naszą pomocą. Towarzyszy tym wieczorom mnóstwo emocji. A my możemy wesprzeć Klienta nie tylko wyjątkowym menu serwowanym na żywo przez chefa, ale także zbudować dekoracje - meble, stół, kwiaty, świece. Jesteśmy cichym i dyskretnym sojusznikiem przyszłego narzeczonego. Pamiętam takie niedawne przyjęcie zorganizowane w nowo budowanym, pustym domu, na jeszcze surowej betonowej podłodze. To była przepiękna przestrzeń do zaaranżowania prywatnej kolacji marzeń.

AW: Czy private dining będzie rósł? Kto najczęściej korzysta z takich usług?

AG: Myślę, że w Polsce na pewno. Społeczeństwo się bogaci. Do tego edukujemy się gastronomicznie, podróżujemy, otwieramy horyzonty również w obszarze kulinarnym.

Sprzyjać nam będzie moim zdaniem dodatkowo inny trend wykreowany przez pandemię - praca zdalna i homeschooling dzieci nauczyły nas, że mieszkać nie trzeba już w dużych miastach.

Zamożni klienci, wysoko opłacani specjaliści wyprowadzają się z miast do domów pod miastem lub w inne regiony Polski z dala od największych ośrodków. Ten trend będzie dalej pobudzał zapotrzebowanie na wysokiej jakości usługi private dining - ludzie będą chcieli mieć topowe doświadczenie restauracyjne ale w zaciszu ich domu z dala od miasta.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz