Partnerzy portalu
Rebread - czyli co można zrobić z czerstwego pieczywa Rebread to start-up przetwarzający niewykorzystane pieczywo/ fot. Rebread/ fot. Rebread

Rebread - czyli co można zrobić z czerstwego pieczywa

Autor: Anna Wrona; www.horecatrends.pl Data: 03 sierpnia 2021 09:26

Kraftowy alkohol, kosmetyki a nawet opakowania. O start-upie Rebread rozmawiamy z Barłomiejem Rakiem, który wspólnie z Katarzyną Młynarczyk poszukuje kreatywnych sposobów na ratowanie niesprzedanego chleba.

Katarzyna Młynarczyk i Bartłomiej Rak, twórcy Socjomanii, prowadzą w Krakowie biznes gastronomiczny, w ramach którego działa także rzemieślnicza piekarnia. Wyzwania związane z zagospodarowaniem niesprzedanego pieczywa doprowadziły wspólników do pomysłu na Rebread – start-up odbierający czerstwe pieczywo z innych piekarni i wytwarzający z niego m.in. okowitę

 

– Piekarnię rzemieślniczą prowadzimy od 2019 roku w Krakowie. Pomysł wyniknął w dość naturalny sposób: nie mieliśmy co zrobić z pieczywem, którego nie udało nam się sprzedać. Pieczywo wracało do nas z różnych punktów, z którymi współpracujemy. Pandemia nie ułatwiła sytuacji. Z jednej strony bardzo mocno zwiększyliśmy produkcję (w skali możliwej dla piekarni rzemieślniczej). Z drugiej strony były takie dni, że ludzie bali się wyjść z domu i mimo że dowozimy do domów, nie zawsze udawało się opróżnić półki – mówi Bartłomiej Rak.

Rebread - destylat z czerstwego pieczywa

Niesprzedane pieczywo na początku odbierał "Pan rolnik", ale w czasie pandemii także i to stało się utrudnione. Bartłomiej Rak i Katarzyna Młynarczyk znaleźli więc inne rozwiązanie.

– Współpracowaliśmy wcześniej z jednym z lokalnych rolników, który od nas odbierał pieczywo dla zwierząt, ale pandemia bardzo często go wstrzymywała i wpływała na jego biznes. Czasami nie dojeżdżał i nie zawsze potrzebował tyle czerstwego pieczywa, ile produkowaliśmy. Zaczęliśmy się zastanawiać, co możemy zrobić. Jako pokolenie wychowane w internecie zaczęliśmy "googlać" ten temat. Okazało się, że jest dużo różnych upublicznionych badań, finansowanych z grantów Unii Europejskiej. Trafiliśmy też na inną piekarnię, działającą w Austrii, która trzy lata temu zbudowała swoją własną destylarnię. Postanowiliśmy, że my może nie zbudujemy od razu swojej własnej destylarni, ale znajdziemy destylarnię rzemieślniczą w Polsce, która nam pomoże. Tak trafiliśmy na Podkarpacie, do Grzegorza Pińczuka, który stwierdził, że bardzo chętnie spróbuje stworzyć destylat z czerstwego pieczywa – wspomina współpomysłodawca Rebread.

Firma zaczęła gromadzić czerstwe pieczywo, suszyć i przechowywać w odpowiednich warunkach. W ciągu pół roku udało się uzbierać pół tony.

– Z pół tony wyprodukowaliśmy w pierwszej serii okowity 550 butelek. Plus na przyszłość, dla potomnych, zalaliśmy również beczkę drewnianą 30-litrową, którą za 3 lata odkopiemy i zobaczymy, co się w niej znajduje – planuje Bartłomiej Rak.

Kosmetyki i opakowania - z czerstwego pieczywa

Poza okowitą Rebread planuje produkować również piwo, kosmetyki oraz biodegradowalne opakowania PLA.

– Przyglądamy się temu tematowi. Budujemy grupę naukowców z regionalnych podmiotów akademickich. Zaczęły się odzywać do nas piekarnie przemysłowe, które niesprzedanego pieczywa mają dużo więcej. To są ilości idące w tony dziennie. Rynek kraftowych alkoholi w Polsce nie jest jeszcze tak rozwinięty, żebyśmy takie tonaże przerabiali w destylarni. To nie jest kierunek, który jesteśmy w stanie dosyć mocno wyskalować. Przewidujemy, że będziemy przerabiać w granicach 30-60 ton pieczywa rocznie na destylaty. Zaczęliśmy poszukiwać innych rozwiązań. Myślimy przede wszystkim o branży kosmetycznej. Dotarliśmy do takich badań i je analizujemy. Trafiliśmy również na opracowania pokazujące, jak z czerstwego pieczywa wyprodukować opakowania (folię biodegradowalną). To też by nam się przydało w biznesie. Bardzo dużo pakujemy. Pieczywo jest zapakowane, rzeczy cukiernicze czy kanapki są zapakowane. Widzimy duży potencjał w świecie, który wszystko zaczął dowozić – dodaje Rak.

Wspólnicy złożyli też wniosek do Unii Europejskiej na współpracę z uniwersytetem rolniczym, który ma pomóc opracować nowe receptury pieczywa z wykorzystaniem zmielonego czerstwego chleba.

– Chcielibyśmy wykorzystywać zmielone czerstwe pieczywo, czyli nie tylko wypiekać z mąki, ale część mąki zastąpić zmielonym czerstwym pieczywem. Do takich badań też dotarliśmy. Będziemy analizować, czy będziemy mogli ten kierunek wykorzystać – zapowiada współtwórca start-upu.

Rebread: Plany ratowania pieczywa

Wspólnicy wydzieli spółkę zajmującą się produkcją okowity z biznesu gastronomiczno-piekarniczego. Przymierzają się do zakupu koncesji. Planują skalować produkcję. W pierwszym roku chcieliby osiągnąć poziom 30 tys. butelek. Pracują nad logistyką ogólnokrajową.

– Najbliższe plany to przede wszystkim logistyka, która jest dla nas dużym wyzwaniem. O ile logistykę regionalną i miejską ogarniamy bardzo dobrze, o tyle zbudowanie logistyki ogólnokrajowej (odbieranie pieczywa z różnych miast, suszenie i przechowywanie w odpowiednich warunkach) trochę nam nastręcza problemów. Szukamy centralnego magazynu. Budujemy flotę samochodów. Mamy bardzo dużo zapytań z piekarni, kiedy przyjedziemy i czemu jeszcze nie przyjechaliśmy. Staramy się nadgonić, bo rynek nas ciśnie. Ale to dobrze, bo motywacja jest wtedy dużo większa – podkreśla Bartłomiej Rak.

– Cały czas myślimy o tym, jak uratować pieczywo. Podczas każdej rozmowy z właścicielem piekarni czy piekarzem (często to ta sama osoba) pojawia się słowo „uratować”. To produkt, w który ci ludzie wkładają całe serce, dużo czasu, nocnych godzin. Zwykle jest to produkcja oparta o najlepsze mąki. Szkoda, żeby przeleżał na półce i trafił do kosza, na przemiał, do spalarni czy nawet do zwierząt. Dużo ciekawsze rzeczy z tego surowca można stworzyć – mówi.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

komentarze

  • Gość

    Pieczywo powinno wypiekać się w takiej ilości, aby nie było takiego problemu: \"co zrobić ze starym pieczywem?\" Ze zmielonego, starego chleba robiono kwas chlebowy, ciasta i tzw. \"chleb żołnierski\". Żeby wyczuwalny był aromat starego chleba, należało go przyrumienić w piecu.
  • MC

    gratuluję! i to jest pomysł na okowitę, a nie te popłuczyny od palikota robione w garazu