Partnerzy portalu
Szampan jest francuski, ale jego zalety pierwsi docenili Anglicy Szampan jest francuski, ale jego zalety pierwsi docenili Anglicy; fot. shutterstock

Szampan jest francuski, ale jego zalety pierwsi docenili Anglicy

Szampan jest francuski - produkuje się go tylko w jednym francuskim regionie, Szampanii, stąd nazwa. Ale pije na całym świecie, w ilościach o wiele większych niż w ojczyźnie. To jednak Anglicy jako pierwsi zauważyli, że naturalną skłonność do pienienia się, można w szampańskim winie wzmocnić drugą fermentacją.

Autor: PAP Data: 31 grudnia 2020 12:15

Od ostatniej ćwierci XVII wieku, londyńscy kupcy, którzy z Szampanii sprowadzali białe wino w beczkach, rozlewali je do butelek i wytwarzali w nich dwutlenek węgla, obficie słodząc melasą. Mogli tak postępować, dlatego że nowa technika - również angielska - pozwoliła na produkcję wytrzymalszych butelek.

Minęło wiele lat zanim "sparkling champaign" (musujący szampan) powrócił nad Marnę. Gdy jednak powrócił, skończyło się bezpowrotnie angielskie chałupnictwo i pieniące się wino znów stało się w stu procentach francuskie. Wciąż jednak najwięcej kupowali go Anglicy.

W XIX w. z Anglikami konkurować zaczęli jako klienci, rosyjscy arystokraci z carem na czele, którzy sprowadzali ponad połowę produkcji wielkich, dzięki nim, marek: Roederer, Moet i Veuve Clicquot (wdowa Clicquot). Szampan Veuve Clicquot, jako "wdowa" lub "klikowskoje", opiewany był przez rosyjskich klasyków od Puszkina, poprzez Gogola do Czechowa.

Veuve Clicquot, czyli pani Barbe-Nicole Clicquot z domu Ponsardin, zwana "wielką damą Szampanii", zasłużyła sobie szczególnie na sympatię Rosjan. A to dlatego, że gdy car przyłączył się w 1805 r. do koalicji antynapoleońskiej, co zamykało handel z Rosją, potrafiła przełamać ustanowioną rok później blokadę kontynentalną i znaleźć drogę do Petersburga dla swych butelek.

Veuve Clicquot naprawdę zalała rosyjski rynek swym szampanem po abdykacji Napoleona w roku 1814. Pomogła jej zapewne darmowa reklama na stronach dzieł największych pisarzy rosyjskich XIX stulecia. Szampan wdowy Clicquot pito w Rosji aż do zdobycia władzy przez bolszewików.

Po wielu latach zastąpiło go "sowieckoje szmapanskoje". Starzy ludzie wspominali, że Veuve Clicquot miała dewizę: nasze wino jest tylko jednej jakości, najwyższej".

Wdowa nie zadawalała się eksportem do Rosji. Sprzedawała swój szampan w całej Europie, a od 1820 r. również w Stanach Zjednoczonych. Za największego promotora szampana w Ameryce uważa się jednak Charles'a Heidsiecka, który w połowie XIX wieku popłynął ze swym pienistym nektarem na podbój Stanów Zjednoczonych, stał się ulubieńcem nowojorskich elit, zbankrutował, odbił się znowu od dna i pozostał w amerykańskiej legendzie i historii, jako Champagne Charlie, czyli Karolek Szampański.

Amerykanie dosyć szybko stali się drugimi po Brytyjczykach konsumentami szampana. I tak jest do dzisiaj. Producenci tego trunku, bardzo dotkliwie odczuwają pandemię, która jak to określają, "zabrała święta" w większości krajów europejskich. A najwięcej szampana wypija świat na Sylwestra. Koronawirus spowodował "dramatyczny" spadek konsumpcji we Francji. Całą nadzieję na ograniczenie strat pokładają w Ameryce.

Jak donosił niedawno dziennik "le Monde", wyborcy Bidena wykupili niemal cały szampan z amerykańskich sklepów. Wg "lakierników", jak nazywa tamtejsza Polonia sklepy z alkoholem, w Nowym Jorku, gdy ogłoszono jego zwycięstwo, w jedne dzień sprzedano więcej szampana niż na dwa ostatnie Sylwestry razem.

Wg "le Monde", przeważająca większość spośród 26 milionów butelek eksportowanych do USA, wykupowana jest na Wschodnim i Zachodnim Wybrzeżu oraz w wielkich metropoliach. Tam, gdzie kandydat Demokratów uzyskał najwięcej głosów, tam, gdzie żyje wyższa klasa średnia, która korzysta z globalizacji i którą stać jeszcze na zapłacenie co najmniej 35 dolarów za butelkę - gdyż rzadko kiedy można tam dostać szampana poniżej tej ceny. Wskazuje to wyraźnie - pisze autorka artykułu - że "elektorat Bidena jest bogatszy i wykształcony". To nie jest Ameryka prostych ludzi, którzy w większości głosowali na Donalda Trumpa.

Przypomina się powiedzenie z czasów PRL: w komunizmie klasa robotnicza pije szampana ustami swych przywódców.

SŁOWA KLUCZOWE

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.