Partnerzy portalu
Trend na bezalkoholowe cocktaile wychodzi poza ‘’Dry January’’
Coraz więcej gości chce w lokalach gastronomicznych chce pić cocktaile o obniżonej zawartości procentowej albo takie, które w ogóle tego alkoholu nie będą zawierały. Fot. Shutterstock

Trend na bezalkoholowe cocktaile wychodzi poza ‘’Dry January’’

Autor: Katarzyna Gubała Data: 25 stycznia 2023 08:00

- Na przestrzeni lat cocktaile bezalkoholowe - mocktaile - były w cieniu cocktaili alkoholowych. To się zmieniło - mówi horecatrends.pl barman Marcin Szyma z teamu ‘’Podawane z pasją’’.

Horecatrends: ‘’Dry January’’, czyli ‘’suchy styczeń’’ - co to za trend?

Marcin Szyma, barman z barmańskiego teamu ‘’Podawane z pasją’’: Coraz więcej gości chce w lokalach gastronomicznych chce pić cocktaile o obniżonej zawartości procentowej albo takie, które w ogóle tego alkoholu nie będą zawierały. Wynika to z tego, że wielu gości przyjeżdża do lokalu samochodami, ale też dlatego, że w styczniu próbują spełniać swoje postanowienia noworoczne, które mogą mówić o tym, że nie chcą spożywać zbyt dużej ilości alkoholu bądź chcą zwracać uwagę na kaloryczność cocktaili czy dań, które będą spożywać. Na przestrzeni lat cocktaile bezalkoholowe - mocktaile - były w cieniu cocktaili alkoholowych, bo wielu z nas cocktail bar czy pub kojarzy z miejscem, gdzie napije się dobrego, selekcjonowanego alkoholu. Nawet nazwa ‘’mocktail’’ - ‘’mock’’ oznaczała, coś co będziemy udawać, wyśmiewać. To się zmieniło. Warto zwracać uwagę, żeby w karcie lokalu był obecny cocktail bezalkoholowy, a jeśli nie chcemy go mieć na stronach karty - to powinna się tam znaleźć informacja, że jest możliwość wykonania cocktaili w wersji 0%.

Jak w praktyce cocktail bary realizują ten trend? Co oferują gościom?

Od kilku lat na rynku dostępne są różnego rodzaju substytuty alkoholi. Najłatwiej byłoby je określić ginami bezalkoholowymi, ale nie byłoby to do końca właściwe określenie, bo bardzo często one nie zawierają jałowca. Pozycjami, które jako pierwsze pojawiły się na rynku brytyjskim, a od jakiegoś czasu są też w Polsce są Seedlip. To rodzaje destylatów, które  robione są na różnego rodzaju owocach, warzywach czy przyprawach, nie zawierają alkoholu, cukru, ale mają sporo aromatu na bazie, którego możemy pracować. Są fajnym elementem do przygotowania cocktailu bezalkoholowego, który będzie wyglądał jak cocktail z dodatkiem alkoholu, który nie będzie zawierał zbyt wysokiej ilości cukru, za to będzie miał fajny smak i aromat.

Proszę o przykład.

Proponuję twist Penicillin Cocktail - new age klasyka, którego znamy od 2004 roku, ale jako bazę wykorzystam Seedlip Grove 42, w którym odnajdziemy m.in. imbir, cytrusy oraz trawę cytrynową. Łączymy go z własnej roboty syropem na bazie miodu wielokwiatowego, imbiru oraz cytryny, bo warto dodać ‘’cukier’’, który będzie nośnikiem smaku. Goście coraz częściej pytają o cocktaile bezalkoholowe i nie jest to tylko kwestia początku roku i ‘’Dry January’’. Np. znaczną część gości w Magazyn - Cocktail Bar Mariacka, gdzie pracuję stawią studenci i oni w okresie sesji nie mają ochoty pić alkoholu - przynajmniej przy tych pierwszych egzaminach, kiedy liczą, że zdadzą je w pierwszych terminach. Dlatego warto mieć im coś do zaproponowania oprócz napojów gazowanych.

Czy to, że te cocktaile są przygotowywane na bazie napojów bezalkoholowych oznacza, że są one tańsze dla Was jako cocktail baru i dla gości?

Jeżeli robimy cocktail na bazie alkoholu, który jest dealkoholizowany to warto wiedzieć, że on dalej jest produktem jakościowym. I tak jak w przypadku alkoholu - jeżeli chcemy coś zrobić na tanim alkoholu z tanim dodatkiem uzyskamy tani cocktail, na którym możemy dużo zarobić. Jeżeli mamy produkt, który jest droższy, mamy konkretne smaki, aromaty – ta cena będzie wyższa. Seedlip czy inne produkty zastępujące alkohol nie należą do najtańszych na rynku, niemniej jednak nie marżujemy tego bardzo z racji tego, że musimy pamiętać, że tego typu produkty mają terminy przydatności. Po otworzeniu butelki może ona przez około pół roku stać na barze i nic się złego z tym nie stanie, natomiast uważam, że lepiej sprzedać to systematycznie niż oszukiwać gości na świeżości i jakości.

Dziękuję za rozmowę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz